|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Synchronizacja przez Ubuntu One
Synchronizacja danych między komputerami to jedna z najbardziej atrakcyjnych cech współczesnego Internetu. Mnóstwo osób korzysta na przykład z systemu Dropbox dostępnego dla Windows, Linuksa i MacOS. W sytuacji, gdy większość osób ma dostęp do maszyn w domu i miejscu pracy lub nauki, na dodatek wiele ma dwie lub więcej maszyn w domu, jest to rozwiązanie, którego zalet nie trzeba specjalnie tłumaczyć.
Odkrywając dla siebie różne smaczki Ubuntu, poznałem mechanizm Ubuntu One. To usługa internetowa, która pozwala archiwizować na bezpłatnym koncie do 2 GB danych (można wykupić nawet i 50 GB) i synchronizować je między maszynami, a nawet współdzielić konto z innymi użytkownikami, imiennie wskazanymi przez nas. Ubuntu One dostępne jest pod adresem https://one.ubuntu.com. Trzeba założyć konto i to w zasadzie może na początek wystarczyć, gdyż pliki możemy posyłać na serwer za pomocą formularza na stronie usługi. Możemy jednak zainstalować także specjalny program kliencki, który pozwoli wyświetlać folder z danymi bezpośrednio w przeglądarce plików co jest oczywiście komfortowym rozwiązaniem. Program ten znajdziesz na stronie https://one.ubuntu.com/support/installation/ - trzeba zainstalować Personal Package Archive i Ubuntu One Client. Od tego momentu folder Ubuntu One staje się integralną częścią systemu, możemy go nawet dla wygody umieścić w lewym panelu, aby móc bez problemu kopiować pliki. Każdy plik skopiowany na przykład z folderu Dokumenty do folderu Ubuntu One jest natychmiast przesyłany na serwer, a wyskakujący "dymek" informuje o operacji. To naprawdę wygodny mechanizm który rozwiązuje "natywnie" problem wymiany plików między komputerami, a nawet różnymi osobami.
I już całkiem na marginesie - coraz bardziej doceniam niezwykle wygodny, zwarty system aktualizacji pakietów w systemie, który utrzymuje całość w dobrym zdrowiu. Na razie nie miałem większych wypadków. Chyba zaczynam żałować, że przeznaczyłem na instalację Ubuntu tylko 15 GB. poniedziałek, 09 listopada 2009, prwimmer
TrackBack
Komentarze
2009/11/09 02:44:10
Tutaj wartością dodaną jest dedykowany klient. Ale masz rację, że sprowadza się to w sumie do miejsca na serwerze. Reszta to przyjemne dodatki.
2009/11/09 02:45:15
Aha, Jakub - spodobał mi się ten myk ze środkowym klawiszem myszki. :-)
Gość: blacknumberone, acby175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/09 07:30:56
Z przyjemnością czytam Twoje posty dotyczące potyczek z Ubuntu. To naprawdę sprawny system dla codziennej zwykłej pracy z komputerem dla szarego użytkownika. Ale, skoro apetyt rośnie w miarę jedzenia to i od systemu chce się czegoś więcej. Jedną z dystrybucji bazującej na Ubuntu jest g-OS, który integruje system z webowymi aplikacjami Google, nie mówiąc już o zbliżającej się wielkimi krokami zoptymalizowanej pod kątem netbooków Cloud tego samego producenta. Polecam zapoznać się bliżej z ideą pod adresem www.thinkgos.com/cloud/index.html
pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne posty 2009/11/09 08:25:22
@blacknumberone - celowo utrzymuję te relacje w tonie sprawozdań z frontu, bo chcę pokazać szerszej publiczności (pewnie tylko kilka procent ma Linuksa), że da się przeżyć :-)
Swoją drogą, mało co mnie w ostatnich latach tak podekscytowało, jak własnie teraz Linux, który wcześniej był dla mnie jednak zupełnie poboczną sprawą. GOS-em jestem bardzo zainteresowany, bo jestem uzależniony od Google'a i upatruję tu sporego sukcesu. Myliłem się natomiast we wcześniejszych przewidywaniach, że netbooki spowodują gwałtowny wzrost popularności Linuksa - opór materii jest duży, bo ludzie nie chcą się uczyć nowego, nawet jak mają skonfigurowany do pracy system. 2009/11/09 08:58:23
Wszystko pięknie ładnie dopóki na wszystkich komputerach, między którymi chcemy synchronizować dane, mamy zainstalowane Ubuntu.
Ja jednak pozostanę przy Dropboxie
Gość: blacknumberone, acby175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/09 09:00:54
g-OS, o którym wspomniałem chociaż integruje komputer a webowymi aplikacjami Googla to co innego niż zapowiadany GOS ze stajni z Mountain View
2009/11/09 09:01:36
#kosciak - no zgoda, dlatego napisałem "natywny". Swoją drogą, ciekaw jestem proporcji różnych dystrybucji Linuksa w Polsce. Nie mam żadnych twardych danych. A to pewnie jednak jakieś tam paręset tysięcy ludzi.
Gość: b4sh, nat9.tkk.pl
2009/11/09 09:43:36
To jest po prostu Dropbox w innej skórze. Myślę, że Cannonical dogadał się z Dropboxem. Nawet wielkości darmowych i komercyjnych kont się zgadzają.
A różni się to od zwykłego katalogu ftp/ssh tym, że jest całkowicie "przeźroczyste", kopiuje się plik do katalogu na dysku i program "po cichu" robi mirror na zdalnym serwerze. Dodatkowo, soft skanuje pliki i potrafi robić synchronizację przyrostową, bez uploadowania całego pliku ponownie... Wychodzimy z pracy wracamy do domu, odpalamy komputer i również po cichu wszystko samo się synchronizuje z lokalnym katalogiem... nie trzeba się nigdzie logować i wciskać "F5". Ma to dużo więcej zalet niż zwykły zdalny katalog ftp/ssh/smb.. itp. 2009/11/09 10:11:40
Dropbox IMHO jest lepszy od Ubuntu One, gdyż:
- można cofnąć się do dowolnej poprzedniej wersji modyfikowanych plików - działa nie tylko w Ubuntu, ale także np. w Windows 2009/11/09 20:37:51
Ubuntu One ma celować w stronę inteligentnej synchronizacji danych. Już teraz są tam wstępne wersje obsługi notatek, zakładek czy kontaktów.
Dropbox - wieloplatformowy - pozostanie narzędziem do plików.
Gość: , staticline50928.toya.net.pl
2009/11/12 21:09:11
ja kompletnie nie rozumiem co to jest synchronizownie. Zaieściłem sobie pliki różnych ofert na one żeby mieć je zawsze pod ręką w przypadku braku mojego komputera. i co dalej...
2009/11/12 21:36:09
@staticline - jak umieścisz pliki w folderze Ubuntu One w jednym ze swoich komputerów, to będą one przesłane na konto internetowe, a potem rozesłane do wszystkich komputerów z Ubuntu na pokładzie, które podłączysz do tego samego konta. Tak samo działa DropBox.
Gość: sdsi, chello089074235107.chello.pl
2009/11/12 21:45:52
@staticline - to jedna cecha, o ktorej pisze Pawel. druga - jak zmodyfikujesz ktorys z plikow na dowolnym komuterze to na inncyh - po synchronizacji - bedziesz mial zawsze aktualna wersje. podobnie dziala Microsoftowy Live Mesh :)
2009/11/22 02:35:08
"a nawet współdzielić konto z innymi użytkownikami, imiennie wskazanymi przez nas."
Ile jak bym dam za taką opcję w dropboxie. O ile by to pomogło w studenckim życiu?:D PS. Zna ktoś jakiś sposób by pod komputer podpiąć na raz więcej niż jedno konto DrobBoxa? |
picasaweb.google.com/jklawiter/ScreenShoots#5401907806110843618
Bo jeśli toto nie potrafi nic specjalnego, to do podpięcia katalogu po ssh nie potrzebny jest żaden specjalny program. Czy może jest tak, że po prostu to bubuntu one to jest taka wersja minimum i nic nie potrafi właśnie, a normalnie te usługi od synchronizacji cuda na kiju wyczyniają?