Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.



darmowe liczniki - od 17.02.2008

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
A jednak Buzz

W ostatnich latach zebrałem już sporo doświadczeń w serwisach społecznościowych - mam konta we wszystkich ważniejszych serwisach, polskich i zachodnich, jak Twitter, Facebook, Blip, Flaker czy Google Buzz.

Tradycyjne mikroblogi, gdzie jest narzucony limit znaków, nadają się doskonale do krótkich wypowiedzi - że boli mnie głowa, że napisałem coś w blogu, ze znalazłem jakiś ciekawy adres, że stało się coś ważnego. Ale nie nadają się do rozmowy - to raczej pokrzykiwanie połączone z ćwiczeniem (bardzo) krótkich form literackich.

Google Buzz zniósł ograniczenie, zintegrował wątki z komentarzami (to problem Twittera), dostarczył narzędzia do dowiązywania grafiki i wideo, zaoferował dość wygodny interfejs. Jednym słowem, stworzył dość skutecznie działające narzędzie do prowadzenia dyskusji. Działa ono lepiej niż znane mi serwisy, choć nie znaczy to wcale, że nie doceniam konkurencyjnych rozwiązań. Jednak w Buzzie czuję swobodę, jakiej nie miałem gdzie indziej. W ciągu ostatnich kilku tygodni wziąłem udział w większej liczbie dyskusji niż w poprzednich kilku miesiącach we wszystkich innych serwisach razem wziętych. Nie lubię sztucznych ograniczeń, walki z materią, więc GBuzz - mimo wszystkich chorób wieku dziecięcego - okazał się tym, na co tak naprawdę czekałem.

Nie wycofuję się z innych serwisów (aczkolwiek pozrywałem zbędne połączenia między większością z nich), Facebooka uważam za atrakcyjny mikrokosmos, Twitter dostarcza mi ciekawych informacji szybciej niż portale, ale za swój "dom rodzinny" uważam teraz usługę Google'a. Buzz ewoluuje, reaguje na krytykę, udoskonala narzędzia, więc pewnie za kilka miesięcy będzie znacząco lepszym produktem. Juz teraz jednak satysfakcjonuje mnie jego trafnie zaprojektowana funkcjonalność.

http://www.google.com/profiles/prwimmer#buzz

wtorek, 16 marca 2010, prwimmer
Tagi: Google Buzz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
testeq
2010/03/16 17:08:45
Piszesz "W ciągu ostatnich kilku tygodni wziąłem udział w większej liczbie dyskusji niż w poprzednich kilku miesiącach we wszystkich innych serwisach razem wziętych. Nie lubię sztucznych ograniczeń, walki z materią, więc GBuzz - mimo wszystkich chorób wieku dziecięcego - okazał się tym, na co tak naprawdę czekałem."

No to mnie skutecznie zniechęciłeś! Już teraz zbyt dużo czasu spędzam przed ekranem, a widzę, że Buzz skłania do obżarstwa medialnego.

Zaś 140 znaków nie stanowi dla mnie żadnego ograniczenia. I tak już za dużo powiedziałem. :-)
-
prwimmer
2010/03/16 17:14:43
No masz ci los, ale narozrabiałem :-)
-
Gość: domek, *.retsat1.com.pl
2010/03/16 17:21:46
GBuzz ma jedną ogromną wadę... Jesli chce mieć konto zintegrowane z Gmailem, nie mogę użyć innej nazwy w linku do profilu niż właśnie nazwa konta Gmail. W ten sposób wszyscy automatycznie mają dostęp do mojego adresu e-mail. Na szczęscie profil można mieć pod URLem zawierającym numer profilu a nie jego nazwę, wtedy należy jednak pożegać się z łatwym do zapamiętania adresem.
-
Gość: , *.nowogard.vectranet.pl
2010/03/17 21:38:22
Zgadzam się z Tobą. Większość serwisów przypomina bardziej pamiętniki, tylko takie bardziej rozwinięte.
Porady Webmasterskie