Ostatnie wpisy
Zakładki:
A teraz ebooki
A to moje
Abonowane kanały Youtube
Adresy e-mail
Agregatory
Blogi
Książki i ebooki
Kursy polecane
Software
Witryny
Tagi
Nowości Helionu
|
Wpisy z tagiem: Facebook
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Facebook Full Screen Video
Drobiażdżek dla przeglądarki Chrome - rozszerzenie Facebook Full Screen Video, które dodaje do paska narzędziowego klipu wideo osadzonego w Facebooku (obsługiwane są YouTube i Vimeo) przycisk uruchamiający oglądanie na pełnym ekranie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by przejść do oglądania w serwisie źródłowym, no ale wygodnie jest mieć taką możliwość.
Na marginesie pewna uwaga techniczna - zauważyłem dość dziwną przypadłość Chrome i szczerze mówiąc nie wiem, kiedy się pojawiła, w każdym razie widzę ją w wersji 7 dev. Gdy na stronie rozszerzeń chcemy odinstalować wyłączone rozszerzenie, musimy je najpierw włączyć - nie da się odinstalować wyłączonego.
wtorek, 06 lipca 2010
ChromeBook - chat Facebooka
ChromeBook to rozszerzenie dla przeglądarki Chrome, które pozwala uruchamiać pogawędki za pomocą narzędzia do chatowania Facebooka bezpośrednio z poziomu Chrome, niezależnie od tego, na jakiej stronie akurat jesteśmy. Program wyświetla powiadomienia i odtwarza sygnał dźwiękowy, a rozmowę można prowadzić zarówno w wyskakującym oknie, jak i na osobnej karcie.
sobota, 26 czerwca 2010
Integracja Picasy z Facebookiem
Na stronie http://apps.facebook.com/picasauploader/ jest narzędzie, za pomocą którego możesz zintegrować program Picasa z Facebookiem, co pozwoli szybko ładować fotografie do tego ostatniego. Po kliknięciu Install now uruchamiana jest Picasa. Dodajemy przycisk Facebooka do paska w Picasie, po czym wskazujemy fotografię i klikamy ten przycisk. Ukazuje się okienko Uploadera, w którym klikamy przycisk Start Upload. Potem udzielamy zezwolenia na dostęp, wybieramy album (lub tworzymy nowy) i przesyłamy. Etapy: 1. dodawanie przycisku w Picasie
2. wybieranie fotografii
3. ładowanie do Facebooka
4. wybieranie albumu
sobota, 20 lutego 2010
Facebook zastępuje tradycyjne życie uczelni
Ciekawą informację opublikował The Washington Post - po raz pierwszy od 1887 roku studenci założonego jeszcze przez Thomasa Jeffersona University of Virginia w Charlottesville nie otrzymają tradycyjnego, drukowanego rocznika Corks and Curls. Brak zainteresowania studentów i wysoki koszt wydania sięgający 100 tys. USD skłoniły władze uczelni do rezygnacji z uświęconej tradycji. Uczelnia idzie tu w ślady innych placówek oświatowych, a jej decyzja jest jednym ze spektakularnych zdarzeń okresu sukcesywnej degradacji tego rodzaju wydawnictw trwającego już od lat siedemdziesiątych. Obecnie ok. tysiąca koledżów publikuje jeszcze roczniki, gdy 15 lat temu było ich 2400. Jak tłumaczy gazeta, Internet zmienił diametralnie życie uczelnianych społeczności, które kiedyś koncentrowało się fizycznie w kampusach, a obecnie przenosi się do Internetu, przede wszystkim do sieci społecznościowych, jak Facebook. Elektroniczne formy organizowania i uwieczniania życia studenckiego, okazały się znacznie bardziej atrakcyjne niż tradycyjne formy znane starszym rocznikom absolwentów, dla których bezpośrednie kontakty były w zasadzie jedyną możliwością. Rodzicielski nadzór w Facebooku?
Indonezyjska minister d/s równouprawnienia kobiet, Linda Amalia Sari, zażądała od rodziców towarzyszenia ich pociechom w czasie odwiedzania Facebooka i innych popularnych serwisów społecznościowych. Idiotyzm? Tylko pozornie - to reakcja rządu indonezyjskiego na opisywane w ostatnim czasie przez media przypadki uprowadzeń dzieci przez osoby poznane przez nie w Facebooku i podobnych mu serwisach. Wezwano też nauczycieli do uczestniczenia w programie mającym uświadamiać uczniom niebezpieczeństwa związane z zawieraniem internetowych przyjaźni oraz generalnie - pozytywne i negatywne skutki sieci społecznościowych. Można jednak powątpiewać w skuteczność tego rodzaju nadzoru, gdyż zakłada on, że rodzice mają lepsze rozeznanie w funkcjonowaniu Internetu, a codzienne doświadczenie pokazuje, że dzieciaki byłyby w stanie bez problemu wodzić rodziców za nos - zresztą kto by chciał jakichkolwiek kontaktów z innymi, mając za plecami kogoś zaglądającego mu przez ramię. Niemniej problem pozostaje. za: Individual.com | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||