<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Oszczędności - komentarze</title>
    <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html</link>
    <description>Nie robiłem nigdy obliczeń, jakie mogą być oszczędności polegające na rezygnacji z płatnego oprogramowania. A to ciekawy temat. Załóżmy, że mamy średnią, 50-osobową firmę. Trzymając się Windows, musimy wydać - kupując hurtowo - co najmniej po kilkaset złotych na system operacyjny, po tysiąc za pakiet biurowy, a potem koszty tylko rosną, bo masa oprogramowania uważanego powszechnie za bezpłatne, w zastosowaniach komercyjnych kosztuje - czasem niemało. Pamiętam, jak w redakcji Magazynu WWW, w 2001 roku, grzecznie kupiliśmy kilkanaście licencji Irfan View, choć w domu każdy z nas korzystał z niego bezpłatnie. Takich przykładów jest multum. Przypuszczam, że faktyczny koszt oprogramowania w jednej maszynie, niezbędny w codziennej pracy zatrudnionych w firmie osób, musi wynieść 2500-3000 złotych. Oczywiście Windows (lub Macintosh) będą niezbędne tam, gdzie trzeba korzystać z drogiego, komercyjnego oprogramowania, gdzie nie ma po prostu miejsca na kompromisy (grafika, CAD itp.). Jakieś specjalistyczne narzędzie biurowe może być uruchamiane wyłącznie w Windows, zatem i tu zajdzie konieczność wyposażenia w nie pewnej liczby komputerów - nie wiem oczywiście, czy dałoby się je uruchamiać w Wine. Ciekaw jestem w tym kontekście, na ile sprawne okażą się w warunkach biurowych pakiety w chmurze. Na pewno webowy MS Office nie będzie potrafił tak obsługiwać tabel przestawnych, jak oryginalny Excel, pytanie jednak, ilu osobom to genialne narzędzie analityczne będzie potrzebne. Z grubsza oceniając, zapewne 80 procent stanowisk dałoby się bez kłopotów zaopatrzyć w Linuksa, oszczędzając jeszcze dodatkowo na kosztach maszyn, bo Linux ma po prostu mniejsze wymagania sprzętowe. Zaokrąglając, w 50-osobowej firmie można by zapewne dokonać oszczędności rzędu 100-150 tys. złotych, a nad taką sumą pochyli się z pewnością każdy właściciel. Ciekaw jestem, czy ktoś z czytelników ma bardziej twarde dane niż moje bardzo przybliżone szacunki.</description>
    <lastBuildDate>Mon, 16 Nov 2009 20:27:50 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>prwimmer: @oleg - nie lekceważ cudzych opinii.</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7430951</link>
      <description>@oleg - nie lekceważ cudzych opinii.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7430951</guid>
      <pubDate>Mon, 16 Nov 2009 20:27:50 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość ^oleg: omg, linuksiarze tego nie musza ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7428503</link>
      <description>omg, linuksiarze tego nie musza wiedziec, oni i tak maja klapki na oczach i beda pierdolic farmazony. W Twojej symulacji przesadziles z kosztami i to bardzo. Przy calej tej kalkulacji brales pod uwage licencje typu BOX/OEM. Dla 50 stanowiskowej firmy nikt tego nie zakupi, to absurd. Od tego sa MAPSy, MOLPy itp. Proponuje sprawdzic. &lt;br/&gt; Koszt oprogramownaia natywirusowego? buaahahahahaha, dobry administrator sieci wie jakie uprawnienia maja miec userzy, zeby antywirusy nie byly potrzebne. Prawdopodobnie kazdy z tych argumentow da sie obalic, ale nie chce mi sie nawet czytac dalej komci.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7428503</guid>
      <pubDate>Mon, 16 Nov 2009 12:33:59 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>szymczak.piotr: Z oszczędnościami zawsze jest ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7413307</link>
      <description>Z oszczędnościami zawsze jest problem, bo łatwo wpaść w spiralę pozornych oszczędności :) Co do wyboru oprogramowania, przy zakładaniu małej firmy można się zastanowić nad wyborem Ubuntu lub innych Linuksów, przy rozbudowanej firmie 100 stanowisk z komputerami wymaga to ostrożności w podejmowaniu decyzji. No ale to nic odkrywczego co napisałem :)</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7413307</guid>
      <pubDate>Thu, 12 Nov 2009 21:44:12 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość kicaj: Wiekszosc komentarzy dotyczy systemu ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7404570</link>
      <description>Wiekszosc komentarzy dotyczy systemu oraz programow biurowych, uwazam ze to jest akurat pryszcz w firmach typowo branzowych.&#xD;&lt;br/&gt;Wezmy znany mi przyklad - CAD (biuro projektowe): bez Windowsa sie nie obejdzie (nie wiem czy jakikolwiek program lub cos a'la program typu CAD powstal na inne systemy). Programy typowe CAD mozna zamienic duzo tanszymi odpowiednikami, albo nawet te same firmy wypuszczaja swoje "lzejsze" wersje - tutaj AutoCAD LT. Jest kilkakrotnie tanszy od sztandarowego produktu AutoCAD, jezeli zas biuro zajmuje sie juz projektowaniem specjalistycznym to programy kraza w cenach ~30tys/licencja i nie ma tutaj zadnych odpowiednikow, ewentualnie konkurencyjne w podobnych cenach. Chcialem wspomnie takze ze w takich biurach OpenOffice wystarczy w zupelnosci, proste dokumenty, Calc to sumowania danych, wsparcie PDF i nic wiecej.&#xD;&lt;br/&gt; Wspominam o tym ze temat poruszony jest o oszczednosciach, jednak w w/w przykladzie nie widze miejsca na oszczednosci... Niestety i nie ma z tego wyjscia.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7404570</guid>
      <pubDate>Wed, 11 Nov 2009 00:57:00 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>pwrzes: @Wojtek - tylko nie bierzesz pod uwagę ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7403658</link>
      <description>@Wojtek - tylko nie bierzesz pod uwagę jednego - przepisania wielu tysięcy linii kodu, który stoi za niby tymi prostymi tabeleczkami i kolumnami. A gdy słyszę o wyższości OS i OO nad Windowsem i MS Office to podaję taki przykład:&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Jest sobie Thomson Reuters i Bloomberg - dlaczego ich aplikacje nie są napisane pod Linuksa, przecież tam są tylko wykresiki, tabeleczki i komunikacja sieciowa. Dlaczego dodatkowe narzędzia analityczne są tworzone tylko dla MS Offica - w OO i OS powinno być to tańsze.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; BTW, Monachium to ile jeszcze lat i ile razy przekroczy budżet przy przechodzeniu na Linuksa?</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7403658</guid>
      <pubDate>Tue, 10 Nov 2009 21:31:15 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość falcon: To nie problem oprogramowania lecz ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7399380</link>
      <description>To nie problem oprogramowania lecz ludzi. I nie ma tu znaczenia Win czy Linux. O ile wstydem jest przyznanie się, że nie potrafi się czytać, to już podstawowej obsługi komputera i standardowego oprogramowania - nie. Ja się na tym nie znam... ty to zrób bo jesteś informatykiem... Sorry ale masz napisać tylko pismo, nic więcej. Trochę wysiłku, świat nie stoi w miejscu. A narzędzia w swoich rozwiązaniach " wizualnych" są zbliżone - są paski narzędzi, są opisy itd. Niestety większość użytkowników (przynajmniej ja mam z takimi do czynienia) uważa jako powód do dumy że nie zna programu, narzędzia etc i... nie widzi powodu żeby go poznać i czegoś nowego się nauczyć. Tak jakby sukcesem życiowym było zdanie matury i w związku z tym do końca życia nie można ba nie wolno już niczego czytać czy też czegoś nowego się próbować nauczyć.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7399380</guid>
      <pubDate>Mon, 9 Nov 2009 22:48:45 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: @mynth - horrendalna ta mycha, ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7396713</link>
      <description>@mynth - horrendalna ta mycha, pogubiłbym się do szczętu :-)</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7396713</guid>
      <pubDate>Mon, 9 Nov 2009 14:04:03 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość mynth: ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7396630</link>
      <description>&lt;a href="http://factoryjoe.com/blog/2009/11/07/open-source-design-and-the-openofficemouse/" rel="nofollow"&gt;factoryjoe.com/blog/2009/11/07/open-source-design-and-the-openofficemouse/&lt;/a&gt;&#xD;&lt;br/&gt; i tyle w t emacie linux i OSS</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7396630</guid>
      <pubDate>Mon, 9 Nov 2009 13:47:21 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: @dsadsa - gratuluję niezachwianej ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7394655</link>
      <description>@dsadsa - gratuluję niezachwianej pewności poglądów, jak również przenikliwości w ocenianiu motywów stojących za wypowiedziami wszystkich dyskutantów. Rzeczywiście, proszę już nic więcej nie dodawać.&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7394655</guid>
      <pubDate>Sun, 8 Nov 2009 23:22:52 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość dsadsa: Większość tu pieprzących na ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7394227</link>
      <description>Większość tu pieprzących na niekorzyść linuxa jest powiązana biznesowo z MS albo z komercyjnym software a autor tego bloga próbuje zrujnować ich produkty z których żyją - i więcej nic nie dodam.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7394227</guid>
      <pubDate>Sun, 8 Nov 2009 22:07:29 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>rmk: Linux w biurze miałby na pewno jedną zaletę, ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7393981</link>
      <description>Linux w biurze miałby na pewno jedną zaletę, niemożliwość instalowania na nim tego co popadnie ;-) ale to też bywa wada.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Szczyt zainteresowania Linuksem dla biurek przypadał wg. mnie na lata 2002-2004, coś się działo w interesie, np. to wtedy Borland wprowadził Kyliksa, który miał w ich zamyśle pomóc w łatwym portowaniu aplikacji z Windows do Linuksa, ale jak się później okazało nic z tego nie wynikło. Wtedy małe firmy wolały spędzić czas na przenoszeniu swoich aplikacji DOSowych, które świetnie działały w Windows 9x do czegoś co będzie działało w Windows XP [i niby Kylix dawał tą szansę, bo wg. teorii można było mieć wspólny kod dla aplikacji dla Windowsa i Linuksa, ale z tego co pamiętam więcej w tym było teorii niż praktyki].&#xD;&lt;br/&gt;Jeszcze też w tym 2002 roku Windows XP nie miał najlepszej opinii wśród użytkowników, i przez to Linux postrzegany był jako coś lepszego, był w pełni 32 bitowy, a popularny jeszcze wtedy Windows 9x tylko 16 bitowy. Pamiętam, że jeszcze w 2003 roku zdarzyło się mojej ówczesnej firmie dostarczać do klienta komputer z Windows 98.&#xD;&lt;br/&gt;Ale Linux zamiast wejść szturmem na biurka, zaczął się jeszcze bardziej mnożyć. Wtedy najmodniejszą dystrybucją było Gentoo, mocno stał Mandrake i Red Hat [choć już wtedy raczej Fedora]. Pamiętam do dziś jak walczyliśmy z jedną z maszyn, która była na Linuksie i pozwolenie jej by w czasie startu wlazła w tryb graficzny oznaczało, że padnie bo odtwarzała sobie wtedy swój odpowiednik Windowsowego "tada!" i padała przy tym ;-)&#xD;&lt;br/&gt;A przyznam, że sam wtedy byłem gorącym orędownikiem przenoszenia kogo by się dało w biurze na Linuksa....... ale nie dało się nikogo ;-)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Kolejną szansą dla Linuksa były netbooki, ale szybko okazało się, że ludzie i tak instalowali na nich XP bo się przyzwyczaili.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Linux ma świetny potencjał, tylko że później coś nie wychodzi. Tak samo byłoby pewnie z firmą, bo nagle by się okazało, że trzeba np. na szybko zmontować filmik, a akurat soft "gadający" z kamerą do tego jest tylko na Windows, a nie ma czasu by ktoś znalazł i nauczył się wersji dla Linuksa [bo Windowsową zna z domu].</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7393981</guid>
      <pubDate>Sun, 8 Nov 2009 21:26:00 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość null: @Q_x&#xD;Zatrudniasz pracowników? ;) Oni ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7393117</link>
      <description>@Q_x&#xD;&lt;br/&gt;Zatrudniasz pracowników? ;) Oni oczekują, że narzędzia którymi wykonują swoją pracę będą właśnie takie, gotowe do pracy, proste i niezawodne, działające "z automatu". I tak jak Oni chcą ;P Zamiast więc skupiać się i marnować energię na pozorne oszczędności płynące z wyłaniania na zakupie rozwiązań IT każdy rozsądnie myślący menager woli poświęcić czas i energię temu co danej firmie pieniądze przynosi ;) Urzędnicy? Hehe, w Sanepidzie nadal przez kalkę (wiesz co to jest ;P) protokoły długopisem się wypisuje (z innymi urzędami kontaktu nie mam więc nie do końca wiem jak tam jest). Szkoły? Uczą już w nich obsługi wyszukiwarki i opowiadają o praktycznych zagrożeniach wynikających z podawania swoich danych w serwisach społecznościowych czy też nadal jest to jakaś pseudo-informatyczna abstrakcja sprowadzająca się do próby uczenia programowania i/lub administracji systemów? &lt;br/&gt;Po za tym nie będę się znowu sprzeczał - od lat czekam aż Linux trafi na desktopy pod strzechy ;) &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;ps: "Z Płatnikiem sytuacja nie jest trudna, po wyroku z 2007 roku po prostu nie ma komu napisać oprogramowania, ale sam Płatnik chodzi pod Wine".&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Nie ma komu napisać oprogramowania ;) IMO to idealnie podsumowuje ten temat ;) Wąż zjadł własny ogon ;P</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7393117</guid>
      <pubDate>Sun, 8 Nov 2009 18:48:15 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Q_x: Januszku - przedmówcy to już pisali, ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7392734</link>
      <description>Januszku - przedmówcy to już pisali, ale nie zawsze i nie każdy musi korzystać z zamkniętych systemów. Niektórzy - jak użytkownicy domowi, outsourcerzy, nieszczęśni pracownicy biurowi czy webdesignerzy, nauczyciele, w większości urzędnicy, consultingowcy i wielu wielu jeszcze - poradzą sobie spokojnie z linuksowymi systemami.&#xD;&lt;br/&gt;Jeżeli magazynujesz, obracasz jakimś towarem, prowadzisz supermarket, potrzebujesz specjalistycznego oprogramowania i sprzętu innego, niż laptop czy PC (w rodzaju kasy fiskalnej) - OK. Zastanowiłbym się, czy może Subiekt będzie współpracował z kasami fiskalnymi pod VMWare/QEmu/DOSboxem.&#xD;&lt;br/&gt;Są otwarte, gotowe do wzięcia systemy EPR. Znów robisz pod górkę - popularne, z odpowiednią liczbą wdrożeniowców - może jeszcze w niebieskim pudełku? Ma działać to będzie działać. Zawsze możesz zapłacić supportowi - tak jak w przypadku systemów komercyjnych.&#xD;&lt;br/&gt;Z Płatnikiem sytuacja nie jest trudna, po wyroku z 2007 roku po prostu nie ma komu napisać oprogramowania, ale sam Płatnik chodzi pod Wine. &lt;br/&gt;Jeżeli używasz tabel przestawnych - fajnie, ale naprawdę większość rzeczy - od wypisania umowy do wygenerowania kodów kreskowych - da się bez bólu załatwić w oparciu o rozwiązania otwarte.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Przebija z tego co piszesz w ogóle jakiś wariacki model biznesu - wszystko ma być gotowe od razu, z automatu, najlepiej bezmyślnie. Robisz z ludzi szare narzędzia do wciskania guzika.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7392734</guid>
      <pubDate>Sun, 8 Nov 2009 17:00:00 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Paweł Małkowski: Chciałem napisać, że się ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7392012</link>
      <description>Chciałem napisać, że się mylisz Pawle, ale za chwilę do głowy przyszła mi pewna myśl. Otóż moja teściowa (kobieta po 18 :)) zaczęła niedawno aktywnie korzystać z komputera (nasza-klasa.pl, gmail.com, chaty i kurnik.pl) a najciekawsze jest to, że na jej komputerze zainstalowaliśmy Ubuntu, które doskonale w takich sytuacjach się sprawdza. Myślę zatem, że w biurze gdzie dodatkowo używa się jeszcze jedynie OOo takie rozwiązanie jest jak najbardziej OK. Po prostu jeśli nie ma się praw administratora to ciężko coś popsuć.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Ale jeśli chodzi o mniejsze wymagania sprzętowe to tutaj się nie zgodzę, aczkolwiek ubuntu rzeczywiście na niektórych komputerach działa szybciej (głównie za sprawą wydajniejszego systemu plików).</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7392012</guid>
      <pubDate>Sun, 8 Nov 2009 13:32:01 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Wojtek Myszka: Pawle, oszczędności!? Jakie ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7391981</link>
      <description>Pawle, oszczędności!? Jakie oszczędności?!&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Już w tej dyskusji przeczytałeś, że mogą to być wyłącznie dziadowskie oszczędności... Podtekst (bardzo często, żeby nie powiedzieć &lt;b&gt;najczęściej&lt;/b&gt;) jest taki: być może coś oszczędzimy, ale będzie to okupione koniecznością uczenia się różnych nowych rzeczy.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Na biednych jak mysz kościelna uczelniach zawsze znajdą się pieniądze na zakup Windowsa, i Ofisa. A (zawodowe przecie) certyfikaty MS, Cisco, Novella traktuje się jako magnes przyciągający studenta wobec braku jakichkolwiek innych kompetencji wśród kadry tychże. &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Piszesz, że &lt;b&gt;obok&lt;/b&gt; Windowsa w laboratoriach studenckich powinien być i Linux, a ja pytam po co Windows? Czy wyższa uczelnia &lt;b&gt;akademicka&lt;/b&gt; powinna uczyć swoich studentów czegokolwiek czego mogą nauczyć się sami?&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Czytam tu, że to fantastyczny wynalazek, że można z "automatu" wygenerować za pomocą jednego zaświadczenia dokument typu umowa o pracę (w formacie Worda) i użyć oprogramowania za ca 1000 zł do wydrukowania tej głupotki. Istotnie, oprogramowanie MS jest niezastąpione. (Jeżeli dodać do tego, że przygotowanie takiej aplikacji wymagało do niedawna zakupienia od MS specyfikacji formatu doc, a dziś wymaga poznania obszernej specyfikacji docx co nie kosztuje oczywiście ani grosza i nie wymaga posiadania kompetencji :-)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;To wszystko zwłaszcza nie polega na tym czy darmowe oprogramowanie potrafi zrealizować funkcje komercyjnego. Polega na tym, że trzeba będzie czegoś się nauczyć. I ciągle mam u siebie ten problem (z kolegami, nauczycielami akademickimi): nie chcą (zupełnie jak ich studenci) niczego się nauczyć. A jak im mówię, że sami powinni się od czasu do czasu pouczyć, żeby efektywnie wymagać od studentów nauki, to patrzą na mnie jak na idiotę...&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Ładnych prę lat temu spieraliśmy się na temat standardów "de facto", dziś zaczyna się robić za późno...</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Oszczednosci.html#k7391981</guid>
      <pubDate>Sun, 8 Nov 2009 13:25:30 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


