<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Czyżby pierwsze otrzeźwienie? - komentarze</title>
    <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html</link>
    <description>Ci czytelnicy, którzy zaglądali do mnie w ostatnim tygodniu, mogli przeczytać pełne pozytywnego nakręcenia wpisy o Ubuntu. Po wieczornej aktualizacji pakietów system rano już nie wstał - ulega zamrożeniu na starcie, informując o braku możliwości zamontowania roota i wyświetlając multum jakichś wysoce tajemnych komunikatów. Nie można wystartować ani trybu graficznego, ani trybu awaryjnego - konieczne jest użycie przycisku na obudowie. Rzuciłem okiem do forów - w Ubuntu Forums (polskich i anglojęzycznych) pojawiły się alarmy o problemach ze startem Ubuntu 9.10, czyli coś jest na rzeczy. Na szczęście Vista stanęła grzecznie na nogi.   Na razie nie wykonuję żadnych gwałtownych ruchów, czekam na rozwinięcie się sytuacji. Do środka instalacji nie mogę zajrzeć, bo z poziomu Visty jest to czarna skrzynka. Oczywiście mogę usunąć całość w Viście (instalowałem przez Wubi) i ponownie zainstalować, aczkolwiek wtedy oczywiście znikną wszystkie poinstalowane aplikacje. Nie prowadziłem tam żadnych poważniejszych prac "produkcyjnych", jedynie testując system, więc nie stracę nagle jakichś ważnych dokumentów.   Jestem stropiony - nie zmieniam opinii, że Ubuntu to przyjemny, przyjazny system, że warto go mieć i znać. Ale jako ciągle jeszcze przedszkolak linuksowy stanąłem nagle przed ścianą - nie jest przyjemne, gdy prawdopodobny błąd w zaktualizowanych pakietach powoduje tego rodzaju sytuację.</description>
    <lastBuildDate>Thu, 19 Nov 2009 00:40:50 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>kosciak1: Niestety, przy półrocznym cyklu ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7442836</link>
      <description>Niestety, przy półrocznym cyklu wydawniczym Ubuntu to nie ma prawa działać bezbłędnie. Przy tak dużej presji by zdążyć na czas na pewno pojawią się drobne (czasem i poważne) błędy.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7442836</guid>
      <pubDate>Thu, 19 Nov 2009 00:40:50 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: @godric - ostatecznie wylądowałem w ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7441247</link>
      <description>@godric - ostatecznie wylądowałem w Mandrivie, a idąc za radą bardziej doświadczonych osób bardzo ostrożnie traktuję repozytoria i unikam eksperymentów, bo w razie kłopotów mogę sobie nie poradzić. Linuksa zainstalowałem dla zdobycia wiedzy i doświadczenia - dobrze jest mieć koło ratunkowe. Oczywiście, Windows jest podstawowym systemem, ale Linux spodobał mi się na tyle, że zamierzam w nim pozostać na dłużej.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7441247</guid>
      <pubDate>Wed, 18 Nov 2009 20:43:35 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>godric: W zasadzie korzystam z Linuksa od ładnych ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7440442</link>
      <description>W zasadzie korzystam z Linuksa od ładnych paru lat - 5 lat temu przesiadłem się na dobre na Debiana, ponad dwa lata temu zmieniłem go na Ubuntu. Od tego czasu nie przeinstalowywałem systemu - jedynie instalowałem aktualizacje pakietów i upgrade'y do nowych wersji.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Mam również kartę nVidia, choć raczej z tych starszych (maszyna ma już z pięć lat). Owszem, sterowniki nVidii są własnościowe, ale działa ona jakoś również z podstawowymi sterownikami (z którymi uruchamia się instalator czy LiveCD). Na dobrą sprawę potrzebowałem ich dopiero do odpalenia Compiza czy Emeralda (efekty przezroczystych okien, zachowujących się jak galaretka przy przeciaganiu - czyli coś jak Aqua czy inne Aero). I włączenie sprowadzało się do wyrażenia zgody na instalację sterowników własnościowych.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Nie korzystam z repozytoriów pakietów niestabilnych, eksperymentalnych czy w ogóle "cudzych" - jeśli już, to czasami (choć rzadko) kompiluję jakiś pakiet ze źródeł ściaganych z SVN. Nie mam zwyczaju elsperymentować z programami czy dodatkami - mam swoje ulubione narzędzia i się ich trzymam.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;I nie mam żadnych problemów z systemem. Pewne funkcje po prostu wyłaczyłem (jak tracker, tj. indeksowanie w tle wszystkich plików - nie jest mi do niczego potrzebne, zwykle wiem gdzie co mam), a inne dostroiłem do własnych upodobań (sprawdzanie dysków - raz na kwartał, zamiast co parę dni; od czego w końcu są backupy?; zresztą nawet po kwartale wychodzi 0,6% non-contiguous...)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Po tym przydługim wstępie właściwy komentarz. ;-)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Otóż nie ma obowiązku korzystania z Ubuntu czy Linuksa w ogóle. Jeśli się, Pawle, lepiej czujesz w Windows, to przesiadka nie ma sensu. Jeśli nie wiesz, gdzie się czujesz lepiej, to mimo wszystko lepiej eksperymentować ze stawianiem systemu na wydzielonej partycji, niż z Wubi - bo to trochę tak, jakbyś chciał w Linuksie testować Windows, instalując emulator w rodzaju Wine (tak, wiem, że to nie to samo; raczej chodzi mi o obrazową metaforę faktu, że system przy ograniczonym dostępie do dysku nie może działać w pełni stabilnie i wiarygodnie).&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Zgadzam sie również z przedmówcami zwracającymi uwagę na lekką niestabilność nowych wersji w pierwszych tygodniach po wypuszczeniu (choć i to jest względne; zwykle przesiadam się na nowsze Ubuntu w grudniu/czerwcu, czyli miesiąc-dwa miesiace po wypuszczeniu, ale tym razem zrobiłem to w kilka dni po i nie miałem dotąd żadnych problemów). &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Dlatego do takich testów polecałbym 9.04 (jako wersję już w pełni stabilną, ale nadal jeszcze wspieraną przez jakiś czas) instalowane na oddzielnej partycji czy nawet oddzielnym dysku (dyski są tanie przecież, co to jest sto kilkadziesiat złotych za kilkaset gigabajtów - a na dysku tej wielkości można sobie całe zoo Linuksów postawić :-) ) na biurkowej maszynie - laptopy są jednak gorzej wspierane (też ze względu na własnościowe sterowniki). &lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7440442</guid>
      <pubDate>Wed, 18 Nov 2009 18:06:09 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>mariosoares: Właśnie piszę z 9.04 i w menedżerze ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7418070</link>
      <description>Właśnie piszę z 9.04 i w menedżerze aktualizacji od paru dni kusi 9.10. Tak obserwuję i normalnie boję się nacisnąć "aktualizuj". Chyba zostanę przy 9.04. Ubuntu już mi raz życie uratowało. Ale jako główny system do pracy mi nie odpowiada. Mam dualboota z XP. W Ubuntu sporo rzeczy nie działa. Np. skaner od Canona. Mendy nie robią sterowników pod linuxa. Ostatnio mendy z ATI już nie wspierają mojej karty graficznej, a X-y ubuntu poszły za daleko do przodu i starych sterów od ATI nie da się używać. Ciężko to było naprawić. Teraz jestem właściwie zmuszony do pracy pod Ubuntu, bo Windows w obecnych warunkach (external hdd) w ogóle się nie uruchamia. Ech, systemy! Jak nie działa XP, to sięgam po Ubuntu. Jak nie działa Ubuntu, to po XP. Wszystko zapisywane na współdzielonej partycji FAT32, he, he. No i backup, backup, backup.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7418070</guid>
      <pubDate>Fri, 13 Nov 2009 21:54:41 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>olgierdr: Nie sposób się nie zgodzić, że 9.10 ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7414866</link>
      <description>Nie sposób się nie zgodzić, że 9.10 jest dość niestabilne. Idą w piękność, ale nie w jakość -- wersja 9.04 może była pozbawiona części fajerwerków, ale działała jednak lepiej.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7414866</guid>
      <pubDate>Fri, 13 Nov 2009 10:05:27 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: @Pseudonym - większość moich problemów ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7413891</link>
      <description>@Pseudonym - większość moich problemów wynikała z pechowej konfiguracji sprzętowej, aczkolwiek jako linuksowy świeżak miałem prawo zrobić także "błąd ludzki". Ubuntu działa u mnie w netbooku, pewnie jak dorobię się nowego komputera, to i w desktopie zagości. Jest po prostu bardzo przyjemny.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7413891</guid>
      <pubDate>Thu, 12 Nov 2009 23:13:26 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Kwpolska: @matipl: Ubuntu numeruje wersje wg ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7407030</link>
      <description>@matipl: Ubuntu numeruje wersje wg daty wydania, np. 09.10 = wydano w październiku 2009.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7407030</guid>
      <pubDate>Wed, 11 Nov 2009 17:40:31 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Pseudonym: To, że to była instalacja z Wubi ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7406969</link>
      <description>To, że to była instalacja z Wubi wszystko wyjaśnia - jeśli są pewne problemy z normalnymi instalacjami, to tym bardziej z instalacjami przez Wubi.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Sam używam Linuksa jedynie do poważnych rzeczy, na Windowsie (którego mam na innej maszynie) jedynie gram. Właśnie na Windowsie nie ryzykowałbym wykonywania żadnych prac, gdyż jak coś padnie w Linuksie, to zawsze mogę (przykładowo przez LiveCD) system postawić ponownie na nogi. W Windzie mogę jedynie skopiować dane gdzieś indziej i przeinstalować system (nie zawsze, ale najczęściej tak jest). Oprócz dist-upgrade (który z definicji może odinstalować pewne oprogramowanie) nie miałem żadnych problemów z tym systemem (nie licząc problemów powstałych z mojej winy).&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Mac mnie natychmiastowo zraził tym, że niby jest na Unixie, ale jesteś jeszcze bardziej ograniczony niż w Windowsie (w szczególności w sprawie dostępnego softu). Tak, polecę Mac'a zwykłemu użytkownikowi, ale dla wielu to będzie za mało.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Kiedy przeinstalowywałem Ubuntu? Na obecnej maszynie (ok. roku od kupienia) nigdy. Jedynie z najnowszym dist-upgrade'em były problemy, ale to nie było nic, co nie można było naprawić przez menedżer pakietów (sesja graficzna bez problemu działała, tylko po samym upgrade odinstalowało gdm, więc trzeba było się zalogować przez terminal tekstowy i 'startx').&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Tak, do używania Linuksa potrzebna jest wiedza i chęć nauki. Już dawno przeszło mi nawracanie na niego, teraz cieszę się, że dysponuję wiedzą, która nie jest tak często spotykana i wcale mi nie zależy na wygryzieniu M$ z rynku (chociaż mogliby zacząć wreszcie robić więcej gier natywnie na Linuksa...).&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Dlaczego Ubuntu? Hobbistycznie (oraz w perspektywie przyszłej pracy jako sysadmin) zajmuję się PLD, ale Ubuntu nie wymaga praktycznie pielęgnacji, po prostu działa.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7406969</guid>
      <pubDate>Wed, 11 Nov 2009 17:22:53 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: @szymczak.piotr - a widzisz, nie ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7405457</link>
      <description>@szymczak.piotr - a widzisz, nie wiedziałem o tym. Przyda się w netbooku, thx.&#xD;&lt;br/&gt; W desktopie robię tym razem próby z Mandrivą 2010.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7405457</guid>
      <pubDate>Wed, 11 Nov 2009 12:10:00 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>szymczak.piotr: Pawle co do instalowania ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7405411</link>
      <description>Pawle co do instalowania aplikacji po reinstalce wcale nie musi być to takie trudne, ani czasochłonne. Narzędzia w Ubuntu umożliwiają eksport zainstalowanego softu do pliku, potem mając "goły" system możesz wskazać ten plik i wszystkie pakiety w nim zawarte zostaną zapisane.&#xD;&lt;br/&gt; Unikniesz przypominania sobie co ja tam jeszcze miałem zainstalowane. Ja na kilku maszynach, gdzie nie wykonuję jakiś gwałtownych ruchów cieszę się Ubuntu od ładnych paru lat, bez reinstalacji, na innych przy których trochę "czarowałem" bywało różnie :)</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7405411</guid>
      <pubDate>Wed, 11 Nov 2009 11:58:12 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość adam: Polecam: www.dedoimedo.com/</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7405052</link>
      <description>Polecam:&lt;a href="http://www.dedoimedo.com/" rel="nofollow"&gt;www.dedoimedo.com/&lt;/a&gt;</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7405052</guid>
      <pubDate>Wed, 11 Nov 2009 10:06:12 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: Mandriva 2010 LiveCD &#xD;Uruchomiłem ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7404648</link>
      <description>&lt;b&gt;Mandriva 2010 LiveCD&lt;/b&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Uruchomiłem właśnie system z LiveCD - sterowniki graficzne chwyciły od razu, nawet uruchomiłem połączenie internetowe. Zero problemów na starcie. System w wersji Gnome wygląda pięknie. &lt;br/&gt;No, muszę powiedzieć, że jest to zachęcające :-)&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7404648</guid>
      <pubDate>Wed, 11 Nov 2009 01:44:50 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: Stan aktualny: &#xD;Piszę z Ubuntu.&#xD;Po ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7404460</link>
      <description>&lt;b&gt;Stan aktualny:&lt;/b&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Piszę z Ubuntu.&#xD;&lt;br/&gt;Po usunięciu całej instalacji chciałem postawić system już po bożemu, ale okazało się, że instalator, z braku driverów Nvidii, nie wyświetla się. Wróciłem więc do instalatora Wubi. I po kolei, jak poprzednio - instalowanie ściągniętych driverów Nvidii, potem instalowanie ndiswrappera i sterownika Netgear, pobieranie polskiej wersji językowej systemu, wreszcie pobranie całej masy aktualizacji z serwera. &lt;br/&gt;Wubi okazało się jedyną opcją, bo bez tego nie byłbym w stanie ręcznie zainstalować systemu. Półtoratygodniowe niemowlę linuksowe nie ma tu wiele do gadania.&#xD;&lt;br/&gt;Jeśli system mi się jeszcze raz wykopyrtnie, zrezygnuję ostatecznie z Ubuntu i zapewne spróbuję przerzucić się na jakąś "poważniejszą" dystrybucję, może Mandriva 2010 KDE, która mi się spodobała na LiveCD, a może od razu Debian.&#xD;&lt;br/&gt;Jak widzieliście, starałem się traktować wszystko z humorem i dystansem do samego siebie, ubierając się w strój najprzeciętniejszego użytkownika, który zwabiony przez pozytywne recenzje i sympatyczną aurę wokół Ubuntu chce sobie postawić i nauczyć się Linuksa. Ubuntu zyskało od razu moją sympatię, aczkolwiek trudno mi było przewidzieć, że mogę się nadziać na takie rujnujące problemy, jak choćby ten felerny Grub.&#xD;&lt;br/&gt;Na razie jestem na świeżo po instalacji, zobaczymy, co będzie w następnych dniach. Sam zyskałem jakieś doświadczenie, a myślę też, że i parę innych osób czegoś się nauczyło - to ci, co czytają, choć niekoniecznie biorą udział w dyskusjach. Nawet negatywne doświadczenie jest pouczające - moje zamierzone "teatrum" na pewno niejednemu się przyda.&#xD;&lt;br/&gt;No i dziękuję wszystkim za pomoc, która w paru przypadkach była wprost nieoceniona, bo naprowadziła mnie na właściwe rozwiązanie. :-)&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7404460</guid>
      <pubDate>Wed, 11 Nov 2009 00:10:39 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: @kudziaw - nie instaluję nic z ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7404166</link>
      <description>@kudziaw - nie instaluję nic z eksperymentalnych repozytoriów, wszystko z oficjalnych. Mając za sobą półtora tygodnia pracy w Ubuntu nie robię żadnych eksperymentów, ściągam jedynie oficjalne aktualizacje. Owszem, do listy repozytoriów dodały się automatycznie adresy takich programów jak Opera czy Sigil, ale przecież ograniczają się one do własnych paczek, a nie jakichś podejrzanych plików.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7404166</guid>
      <pubDate>Tue, 10 Nov 2009 23:02:24 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość kudziaw: Znam osobę, która korzysta z sytemu ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7403698</link>
      <description>Znam osobę, która korzysta z sytemu windows od ponad pięciu lat, a nadal ma problemy z pojęciem, takich rzeczy jak plik, katalog, drzewiasta struktura katalogów. Za każdym razem siada przed komputerem ze strachem w oczach i myślą aby nic dziś nie zepsuć. Oczywiście jest to niemożliwe. Zniknięcie ikonki z pulpitu z ulubionym programem blokuje całkowice jej dalsze poczynania.&#xD;&lt;br/&gt;Doprawdy to dziwna sprawa, mając zainstalowane aktualne wubi, ty dodajesz do aktualizacji testowe repozytoria (przypuszczenia).&#xD;&lt;br/&gt;Nie mając totalnie pojęcia czym jest grub, kernel, initrd, itp. sam uruchomiłeś tą tykającą bombę.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Ja się zapytam a to po wydaniu nowego ubuntu, po 10 dniach była już aktualizacja kernela w repozytorium STABLE?</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2009/11/Czyzby-pierwsze-otrzezwienie.html#k7403698</guid>
      <pubDate>Tue, 10 Nov 2009 21:41:03 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


