Ostatnie notki
Zakładki:
A to moje
Abonowane kanały Youtube
Adresy e-mail
Agregatory
Blogi
Książki i ebooki
Kursy polecane
Software
Witryny
Nowości Helionu
|
niedziela, 31 stycznia 2010
Custom Search Console
W Chrome można dodać dowolnie wiele wyszukiwarek i ustawić jedną z nich jaką domyślną. Brakowało jednak mechanizmu szybkiego, choć doraźnego dostępu do prywatnych wyszukiwarek tworzonych za pomocą techniki Google Custom Search Engine. Rozszerzenie Custom Search Console jest narzędziem, które daje właśnie taki dostęp - po kliknięciu przycisku wybieramy wyszukiwarkę i wpisujemy wyraz kluczowy. Możemy też przejść na stronę wyszukiwarek, które założyliśmy na naszym koncie.
Dla przypomnienia - kilka miesięcy temu napisałem tutorial o tworzeniu takich wyszukiwarek za pomocą dodatku do Firefoksa - http://komputipsy.blogspot.com/2009/09/custom-google-search-wyszukiwarka-w.html. Gdy zbudujesz sobie wyszukiwarkę, będzie dostępna nie tylko w Firefoksie, ale i w dodatku do Chrome.
sobota, 30 stycznia 2010
Radio Tuna
Mnóstwo stacji, wyszukiwarka muzyków, stacji i utworów, ulubione, wykopywanie, własne konto, przyjemny interfejs - to Radio Tuna, które polecam wszystkim miłośnikom muzyki w Internecie. Właśnie słucham Global Funk Radio, a samych stacji grających reggae-pop jest ponad 1600, zaś Boba Marleya - ponad 400.
Chrome 5
Z zaskoczeniem odnotowałem dziś rano dziwny wygląd przeglądarki - zupełnie "pokrzaczony" motyw graficzny. Zajrzałem do Chrome - informacje, a tu wyskoczył numerek 5.0.307.1.dev (jadę cały czas na wersji rozwojowej). Dopiero ponowne pobranie mojego ulubionego motywu Greyscale przywróciło normalny wygląd. Nowością jest w opcjach, na karcie Dla zaawansowanych, pojawienie się przycisku Content Settings, gdzie jest 5 kart z ustawieniami dla ciasteczek, ilustracji, JavaScript, wtyczek i wyskakujących okienek. Są tam widoczne zalecenia producenta (recommended), zatem niepewny użytkownik może spokojnie je przyjąć.
piątek, 29 stycznia 2010
Videos At A Glance - rozszerzenie dla Chrome
Videos At A Glance to sprytne rozszerzenie dla przeglądarki Chrome, dzięki któremu możemy zobaczyć przegląd klatek znalezionych klipów oraz pokrewne klipy wideo serwowane za pośrednictwem Videosurf - program działa w rozmaitych serwisach społecznościowych i wyszukiwarkach (Google, Bing, Yahoo). W preferencjach możesz ustalić skojarzenia. Widok w wyszukiwarce YouTube:
Widok w profilu Twittera:
Widok w wyszukiwarce Bing:
czwartek, 28 stycznia 2010
Tutorial Google - narzędzia dla tłumaczy
Niedawno pisałem o usłudze Google - narzędzia dla tłumaczy. Właśnie jeden z czytelników dopisał w komentarzu link do bardzo cennego tutorialu opracowanego przez krakowskie Biuro Tłumaczeń - bardzo polecam: http://www.atominium.com/blog/index.php/2010/01/22/cat-tutorial-3/ Nowy ranking CIA World Factbook
Tradycyjnie na przełomie stycznia i lutego CIA publikuje nowe rankingi, tradycyjnie je tutaj przypominam publiczności, bo to ważne źródło informacji statystycznej, które polecam wszystkim zainteresowanym, a już uczniom i studentom w szczególności. Dwa ciekawe zestawienia:
Co z nich wynika? Ano to, że jesteśmy 20. gospodarką świata (nie liczymy Unii Europejskiej jako całości). Prowadzą Stany (14,25 bln USD), daleko z przodu, ale drugie są Chiny (8,8 bln), z produktem dwukrotnie wyższym niż Japonia (4,1 bln). Polska ma produkt o wielkości 686 mld USD. Polska przesunęła się o kilka pozycji w dochodzie na głowę, ale gdyby odrzucić wszystkie Wyspy Kokosowe i podobne im mocarstwa, bylibyśmy znacznie wyżej. Najbogatsi w Europie, jeśli nie liczyć księstewek, są Norwedzy (59300 USD), średnia unijna to 32700 USD, kraje starej Unii mają między 30 a 40 tys. USD na głowę, my zaś 17800, czyli połowę tej wielkości i jakieś 55% średniej w UE. Szokuje różnica między Polską a Ukrainą - 17800 : 6400. A jeszcze bardziej szokuje to, że Ukrainę wyprzedziły Chiny z 6500 USD na głowę. Średnia światowa to 10500 USD. Ostatnie miejsca zajmują Kongo (300 USD) i Zimbabwe (200 USD) - to tak a propos niedawnego wpisu o pewnym filmie. To już naprawdę jądro ciemności. Polecam przyjrzenie się statystykom i sięganie do nich, gdy trzeba się czasem wesprzeć rzetelnymi danymi, a nie bajaniami, zwłaszcza w czasie dyskusji internetowych. -- I jeszcze ranking europejskich eksdemoludów, bo to ciekawe:
A przy okazji, polecam tę rozmowę: www.dziennik.pl/opinie/article537457/Pierwszy_raz_mozemy_dogonic_Zachod.html.
środa, 27 stycznia 2010
Kurs PHP w Webmasterze
Przenoszenie Poradnika webmastera na Joomlę dobiega już końca - z przyjemnością zapowiadam dołączenie do serwisu pełnego kursu języka PHP udostępnionego przez Wydawnictwo Helion. Niewykluczone, że pojawią się też następne materiały tego rodzaju, które znacznie wzbogacą wartość informacyjną całego serwisu. Na razie jeszcze całość jest pod innym adresem, ale finalizujemy już sprawy. Na ilustracji widać cały spis treści kursu PHP - będzie to zapewne jeden z najobszerniejszych materiałów dotyczących tego języka w polskiej sieci.
wtorek, 26 stycznia 2010
Widok miniatur w Dokumentach Google
Do tej pory dokumenty można było oglądać w postaci listy plików. Teraz wprowadzono widok miniatur - widoki można przełączać za pomocą dwóch ikon po prawej stronie interfejsu, zaś miniatury są tworzone z dokumentów tekstowych, arkuszy, prezentacji, PDF-ów i grafik. Przydatne, bo czasem rzut okiem pozwala łatwiej dotrzeć do dokumentu, a nazwy plików bywają niekiedy enigmatyczne.
Stabilna wersja Chrome 4
Google maszeruje zaskakująco szybko - 4 wersje w ciągu zaledwie 16 miesięcy to pachnie ciut walką na numerki, a nie jestem w stanie ocenić, czy na pewno postęp temu odpowiada. Ale to w sumie nieważne - ważne jest to, że użytkownicy mogą teraz korzystać z natywnej synchronizacji zakładek (via Dokumenty Google) oraz rozszerzeń. A tych zgromadziło się już blisko 2 tysiące, w tym wiele naprawdę przydatnych. Ale musisz się liczyć z tym, że uruchamianie potrwa już nie zwyczajowe 2-3 sekundy, lecz nawet 8-10, bo nie ma siły, rozszerzenia odbijają się jednak na szybkości. Z drugiej strony jednak obserwujemy niesamowity postęp w szybkości silników JavaScript, co owocuje szybszym przetwarzaniem usług w Sieci. Ja sam jestem zaś ciekaw walki konkurencyjnej, jak chodzi o implementację HTML5 i CSS3 - szczególnie style są ważne dla webmasterów i webdesignerów. Jest tyle ciekawych rzeczy w specyfikacji, że warto się tym interesować. Udział Chrome w polskim rynku, według Ranking.pl, przekroczył ostatnio 4 procent, co oznacza, że używa go jakieś 800 tys. osób. -- Gdyby kogoś zainteresował ten myk z podlewem (Chrome 4 i Firefox): style="width: 100%; padding: 10px 10px 10px 10px; background-color: tan; -moz-border-radius: 0px 30px 30px 0px; -webkit-border-radius: 0px 30px 30px 0px; border: 1px none;"
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Gdzie ten Web Office?
MS Office Web Apps jest jak żona porucznika Columbo - ciągle o nich słychać, ale wciąż ich nie widać. No może to tylko częściowo prawda, bo webowe odpowiedniki Excela i PowerPointa już w zasadzie działają jako testowe aplikacje, ale ciągle brakuje najważniejszej, czyli Worda. Czekam tego Worda jak kania dżdżu. Mogę podejrzewać, że to najbardziej oczekiwana aplikacja webowa Microsoftu, która mogłaby nieźle namieszać na rynku. Sam korzystam głównie z desktopowego Worda, w drugiej kolejności z Dokumentów Google, czasem uruchamiam też OpenOffice Writera (zdarzają się jakieś specjalne zadania, gdzie jest po prostu najlepszy - sztandarowe to edycja formuł matematycznych), natomiast rzadziej zaglądam ostatnio do Zoho Writera, choć to akurat numero uno, jak chodzi o webowe edytory. Dokumenty Google wystarczają w 90 procentach zastosowań. Zważywszy silną integrację usług Google, możliwość osadzania takich dokumentów w różnych miejscach, trudno się dziwić, że chętniej sięga się właśnie po ten edytor. Jednak gdy wreszcie uruchomiony zostanie webowy Word - zapewne zintegrowany w jakimś stopniu z desktopowym - to biorąc pod uwagę ogromną przestrzeń SkyDrive (25 GB za darmo), trudno będzie ignorować ofertę Microsoftu. Wprawdzie Windows Live ustępuje możliwościami pakietowi Google - w niektórych usługach różnica jest bardzo duża (trudno choćby porównać Bloggera z usługą blogową w WL, bo to dwa różne światy) - ale jego zwarty interfejs jest przyjemny i funkcjonalny, choć ciągle mam zastrzeżenia do ergonomii. W oficjalnym blogu MS Office Web Apps pisano parę dni temu o pracach nad dostępnością (accessibility), co będzie zapewne wabikiem dla pewnej grupy użytkowników. Miejmy nadzieję, że wiosną dostaniemy wreszcie do ręki działającą aplikację, bo to przedłużające się oczekiwanie jest ciut denerwujące. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||