Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
A teraz ebooki
A to moje
Abonowane kanały Youtube
Adresy e-mail
Agregatory
Blogi
Książki i ebooki
Kursy polecane
Software
Witryny




darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS

Nowości Helionu


Skopiuj CSS

Wpisy z tagiem: CBA

niedziela, 20 grudnia 2009
Przygody szaraka z hostingiem

Zmierzyłem się z hostingiem oferowanym przez firmę CBA.pl - 1 GB miejsca na stronę, nieograniczony transfer miesięczny, baza danych MySQL bez limitu. W środku, choć nie napisano tego zbyt wyraźnie, wiele aplikacji do zainstalowania - Joomla, WordPress, Drupal i szereg innych. Pewnie szarak nie zorientuje się, że "skrypty z możliwością automatycznej instalacji" to właśnie te aplikacje. A szkoda, bo takie rzeczy podsuwa się pod nos, "wężykiem".

OK, w panelu użytkownika, po lewej stronie, klikam Zarejestruj.

Zakładanie konta - pierwszy krok. Tu trzeba podać nazwę domeny. Rejestruję się jako jwirtualny, przyjmując domyślną domenę cba.pl. Klikam Dalej.

W drugim kroku wypełniam niezbędne pola - te zagwiazdkowane są obowiązkowe. Akceptuję regulamin, klikam Załóż konto.

W trzecim kroku system informuje, że na podany adres został wysłany e-mail ze szczegółami dotyczącymi aktywacji konta.

Przechodzę do programu pocztowego. Ups, Gmail potraktował informację od CBA jako spam. Przenoszę wiadomość do odebranych. Po otwarciu maila klikam podany link, aby zakończyć rejestrację konta. System serdecznie mi gratuluje.

Przechodzę więc do strony logowania, klikając wyświetlony link. W formularzu podaję nazwę według schematu mojanazwa.cba.pl. I oczywiście podane wcześniej hasło. Klikam Login.

Na wszelki wypadek zaglądam do poczty. I słusznie - dostałem właśnie mail ze szczegółowymi danymi, które będą potrzebne przy dalszych robótkach - panel użytkownika, poczta, FTP, baza danych MySQL. Mam trochę doświadczenia w Internecie, więc jestem uczulony na to, ale szarak mógłby się nie zorientować - dopiero potem dotarłby do maila.

Jestem w panelu klienta - teraz czas na jakąś aplikację. Klikam link Oprogramowanie. W środku cała galeria aplikacji, w tym interesująca mnie Joomla, na szczęście w najnowszej stabilnej wersji 1.5.15.

Po prawej stronie, w kolumnie Akcja, jest link Dodaj. Jak można się domyślić, to instalacja Joomli na moim koncie. Klikam więc ten link.

Kolejny ups. System informuje, że uprzednio trzeba skonfigurować bazę danych MySQL. A skąd u licha mam to wiedzieć, ja, prosty szarak?

Klikam więc kartę Zarządzaj SQL. Podaję nazwę użytkownika, tworzę hasło, klikam Dodaj.

System informuje przyprawiającym o palpitacje serca czerwonym kolorem (czemu nie zielonym?), że baza została utworzona.

Wracam do karty z oprogramowaniem, aby dodać moją Joomlę.

Po kliknięciu Dodaj podaję folder, w którym zostanie umieszczona aplikacja. Ponownie klikam Dodaj.

System informuje o instalowaniu oprogramowania. Spisz sobie teraz podane informacje, albo też otwórz podany link do skryptu instalacyjnego w nowej karcie, aby dalej widzieć te informacje.

Przechodzimy zatem do instalowania Joomla.

  • Krok 1 - wybierz język. System automatycznie wybiera polski. Kliknij Dalej po prawej stronie.
  • Krok 2 - przegląd ustawień. Jeśli coś jest na czerwono, system każe doprowadzić do zmiany. Ale jak?! Macham ręką i klikam Dalej.
  • Krok 3 - licencja, czyli zwyczajowe "skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą". Klikam Dalej.
  • Krok 4 - baza danych. Teraz już szarak kurczy się ze strachu pod krzakiem.
    • Pole Nazwa serwera - system nakazuje podanie mysql.cba.pl. To czemu nie wypełnia tego automatycznie?
    • Pole Nazwa użytkownika. No to podajemy naszą nazwę jwirtualny, jak podano we wcześniejszym etapie, gdy rozpoczęło się instalowanie.
    • Pole Hasło - wiadomo.
    • Pole Nazwa bazy danych - znowu sięgamy po podaną wcześniej nazwę, czyli tutaj jwirtualny_cba_pl.

Po kliknięciu Dalej przechodzimy do...

  • Krok 5 - FTP. Domyślnie nie włączamy FTP, choć dane konta zostały podane w przesłanym e-mailu. OK, skoro nie jest niezbędne, klikam Dalej.
  • Krok 6 - Konfiguracja.
    • Pole Nazwa witryny. Wpisuję Jan Wirtualny.
    • Pole Twój email. Zaraz, który email? Z mojego Gmaila, czy też może podany w mailu przesłanym przez system? Na wszelki wypadek podaję adres z maila, w domenie cba.pl.
    • Sekcja Przykładowe dane. Gdy klikniesz przycisk Wczytaj, skrypt utworzy portal razem z przykładowymi artykułami. Artykuły te możesz potem wygasić, więc nie będą one wcale przeszkadzać w budowaniu portalu. Ja jednak chcę mieć czysty system, więc klikam Dalej. System pyta, czy na pewno zignorować przykładowe dane. Potwierdzam decyzję kliknięciem OK.
  • Krok 7 - podsumowanie. Na czerwono zalecenie, aby usunąć katalog instalacyjny. Ale jak?! Szarak chwilę myśli i dochodzi do wniosku, że pewnie odbywa się to gdzieś na zapleczu. Jak podano, trzeba zalogować się za pomocą loginu admin.

 

No to klikamy Zaplecze, a tu ponownie czerwony alert o usunięciu katalogu instalacyjnego. Klikam niebieski link, a tu nic się nie dzieje, zero wyjaśnienia. No i mamy problem.

Przypominam sobie, że w mailu od systemu zostały podane informacje dotyczące konfiguracji klienta FTP i menedżera plików. Klikam zatem podany tam adres menedżera plików, loguję się za pomocą admin@jwirtualny.cba.pl, przechodzę do folderu Joomla, zaznaczam ptaszkiem folder installation i klikam przycisk Kasuj. Potwierdzam kliknięciem zielonego ptaszka. No i co dalej?

Uruchamiam teraz adres http://jwirtualny.cba.pl/joomla/. Otwiera się portal - jak chciałem, bez przykładowych danych. No ale skąd nasz szarak ma wiedzieć, że tak należało postąpić?

A teraz muszę wejść na zaplecze, gdzie odbywa się tworzenie treści i budowanie interfejsu. Co zrobić? Do adresu portalu trzeba dopisać /administrator, a następnie podać login admin i nasze hasło. No ale skąd szarak ma o tym wiedzieć?

----

Cała ta zabawa, jak pewnie szanowny czytelnik mógł się domyślić, miała na celu pokazanie, że założenie konta wcale nie jest takie proste - może bardziej precyzyjnie, postawienie aplikacji. W którymś momencie człowiek o mniejszym doświadczeniu stanie po prostu przed ścianą i zrezygnuje. Usiłowałem wykazać, że standardowe procedury instalowania aplikacji są zawiłe, niejasne, niedostatecznie opisane.

Mam nieco doświadczenia, więc nie ulegam panice, tylko czytam dziesięć razy podane informacje. Podejrzewam jednak, że większość tzw. przeciętnych użytkowników, którzy chcieliby sobie postawić tak zachwalany wszędzie system Joomla, po prostu się wyłoży na takiej instalacji. To nie wina tego akurat dostawcy, czyli CBA - to zapewne standardowe procedury we wszystkich firmach hostingowych, gdzie działają automaty do stawiania aplikacji. Dopóki proces instalacji nie zostanie uproszczony i znacznie lepiej opisany, rozpoczęcie zabawy z aplikacjami webowymi może być po prostu niemożliwe. Byłoby szkoda, bo akurat Joomla, która była bohaterem tego opisu, jest naprawdę warta zainteresowania. Mam nadzieję, że ten wpis pomoże wielu osobom w przejściu przez wszystkie procedury.

----

I jeszcze kamyczek do ogródka CBA - musiałem ręcznie doinstalować przez FTP pliki spolszczenia pobrane z Joomla.pl, bo w części administracyjnej jest angielsko-polski misz-masz. Firma trochę zaniedbała tu instalator.