Ostatnie wpisy
Zakładki:
A teraz ebooki
A to moje
Abonowane kanały Youtube
Adresy e-mail
Agregatory
Blogi
Książki i ebooki
Kursy polecane
Software
Witryny
Tagi
Nowości Helionu
|
Wpisy z tagiem: Joomla
czwartek, 09 września 2010
Joomla - plugin dla GeoGebry
Aplety GeoGebry można łatwo umieszczać w systemie Joomla, eksportując aplet z GeoGebry jako stronę HTML, kopiując z niej kod między znacznikami apletu i wstawiając ten kod na stronę w Joomli. W bazie rozszerzeń Joomli nie ma żadnego specjalnego dodatku dla GeoGebry, ale znalazłem taki dodatek we francuskiej witrynie pod adresem http://www.unpeud.info/a-propos-du-site/plugin-geogebra-pour-joomla. Bez strachu, język nie będzie przeszkodą - już się przez to przebiłem. Przedstawię swoją procedurę. Najpierw wszedłem przez FTP do Joomli i utworzyłem tam podfolder /geogebra. Skopiowałem do niego pliki GeoGebry (znajdziesz je na dysku po wyeksportowaniu apletu do postaci strony internetowej):
Następnie pobrałem plik z pluginem - masz go w sekcji Téléchargement (czyli pobieranie), jako geogebra.zip. Następnie w zapleczu administracyjnym Joomli zainstalowałem ten dodatek, sięgając w menu do Rozszerzenia - Instalator. Kolejnym etapem było wejście do Rozszerzenia - Dodatki i włączenie dodatku o nazwie Content - GeoGebra - kliknięcie w kolumnie Włączony uruchomi ten dodatek. Gdy jeszcze klikniesz jego nazwę, zostanie wyświetlona konfiguracja, w tym domyślne wymiary interfejsu. W tym momencie możemy już przesłać plik apletu .ggb do tego folderu. Z kolei pisząc artykuł, wstawiamy aplet w trybie graficznym, stosując specjalną składnię - zwróć uwagę, że nazwę pliku podajemy bez rozszerzenia .ggb, zwracamy uwagę na ścieżkę i wielkość znaków, całość umieszczamy w nawiasach klamrowych: {ggb}geogebra/CalkaOznaczonaPrzedzial{/ggb}
Przykłady użycia widzisz w powyższej witrynie. Plugin ten nie jest idealny - nie można skonfigurować apletu tak, by działał prawy klawisz myszki czy był widoczny przycisk odświeżania. No chyba że popełniam jakiś błąd - gdyby ktoś odkrył sposób, prosiłbym o komentarz.
wtorek, 09 marca 2010
Google Buzz w Joomla
Pojawiło się właśnie rozszerzenie Google Buzz dla systemu Joomla. Po zainstalowaniu modułu musimy go jeszcze włączyć w zapleczu administracyjnym na liście modułów, a następnie dokonać edycji parametrów, podając nazwę obserwowanego użytkownika (zapewne będzie to nazwa posiadacza serwisu), liczbę wyświetlanych buzzów, wreszcie położenie (domyślnie, po lewej stronie) i zasięg wyświetlania (domyślnie, na wszystkich stronach). Gdy zapiszemy definicję modułu, będzie on wyświetlany mniej więcej tak:
Czytelnik może kliknąć komentarz, co spowoduje wyświetlenie buzzu, gdzie możliwe jest obejrzenie komentarzy. Widok modułu w Joomli na razie nie zachwyca - buzzy nie są wyraźnie rozdzielone; na powyższej ilustracji są cztery buzzy, a nie bardzo wiadomo, gdzie się który zaczyna i kończy. Zapewne będzie sporo uwag od użytkowników i moduł zostanie udoskonalony - ważne, że w ogóle jest.
piątek, 22 stycznia 2010
MathPublisher
MathPublisher 1.0 to wtyczka do Joomli, za pomocą której możesz redagować w tym systemie dokumenty z formułami matematycznymi. Wykorzystywana jest w niej składnia phpMathPublisher używanego także w WordPressie i DokuWiki. MathPublisher jest rozwiązaniem konkurencyjnym dla MimeTeX. Po zainstalowaniu wtyczki należy sięgnąć do dodatków i uaktywnić ją. Formuły redagujemy w trybie wizualnym, obejmując je znacznikami w nawiasach klamrowych:
Uzyskamy wtedy taki efekt:
środa, 20 stycznia 2010
Joomla - jeszcze o przenoszeniu witryny
Tydzień temu pisałem o stojącym przede mną problemie przeniesienia witryny postawionej lokalnie w Joomla na serwer w Gliwicach. Myślę, że przyda się kilka związanych z tym informacji. Chciałem wykorzystać rozszerzenie Export Content, które pozwala wyeksportować same artykuły, powiązane oczywiście z sekcjami i kategoriami. Oprawę trzeba już zrobić samemu. Niestety, rozszerzenie poszatkowało treść wielu artykułów i zmieniło wewnętrzne powiązania, wskutek czego rozleciał się system linków. A więc rozwiązanie do kosza. Koledzy zasugerowali w komentarzach nieznane mi jeszcze tydzień temu bezpłatne rozszerzenie JoomlaPack (dobrze jest pytać mądrzejszych w swoim w blogu, prawda?) - to narzędzie, które eksportuje całą witrynę i pozwala odtworzyć ją w innym miejscu. Byłem już zdecydowany na ten krok, jednak na wszelki wypadek wypróbowałem jeszcze phpMyAdmin - zainstalowałem to oprogramowanie, będące wprawdzie standardowym elementem pakietów WAMP i LAMP, jednak niebędące na wyposażeniu Microsoft Web Platform. Wystarczyło parę kliknięć i na dysku wylądowała baza SQL, którą posłałem adminowi w Helionie. Po podmianie wszystko jest jak trzeba - teraz jestem na etapie dopisywania pewnych szczegółów i ponownego sprawdzania całego kursu, co potrwa pewnie do końca miesiąca. Ale o JoomlaPack należy pamiętać - w Polskim Centrum Joomla jest duży opis działania, napisany niecałe półtora roku temu: http://www.pomoc.joomla.pl/content/view/690/51/. Z kolei (thx, MareX) przyjazną instrukcję tworzenia lokalnej kopii witryny za pomocą JoomlaPack napisał parę dni temu Maciej Słojewski (mslonik) - odsyłam pod adres http://mslonik.pl/index.php/moja-joomla/joomla-artykuy/353-tworzenie-lokalnej-kopii-witryny-joomla.
środa, 13 stycznia 2010
Joomla - trik z wyświetlaniem kodu HTML
Czasem nadziewam się na rozmaite niespodzianki związane z prezentacją kodu HTML w Joomli. Oto dość dziwaczna sytuacja, z jaką się zmierzyłem przy przekładaniu kursu HTML ze stron statycznych do Joomli: Chcąc zaprezentować kod Jakaś strona wpisałem po prostu ten kod w edytorze JCE, w trybie wizualnym. Tymczasem Joomla wyświetliła kod na podglądzie strony jako Jakaś strona. W wielu tego rodzaju sytuacjach dodawana jest nazwa folderu Joomla, co jest oczywiście mylące. Kombinując jak ten przysłowiowy koń pod górkę, doszedłem do rozwiązania, które jest może nie do końca eleganckie, ale skuteczne. Otóż objąłem fragment a href znacznikiem pogrubienia czcionki (strong), co spowodowało, że system przestał traktować cały ciąg jako żywy adres, a jedynie jako jego tekstowe przedstawienie. Nazwa folderu zniknęła, pozostał jedynie ten kod, który jest rzeczywiście wpisany. W źródle ma on postać: <a href="nazwa_strony.html">Jakaś strona</a> Oczywiście problem dotknie zapewne niewiele osób, gdyż mało kto prezentuje na swoich stronach kody HTML, jednak może się to komuś przyda. Nie wykluczam, że istnieje jakieś prostsze i bardziej wytworne rozwiązanie, ale póki co, to działa. Joomla - przenoszenie witryny
Wspominałem już tutaj o przenoszeniu kursu HTML na Joomlę. Stanął przede mną praktyczny problem transferu danych z lokalnej instalacji Joomli opartej na Microsoft Web Platform na LAMP-owy serwer w Helionie. Po wielu tygodniach pracy jestem już bliski przepisania wszystkich tekstów (robota jest czasochłonna głównie ze względu na konieczność jednorazowego przełożenia paru tysięcy wewnętrznych linków), jednak wkrótce trzeba będzie to przerzucić z Warszawy do Gliwic. Sięgnąłem oczywiście do Joomla Extensions, gdzie znalazłem niekomercyjne rozszerzenie o nazwie Export Content. Ma ono szereg możliwości, w tym przekopiowanie danych z jednego serwera na drugi. Po zainstalowaniu, w menu Komponenty pojawia się pozycja Export Content, gdzie możemy dokonać eksportu za pomocą narzędzia Export-Compile Site Data by Sections. Po zaznaczeniu eksportowanych sekcji dokonujemy kompilacji do wersji 1.0 lub 1.5, po czym pobieramy na dysk gotowy plik archiwum import_content_data.zip (w środku jest m.in. baza danych SQL). Plik ten następnie wczytujemy w witrynie docelowej (tam też musimy uprzednio zainstalować rozszerzenie) za pomocą zwykłego instalatora Joomli, a następnie uruchamiamy Export Content i za pomocą narzędzia Transfer Imported Data by Sections zaznaczamy sekcje i kliknięciem przycisku Insert wczytujemy artykuły do witryny. Zachowane zostają daty napisania tekstów. Rozwiązanie nie jest idealne. Przenosi teksty, ale nie przenosi menu czy modułów. W moim przypadku jest to kilka menu i kilkanaście modułów, które będę musiał przygotować jeszcze raz, ale to nie taka straszna praca, bo ich tworzenie przećwiczyłem na lokalnej maszynie - najważniejsze są teksty. Jeszcze jednej rzeczy to narzędzie nie robi - nie przenosi ilustracji. Musisz ręcznie skopiować folder z grafikami z jednej instalacji do drugiej, najlepiej za pomocą FTP (zapewne via lokalny komputer), starając się zachować ścieżki, by nie zaburzyć wyświetlania. Teoretycznie bardziej właściwym rozwiązaniem jest zainstalowanie phpMyAdmin i przeniesienie całej bazy, z wszystkimi elementami. Jednak musisz się nauczyć obsługi eksportu danych (nie takie to zresztą trudne), a przede wszystkim mieć dostęp do tej aplikacji na docelowym serwerze. Jak widać, nie ma na razie narzędzia, które w magiczny sposób, paroma kliknięciami w Joomli, eksportowałoby wszystkie dane z jednej instalacji i importowało w drugiej. Sam z przyczyn technicznych zdecyduję się chyba na użycie Export Content, a niniejszy wpis niech posłuży jako informacja dla tych, przed którymi stoi właśnie decyzja o przenosinach, ale nie wiedzą jeszcze, którą pójść drogą. Ciekaw byłbym zresztą cudzych doświadczeń w tej kwestii.
wtorek, 12 stycznia 2010
Rozpoznanie bojem
Znajomy dziennikarz rozgląda się akurat za bezpłatnym szablonem dla Joomli, który byłby przydatny dla amatorskiego pisma internetowego. To dość specyficzna kategoria szablonu, o szczególnych cechach - płatnych znajdziemy multum, natomiast bezpłatnych jest niewiele i na dodatek o jakości zdecydowanie odstającej od komercyjnych. Nic dziwnego, bo jeśli już tworzy się tego rodzaju portal, trzeba mniej czy więcej zainwestować, zatem nie ma powodu, by za profesjonalne szablony nie żądano opłat. To zresztą zazwyczaj sumy w granicach kilkudziesięciu dolarów, rzadko przekraczające sto. Z szablonami jest taki problem, że musimy je rozpoznawać w praktycznym użyciu. Choć oferta jest olbrzymia, to bardzo rzadko - przynajmniej tak wynika z mojego wstępnego rozpoznania - możemy się przekonać, jak są zdefiniowane pozycje modułów. Na ogół można się spodziewać, że right, left, footer czy header odpowiadają swoim nazwom (nie spotkałem się z sytuacją, by autor szablonu dla zmyłki umieścił left po prawej stronie), jednak już pudełka user1, user2 itd. mogą być umieszczone gdziekolwiek, zależnie od fantazji autora. A niestety, gdzie lądują, przekonujemy się dopiero wtedy, gdy jakimś elementom przypiszemy konkretną lokalizację i sprawdzimy, jak to wygląda w praktyce. Tej informacji rzeczywiście bardzo mi brakuje, a trudno przecież kupować szablon, by przekonać się, jak jest zmajstrowany. W przypadku bezpłatnych problem jest o tyle mniejszy, że szablon nieodpowiadający naszym wymaganiom możemy po prostu odinstalować. Umiejętność tworzenia czy modyfikowania szablonów to spora wiedza, której nie posiądzie przeciętny użytkownik, bo wymaga rozumienia konstrukcji. Na pewno ambitniejszym webmasterom przyda się książka o tworzeniu szablonów, którą zapowiada w swoim blogu (polecam zaabonowanie kanału RSS) Paweł Frankowski, jeden z najbardziej znanych w Polsce magików od Joomli. Myślę, że gdyby nauczyła ona majstrowania w szablonie bez dogłębnej wiedzy o PHP, a jedynie o stylach, spełniłaby oczekiwania wielu osób, które mogłyby samodzielnie modyfikować definicje zawarte w oryginale (o ile oczywiście licencja na to pozwala). Już samo tworzenie portalu jest ciekawym i twórczym doświadczeniem, a możliwość dokładnego dopasowania jego wizualnej strony do własnych potrzeb byłoby niewątpliwie bardzo rajcująca. A już zupełnie na marginesie: nie macie wrażenia, ze HTML 5 idzie w kierunku CMS? Te nowe polecenia tworzące "moduły" nieodparcie mi się z nim kojarzą.
czwartek, 07 stycznia 2010
Joomla - Sourcerer
W trakcie pracy z Joomlą wychodzą rozmaite problemy, które trzeba sukcesywnie pokonywać. Jednym z nich okazał się kłopot z osadzeniem dokumentu za pomocą Object - edytory przetwarzają oryginalny kod jakoś po swojemu i obiekt się nie wyświetla. Jednym za sposobów ominięcia kłopotu (być może są też inne, ale mam tutaj jeszcze zbyt małą orientację) jest zainstalowanie rozszerzenia Sourcerer (po zainstalowaniu sprawdź w Dodatkach, czy jest aktywny). W redagowanym dokumencie wstawiamy specjalny kod source, który opakowuje kod obiektu - przykładowo (zwróć uwagę na nawiasy klamrowe): {source} W efekcie wygląda to następująco:
Autor zapewnia, że można w ten sposób wstawić dowolny kod HTML, CSS czy JavaScript - sprawdziłem na tym jednym przykładzie, działa poprawnie.
wtorek, 05 stycznia 2010
Joomla - osadzone ramki
Jak wspominałem, przenoszę powoli kurs HTML na Joomlę, więc poświęcam jej siłą rzeczy parę godzin dziennie i większość spraw poszła z braku czasu w odstawkę. Joomla to naprawdę ciekawe doświadczenie, które polecałbym każdemu ciut-bardziej-niż-początkującemu webmasterowi. To inny świat, inna filozofia tworzenia witryn, zmuszająca do modyfikacji podejścia, narzucająca też pewien specyficzny rygoryzm. Joomla przestrzega standardów XHTML i CSS, starannie oddziela warstwę treściową od prezentacyjnej. Ale jest też pewien koszt - nie jest możliwe stosowanie poleceń niemieszczących się w standardach. Problem ten stanął przede mną w jaskrawy sposób, gdy chciałem umieścić w kursie (a właściwie przenieść) rozdział dotyczący osadzonych (wbudowanych, pływających) ramek. Wprawdzie w starej wersji wyraźnie powiedziałem, że HTML uznaje ramki za element schyłkowy, a XHTML z nich rezygnuje, no ale ciągle jeszcze niemało osób z nich korzysta. Próba umieszczenia kodu Iframe kończy się niepowodzeniem, gdyż edytor Joomli wyrzyna bezlitośnie kod jako niezgodny ze specyfikacją. Można to obejść, tworząc moduł oparty na Wpinaczu (Wpinacz obsługuje właśnie osadzone dokumenty), a potem osadzając w dokumencie ten moduł za pomocą opisywanego tu ostatnio rozszerzenia Modules Anywhere. Inny sposób to zainstalowanie rozszerzenia mosiframe for Joomla 1.5. Aby umieścić ramkę w dokumencie, trzeba napisać ręcznie, w trybie wizualnym, dość osobliwy kod (zwróć uwagę na nawiasy klamrowe): {iframe width="xx" height="yy"}url{/iframe} Oba sposoby działają, choć to oczywiście obejścia, które estetom mogą się wydać cokolwiek niesmaczne. Na nieszczęście nierzadko spotyka się w Internecie metody osadzania rozmaitych elementów na stronach właśnie za pomocą wbudowanych ramek - aby daleko nie szukać, choćby Mapy Google. Dlatego trzeba przeszperać Joomla Extensions w poszukiwaniu rozszerzeń, które umożliwiają takie operacje. Jak widać, nic nie idzie całkiem gładko i bezboleśnie, trzeba się trochę pomęczyć. Ale myślę, że warto - czas poświęcony na zbudowanie witryny za pomocą CMS jest dużo mniejszy niż wtedy, gdy rzeźbimy kod ręcznie. A funkcjonalność witryny będzie zdecydowanie większa. Oczywiście ponownie podkreślam, że nawet korzystając z CMS warto znać HTML i CSS. Ciekawe, swoją drogą, jakie zmiany zajdą w konstrukcji Joomli, gdy jej autorzy uznają, że nowe wersje specyfikacji są już dobrze obsługiwane przez przeglądarki. Myślę, że rozsądnym rozwiązaniem będzie rozdzielenie trybów - starego i nowego, do wyboru. Nawet jednak nie śmiem się domyślać związanych z tym trudności programistycznych. I na zakończenie - śledzę w Twitterze wyraz kluczowy joomla (zapisane wyszukiwanie) i dzisiaj zobaczyłem ciekawą wypowiedź: Joomla is like PowerPoint, Drupal is like a programming language. Hm, zastanawiające...
poniedziałek, 04 stycznia 2010
Joomla - Articles Anywhere
Wczoraj pisałem o bardzo użytecznym rozszerzeniu Modules Anywhere, teraz czas na kolejne rozszerzenie tego samego autora - Articles Anywhere. Młody Holender, Peter van Vesten, jest nadzwyczaj utalentowanym programistą, czego dowodem jest fakt, że kilka jego rozszerzeń mieści się na liście najbardziej popularnych programów wśród blisko 4 tysięcy rozszerzeń dla Joomli. Po zainstalowaniu Articles Anywhere pod edytorem artykułów pojawia się dodatkowy przycisk - Insert Article. Po kliknięciu pokazuje się okno z listą artykułów, a w rozwijanym menu możemy wybrać przełącznik, który decyduje o tym, jaka część innego artykułu zostanie umieszczona w redagowanym tekście.
Może to być pełny tekst, intro (możemy określić liczbę wstawianych słów), link w postaci Czytaj dalej, sam tytuł czy wreszcie numer ID artykułu w bazie SQL. Szczerze mówiąc, nie dostrzegłem, jaka jest różnica między All text, a Full text. Po wybraniu przełącznika i wskazaniu artykułu w redagowanym tekście pojawia się kod. Oczywiście możemy go też wpisywać ręcznie, ale należałoby wtedy pamiętać tytuł. Przykładowa postać kodu to: {article Opera - nowy król szybkości}{introtext:50}{/article} Kilka przykładów na ilustracji:
To wygodna funkcja, gdyż dzięki niej możemy konfekcjonować artykuły z redagowanego na bieżąco tekstu i z gotowych klocków. Takie modularne podejście może się okazać użyteczne na przykład wtedy, gdy w różnych miejscach posługujemy się tym samym fragmentem. Gdyby coś się zmieniło, to zamiast przeredagowywać wszystkie wystąpienia wystarczyłoby tylko zmienić zawartość jednego klocka, który jest wstawiany do różnych artykułów. Poza tym to także wygodna technika odwoływania się do innych materiałów. Zastosowań można sobie wyobrazić wiele. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||