Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
A teraz ebooki
A to moje
Abonowane kanały Youtube
Adresy e-mail
Agregatory
Blogi
Książki i ebooki
Kursy polecane
Software
Witryny




darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS

Nowości Helionu


Skopiuj CSS

Wpisy z tagiem: Google Reader

piątek, 19 lutego 2010
Google Reader - more like this...

W Czytniku Google pojawiła się nowa (a właściwie odnowiona pod inną nazwą) funkcja polecania blogów o podobnym do czytanego charakterze. Gdy przesuniesz kursor nad jakiś blog na liście, a potem rozwiniesz menu i wybierzesz More like this..., zobaczysz listę sugerowanych tematycznie blogów. Nie wiem, jakim algorytmem jest to sterowane, ale akurat w przypadku mojego własnego blogu zauważyłem, że na liście pojawiają się blogi znajdujące się razem z Poradnikiem w standardowych pakietach subskrypcyjnych Google Readera.

A na stronie Przeglądaj, na karcie Rekomendacje, znajdziesz sugestie: Rekomendacje dla nowych kanałów generowane są poprzez porównanie Twoich zainteresowań z kanałami użytkowników o podobnych zainteresowaniach.

Google Reader - co z tym PubSubHubbub?

Czytnik Google, znany chyba mimo wszystko lepiej jako Google Reader, już jakiś czas temu zapowiadał wprowadzenie protokołu PubSubHubbub, który znacznie przyspiesza pojawianie się w GR newsów od momentu ich opublikowania w blogu. Pisałem o tym dwukrotnie - PubSubHubbub - szybko, szybko i GReader zaimplementował PubSubHubbub? Problem w tym, że ciągle działało to jakoś dziwnie - czasem wpis pojawiał się bardzo szybko, czasem po 30 czy 60 minutach. Nie miałem tak do końca pewności, czy niemal natychmiastowe zindeksowanie nie wynikało przypadkiem z tego, że trafiłem akurat na moment cyklicznego indeksowania wpisów z Blox.pl czy innej platformy, gdzie umieszczałem jakieś materiały.

ReadWriteWeb umieścił właśnie wpis opatrzony znakiem zapytania - Has Google Reader Gone Real Time? - ale skłaniający się do stwierdzenia, że indeksowanie odbywa się chyba w czasie rzeczywistym. Pytanie jednak, czy wszystkie strony tej operacji są w to zaangażowane.

Google Reader jest bez dwóch zdań najpopularniejszym czytnikiem newsów - decyduje o tym nie tylko solidna funkcjonalność, ale i integracja z innymi usługami Google. Efekt synergii jest w dzisiejszym Internecie tak istotny, że użytkownicy wolą nieraz usługi nieco słabsze funkcjonalnie, ale dobrze połączone, wymieniające ze sobą dane. A tu Google jest w tej chwili nie do przebicia.

Na marginesie, ciągle słabo działa integracja Google Buzz z Twitterem. Jest dość spore opóźnienie, czasem sięgające godzin - nieraz widzę, jak pojawia się nagle seria twitterowych wpisów obserwowanej przeze mnie osoby, tyle tylko, że były one umieszczane w Twitterze na przestrzeni wielu godzin. Zauważyłem zresztą, że kilka osób zrezygnowało z tego połączenia (sam to zrobiłem), a niektórzy użytkownicy wręcz zbanowali osoby, które karmią Buzz swoim twitterowym urobkiem. To zresztą nieustający problem przy integrowaniu różnych serwisów społecznościowych - opóźnienie, a przede wszystkim wyrwanie z kontekstu, które powoduje, że wymiana poglądów między ich użytkownikami bywa czasem dość dziwaczna. Sam wycofałem szereg połączeń, a jeśli chcę gdzieś coś umieścić, to robię to ręcznie.