|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Client for Google Translate
Client for Google Translate to udany przykład zaimplementowania technologii Google Translate. To bezpłatna aplikacja dla Windows, która pozwala uzyskiwać tłumaczenia tekstów zaznaczonych blokiem w wielu aplikacjach Windows. Na dzień dobry program tłumaczy teksty w przeglądarkach. Po zaznaczeniu blokiem wystarczy kliknąć wyskakującą ikonkę G, a tłumaczenie pojawi się w "dymku". Program rozpoznaje język systemu i proponuje domyślne języki, ale możesz to ustawić dowolnie w opcjach. Można też zaznaczyć jeden wyraz, a wtedy CGT posłuży jako podręczny słownik - jeśli dobrze zauważyłem, słownik uwzględnia również polską fleksję, zatem gdy na przykład klikniesz polski wyraz zasobniku, program wyświetli poprawnie tray. Co ciekawe, możemy dołączyć samodzielnie słownik w standardowym formacie XDXF (XML Dictionary eXchange Format), ale niestety, wyłącznie w wersji Pro, która kosztuje 16 USD. Szkoda, bo takich słowników jest mnóstwo. Gdy w jakiejś aplikacji ikona G się nie pokazuje, kliknij prawym przyciskiem myszki ikonę programu w zasobniku systemowym i wybierz polecenie enable in nazwa programu. W dowolnej chwili możesz odłączyć program od CGT. W wersji Pro dostępne są też hasła z Wikipedii - możemy sami wybrać wersję językową.
Gdy ikona programu jest szara, Client nie ma akurat połączenia z Internetem. Gdy jest pomarańczowa, dana aplikacja współpracuje z Clientem, gdy jest niebieska, nie współpracuje. Jest też normalny interfejs programu, w który możesz wklejać teksty i uzyskiwać tłumaczenia w dowolnej kombinacji spośród 50 języków. I jeszcze obszerne opcje konfiguracyjne.
Oczywiście ze względu na niedoskonałości automatycznego tłumaczenia jego jakość na pewno nie zadowoli osób posługujących się regularnie angielskim czy francuskim, ale bardzo się przyda, gdy natrafimy na zupełnie nieznany nam język, a to się nierzadko zdarza. W sumie, udana aplikacja. środa, 04 listopada 2009, prwimmer
TrackBack
Komentarze
Gość: Grzegorz, ayr202.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/04 00:19:57
Polecam też Google Translator 0.9.6.01 i pyTranslatorwypróbować pod Ubuntu.
Gość: pp, gaja.tpnet.pl
2009/11/04 20:41:59
Witam!
Równo rok temu popełnił Pan radosny polityczno-poprawny wpis pt. "Pokolenie plecaczków" (poradnikwebmastera.blox.pl/2008/11/Pokolenie-plecaczkoacutew.html) - jak to za światłego Obamy świat miał sie stać lepszy. Minął rok i co? Nawet kredytowego (moim zdaniem nie do spłacenia) Nobla Pan nie skomentował? Listę sukcesów Obamy - które bez trudu przewidziałem w komentarzu do tamtej polityczno-poprawnej modlitwy - wypunktował dziś Tomasz Wróblewski. www.rp.pl/artykul/243943,387610.html Moje podsumowanie jest krótkie: plecaczki-naiwniaczki. 2009/11/04 23:50:13
Jeśli już tu musimy dyskutować, to zalecam spokój - to dopiero rok, na dodatek w światowym kryzysie. Nobla komentowałem w Twitterze.
2009/11/04 23:52:01
Nawiasem mówiąc, z tamtego tekstu się nie wycofuję. I proszę nie nadinterpretować tamtego wpisu, bo nie mówiłem, że za rok będzie na świecie powszechna szczęśliwość.
2009/11/17 10:24:22
Całkiem sympatyczny narząd, ale właśnie coś mi się popsuło. I nie wiem: u mnie czy u nich. Tłumaczony tekst jest teraz przerywany jakiś kodami sterującymi: "sentences":[{"trans":"tekst","orig":"text","translit":""}],"src":"en" - przez co przestał być czytelny :(
U Pana też tak to wygląda, czy to tylko ja doinstalowałem coś, co zaburzyło? |