Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
A teraz ebooki
A to moje
Abonowane kanały Youtube
Adresy e-mail
Agregatory
Blogi
Książki i ebooki
Kursy polecane
Software
Witryny



darmowe liczniki - od 17.02.2008

Nowości Helionu


Skopiuj CSS
niedziela, 26 czerwca 2011
Windows Live Movie Maker 2011 - podpisy na fotografiach

Zmajstrowałem kolejny screencast o Windows Live Movie Makerze - polecam raczej oglądanie bezpośrednio w YouTube, w powiększonym interfejsie i z jak najwyższą rozdzielczością (720 HD) - w poniższym interfejsie HD jest też dostępne, a i wyświetlanie pełnoekranowe także jest możliwe i jakość nie cierpi na tym zbytnio.

Czas trwania: 6:52 min.

Zachęcam też do obejrzenia prezentacji Pierwszy projekt.

Przy okazji uwaga dotycząca rozdzielczości. Stara komputerowa maksyma mówi, że jak zawiodą wszystkie sposoby, należy przeczytać instrukcję. Zatem przeczytałem pomoc YouTube i okazało się, że YT nie tylko dopuszcza, ale wręcz zachęca do przesyłania plików o rozmiarach 1280x720 (czyli dużych, w proporcjach 16:9), najlepiej oryginalnych, bez żadnych wcześniejszych konwersji. Po obróbce powstaje plik, który można osadzić w różnych interfejsach, bez utraty jakości - zarówno klasyczny 640x390 (w drugim parametrze 30 pikseli to zawsze dolny pasek odtwarzacza), 853x510 i 1280x750. Co ważne, przy kopiowaniu kodu do osadzenia warto zaznaczać opcję Odtwórz w wysokiej rozdzielczości.

Oczywiście taka polityka YouTube bardzo mi odpowiada, bo znika problem nieustannego kokoszenia się z wielkością interfejsu nagrywanych aplikacji, co powodowało niekiedy zniekształcenia i pogorszoną jakość.

sobota, 25 czerwca 2011
Pierwszy projekt w Windows Live Movie Maker 2011

Osoby, które nie próbowały jeszcze zmierzyć się z bezpłatnym edytorem wideo Windows Live Movie Maker 2011, chciałbym zachęcić do wypróbowania tego bardzo atrakcyjnego programu - pomoże w tym screencast.

Ponieważ miałem trudności z uzyskaniem dobrej jakości w YouTube (Camtasia tworzy świetny jakościowo obraz, a po konwersjach bywa z tym różnie), umieściłem film w Facebooku, a na wszelki wypadek odsyłam też bezpośrednio do Facebooka, gdzie jakość nagrania (HQ) jest najlepsza.

http://www.facebook.com/video/video.php?v=10150306329945864

Czas trwania: 9:22 min.

czwartek, 23 czerwca 2011
Edytor wideo w YouTube

Pewnie nie wszystkie osoby mające konto w YouTube korzystają z wbudowanego w YT edytora wideo. A jest to proste wprawdzie, ale całkiem wygodne narzędzie do szybkiego przygotowania surowych klipów przesłanych na nasze konto. Jego możliwości pokazuje poniższy screencast.

Czas trwania: 8:46 min.

Przykład:

środa, 22 czerwca 2011
Rozszerzenie Search by Image

W Firefoksie i Chrome można zainstalować rozszerzenie Search by Image, które wspomaga wyszukiwanie obrazem (screencast pokazujący tę funkcję możesz zobaczyć tutaj).

  • Firefox: http://dl.google.com/searchbyimage/searchbyimage_1.0.0.xpi
  • Chrome: https://chrome.google.com/webstore/detail/dajedkncpodkggklbegccjpmnglmnflm?hl=pl#

Gdy klikniesz prawym klawiszem myszki, zobaczysz polecenie Search Google with this image, za pomocą którego posłużysz się tym zdjęciem jako kryterium wyszukiwania. Z kolei w wyszukiwarce obrazów pojawia się ikona aparatu fotograficznego, której kliknięcie wyświetla interfejs do podania adresu obrazka lub przesłania obrazu z dysku.

GoogleSBI

piątek, 17 czerwca 2011
Google - wyszukiwanie obrazem

Zmajstrowałem krótki screencast ilustrujący wyszukiwanie obrazem w Google - to cecha dostępna w Chrome i Firefoksie. Opera i Internet Explorer na razie jej nie obsługują

wtorek, 14 czerwca 2011
Kalendarz Google - terminy spotkań

W Kalendarzu Google, jak zapewne zauważyło wiele osób, pojawiła się nowa funkcja - terminy spotkań. Spróbowałem ułożyć scenariusz wykorzystania tego narzędzia, co pokazuje poniższy klip wideo (czas trwania 2:48) - mam nadzieję, że dobrze rozpoznałem działanie, ale oczywiście scenariuszy można sobie wyobrazić wiele.

poniedziałek, 13 czerwca 2011
Opowiemy im, jak żyli...

W jednej z końcowych scen "Ostatniego samuraja" kapitan Nathan Algren przynosi cesarzowi Japonii miecz zmarłego księcia Katsumoto - cesarz prosi kapitana, aby opowiedział, jak książę zginął, na co Algren mówi: "nie, opowiem ci, jak żył".

Między cmentarzem żydowskim na Okopowej, a Pomnikiem Bohaterów Getta przy Zamenhofa jest półtorakilometrowa "oś martyrologiczna", którą wędrują grupy izraelskiej młodzieży przyjeżdżające do Polski w ramach akcji wychowawczej. Choć powoli się to zmienia, ciągle nasz kraj jest traktowany jak miejsce śmierci wielkiej, 3,5-milionowej społeczności żydowskiej, a nie jak miejsce jej życia.

Od Cmentarz Żydowski w Warszawie

Podpis: grupa młodzieży izraelskiej na cmentarzu żydowskim przy Okopowej (zdjęcie wykonane za zgodą fotografowanych)

Zapewne nie wszyscy wiedzą, że w przedwojennej Polsce żyło aż 40 procent europejskich Żydów, że Warszawa była drugim co do wielkości "żydowskim" miastem na świecie (400 tys. mieszkańców), po Nowym Jorku. Powstanie obozów zagłady w Polsce było motywowane - jak okrutnie by to nie zabrzmiało - względami logistycznymi, a nie jakąś szczególną niechęcią Polaków do swoich żydowskich sąsiadów, jak by to chcieli widzieć niektórzy niechętni nam ludzie. 800-letnia historia wspólnego życia nie była wcale usłana różami, zdarzyło się wiele niegodziwości, ale jest faktem, że to do Polski uciekali często przed prześladowaniami europejscy Żydzi, że tutaj właśnie znaleźli stosunkowo najwięcej swobody i najmniej opresyjne warunki do życia. Ale tutaj też doświadczyli pierwszego holokaustu, jakim była straszna rzeź ludności żydowskiej podczas powstania Chmielnickiego w połowie XVII wieku, po której z mapy znikły setki miejscowości, a społeczność żydowska odrodziła się dopiero po stuleciu. Rzeczywistość nie była nigdy czarna ani biała - to paleta odcieni szarości i trzeba mieć tego świadomość, by nie idealizować stosunków polsko-żydowskich, ani ich też nie demonizować (przeczytaj nowy wpis Telemacha).

Z przyczyn religijnych i kulturowych Żydzi byli społecznością introwertyczną, wycofaną, niezbyt chętnie integrującą się z gospodarzami ziem, na jakie przybywali, choć bezwzględnie lojalną wobec władzy. Byli rolnikami, rzemieślnikami, drobnymi kupcami, ale duża część lepiej wykształconych i bogatszych Żydów poddała się asymilacji i zintegrowała z polskim społeczeństwem, przynosząc najpierw cenną wiedzę z dziedziny handlu i finansów, a w następnych stuleciach wnosząc bardzo duży, nadproporcjonalny wkład w polską kulturę i naukę, w życie społeczne - byli to uczeni, artyści, przemysłowcy, kupcy, lekarze, adwokaci, dziennikarze, pisarze, architekci, których nazwiskami chlubimy się do dzisiaj, bo są częścią polskiego życia, polskiej kultury. To właśnie o nich mówił Marian Turski (Polityka 23, 2011) w rozmowie z Barackiem Obamą przed budowanym właśnie Muzeum Historii Żydów Polskich, podkreślając, że muzeum ma być nie upamiętnieniem martyrologii, lecz właśnie świadectwem wkładu polskich Żydów w światowe dziedzictwo (wspaniałym przykładem tego wkładu jest choćby polska matematyka, a bliskim mi osobiście przykładem jest dzieło Ludwika Zamenhofa). Ma mówić o życiu, nie o śmierci.

Od MHZP

Podpis: budowa Muzeum Historii Żydów Polskich, stan z lutego 2011

Śledzę uważnie ten projekt (to trzecia co do wielkości na świecie placówka kulturalna związana ze społecznością żydowską) i oczekiwałbym po nim, że będzie nowoczesną, multimedialną, skomputeryzowaną ekspozycją, która przyciągnie setki tysięcy gości rocznie i stanie się naturalnym kontrapunktem dla cmentarza, pomnika czy Umschlagplatzu. Jak też, że dzięki Internetowi przyciągnie dalsze miliony osób, stając się też wizytówką polskiego wkładu w rozwój cywilizacyjny, bo byli to obywatele naszego kraju i przedstawiciele polskiej kultury, nawet gdy kraju tego nie było na politycznej mapie świata. Opowiemy w nim, jak żyli, a nie jak umarli.

00:12, prwimmer , Teksty
Link Komentarze (9) »
niedziela, 12 czerwca 2011
Blogger - nowy interfejs

W dwóch z kilku moich testowych kont Google (niestety, na razie nie w głównym), w roboczej wersji Bloggera (Blogger-in-draft) włączył się nowy interfejs. W standardowej wersji nie ma go jeszcze na żadnym koncie.

Zmiana jest spora, więc trzeba sobie parę minut poklikać, by przyzwyczaić się do nowego układu, ale oczywiście same mechanizmy pozostają niezmienione, zatem dość szybko można się wdrożyć. Wszystkim nie dogodzisz, więc głosy są różne - przeważają pochwały, ale tu i ówdzie widać też malkontentów. Mnie się akurat nowy interfejs podoba od strony czysto estetycznej, a z ergonomicznego punktu widzenia wygodniejszy wydaje się teraz edytor wpisów.

Jako ilustrację, pokażmy trzy widoki z nowego Bloggera.

Pulpit z blogami

Zaplecze administracyjne blogu

Edytor wpisów

czwartek, 09 czerwca 2011
Blogger - zrób sobie favikonę?

W Blogger-in-draft, w trybie edycji Projektu nad szkieletem blogu widać teraz narzędzie do tworzenia favikony. Po kliknięciu Edycja w okienku Konfiguruj favikonę wybieramy z dysku plik w formacie .ico (do 10 KB), zapisujemy i...

No właśnie, wczytałem plik ikony o wielkości poniżej 1 KB, a Blogger skwitował moje starania komunikatem, że plik jest za duży i muszę wybrać obrazek o wielkości nieprzekraczającej 10 KB. Zapewne to jakiś błąd w systemie, zatem wypada jedynie stwierdzić, że idea jest dobra, ale wykonanie na razie wadliwe.

Swoją drogą, w Dokumentach Google przywrócono pola wyboru w zarządcy plików - podobno na głośne wołanie użytkowników, dla których zbiorcze zaznaczania plików było po prostu użyteczne (dla mnie zresztą też). A z kolei w zbiorze fontów Google znalazł się popularny ostatnio krój Ubuntu - niestety, nie widzę go w polskich Dokumentach Google.

--

Późniejszy dopisek: skorzystałem z konwertera ikon pod adresem http://www.icoconverter.com/, tym razem plik się wczytał poprawnie (16x16, 256 kolorów).

wtorek, 07 czerwca 2011
Camtasia Studio 7 - callouts

Camtasia Studio 7 zawiera znacznie wzbogacony zbiór tzw. callouts, co bardziej dosłownie da się przetłumaczyć na "wykrzykniki", a bardziej sensownie, na "adnotacje".

Najciekawsze są adnotacje typu Sketch motion, czyli dynamiczne zakreślenia, oraz narzędzie do uwypuklania fragmentu z wygaszeniem otoczenia, a także do zamazywania fragmentów ekranu (pozwala to np. zamazać ekran logowania czy twarze osób). Efektowniej można też przedstawić zachowanie kursora, choć tu akurat tego nie pokazuję. Przydatna jest też adnotacja do pokazywania skrótów klawiaturowych.

Oprócz wbudowanych, można również korzystać z dodatkowych trzech zbiorów Sketch motion callouts, które są do ściągnięcia ze strony http://www.techsmith.com/camtasia/library-media/, aczkolwiek po zainstalowaniu są one dostępne w Library, a nie w Callouts, a więc trzeba je przeciągać ręcznie na ścieżkę Callout. Podobno TechSmith chce też udostępnić narzędzie do tworzenia własnych - zobaczymy, czy pojawi się w wersji 8 programu.

Przykłady użycia, na tle witryny TVN Warszawa.