|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Ponownie o Wykopie
W styczniu pisałem o niesamowitym efekcie Wykopu. Dzisiaj potwierdziło się to na przykładzie nie tak sensacyjnej znowu notki o DropRecord - w 9 godzin odnotowałem 6 tys. wejść. Kilka dni temu wykop artykułu o Patriotach umieszczonego w StudiuOpinii przyniósł 6 tys. wejść pierwszego dnia i kolejne 3 tysiące następnego. Trudno rozpoznać zasady rządzące dość kapryśnymi wyborami internautów w Wykopie, niemniej jest oczywiste, że to jeden z najbardziej opiniotwórczych serwisów, który potrafi niespodziewanie wynieść jakiś tekst do nieba. No i nietrudno w nim dostrzec potencjał finansowy. czwartek, 25 czerwca 2009, prwimmer
TrackBack
Komentarze
2009/06/25 21:39:18
Od dawa wiadomo, że ludzie przychodzą po tekst, a nie do autora. Po przeczytaniu nie pamięta się nie tylko autora, ale nawet miejsca, w którym się czytało. To powszechne dzisiaj zjawisko.
Wzrost w RSS trudno ocenić, bo trzeba by mieć regularnie mocne wykopy, aby spróbować oszacować korelację między jednym a drugim. Spadek w następnych dniach jest wyraźny - 1/3, 1/6 itd. To normalne, bo link spada z pierwszych stron w Wykopie. Reklamy? Nie mam pojęcia - pewnie bardzo niewielki. Linków nie badałem - pewnie jest podobnie. Tak oczy owak, niewielkie efekty promocyjne są normą. Żyjemy w pudelkowej cywilizacji. 2009/06/25 22:03:17
Kilka razy mój blog uderzył "w główną Wykopu" i zdaje się, że ten ruch jest stosunkowo marnej jakości. W ciągu ostatniego miesiąca, uzyskałem ponad 22,000 odwiedzin z tego miejsca.
Przykładowo, 4 dni temu byłem na głównej: - w ogóle to nie zwiększyło czytelników w RSS - te tysiące odwiedzin praktycznie nie wpłynęło na klikalność w bannery - większość użytkowników szybciej wylazła niż wlazła na blog - niemal nikt nie zostawił komentarzy (za to chętnie komentowano na wykopie) - trochę linków się pojawiło - ale głównie na forach dyskusyjnych Innymi słowy, zdaje się że użytkownicy wykopu są "bardziej świadomi", naturalnie unikają wszelkich reklam, mają adblocki i dlatego nie klikają. Nie subskrybują rss'ów bo gustują w najbardziej popularnej treści, są wierniejsi wykopowi i tam wolą komentować bo mogą dostawać plusy i zdobywać uznanie :) 2009/06/25 22:41:12
@tomekchmiel:
Ostatnio wykopano mój wpis ponad 700 razy i choć przełożyło się to na niemal 20tys. odwiedzin tego dnia i kilkadziesiąt komentarzy oraz następujących linków z innych stron, to przyrost czytelników RSS ograniczył się maks. do 10 (sic!). Pomimo tego i nieco większej ilości miłych maili - nie dało to innych wymiernych wyników. Owszem, taka popularność cieszy, ale jej długoterminowe skutki wydają się być dość mierne dla mojego bloga... 2009/06/25 22:57:39
Mam niejasne wrażenie, że sensacyjno-ciekawostkowa zajawka może mieć wpływ na klikalność w Wykopie.
2009/06/25 23:30:18
Pawle, większość wykopowiczów to gimnazjaliści, uczniowie liceów i młodzi studenci. Nic nie kupią, nie klikną w reklamę, prędzej napiszą coś na granicy głupoty i wandalizmu. Poczytają, a stronę, o której pisałeś dodadzą do zakładek na wypadek, gdyby YT ocenzurowało im film, który chcieli pokazać znajomym.
Większość, nie wszyscy. I nie jest prawdą, że liczy się tekst, a później autor. Przynajmniej dla mnie - są osoby, które czytam nawet w momentach, na które bym normalnie (nie znając ich dorobku) nie zwrócił uwagi, dla przyjemności czytania czy obcowania ze zjawiskami, które potencjalnie mogą mnie zaciekawić, dla smakowania języka i osobistego rozwoju. Punkt widzenia pewnie zależy od punktu siedzenia - Tobie zależy na ilości ludzi, którzy przeczytają to, co piszesz, mi - na dobrej, rozwijającej lekturze. 2009/06/25 23:51:20
@q_X - sprostuję: zależy mi TAKŻE na liczbie czytelników :-)
Po prostu jest to dobry sprawdzian, czy to, co piszę, jeszcze jest czytane. 2009/06/25 23:51:38
Ja się też nie zgodzę z Pawłem, że liczy się tekst a nie autor, są autorzy (w tym, według mnie, wyżej podpisany), dla których się czyta ich bloga. Oczywiście są teksty lepsze i gorsze (takie przelatuje w RSS), ale tu właśnie z pomocą przychodzi Google Reader na sterydach (własne skróty klawiszowe, lekkie filtrowanie głupot).
2009/06/25 23:55:07
@Piotrbgw - liczba wejść z wyszukiwarek, która przekracza 50% ogólnej liczby, świadczy właśnie o tym, że połowa lub więcej czytelników to chwilowi goście zwabieni linkiem. To samo notują portale tematyczne, np. IDG.
Mały sprawdzian - pamiętasz jakiś tekst z Newsweeka czy Polityki. A czy pamiętasz autora? :-) 2009/06/26 09:02:35
Pawle, ostatni argument mocno nietrafiony IMHO "Mały sprawdzian - pamiętasz jakiś tekst z Newsweeka czy Polityki. A czy pamiętasz autora? :-)" -- bo tu nie chodzi moim zdaniem o autora, ale o stronę na której tekst się ukazał (i zapewne większość sobie koduje, że dobre teksty są na stronie przekroju, newscientist, etc. -- autorzy sa drugorzedni, bo czytelnicy nie wracaja do nich, a na strone redakcji i tam się "monetyzuja" (co za glupie slowo :)).
Jako czasem wykopywany, podpisuje sie obiema reklami - uzytkownicy wykopu nie sa "wartosciowym" ruchem z punktu widzenia blogera, ktory chce zarobic na reklamach, albo na wzroscie czytelnikow w RSS. Ruch z wykopu natomiast przydaje sie w innych przypadkach, ale to juz temat na kolejna dyskusję ;) 2009/06/26 09:09:20
Według mnie Wykop już dawno przestał być liczącym się źródłem ciekawych informacji. Dzięki jego użytkownikom przerodził się w coś zupełnie innego niż jest Digg, którego ma być odpowiednikiem. Tak jak napisał Paweł to czy znajdziesz się na pierwszej stronie zależy tylko i wyłącznie od tego czy dany wykop jest sensacyjny.
Mógłbym nawet zasugerować, że Wykop stał się takim trochę Pudelkiem:), a więc i ruch z niego generowany nie jest jakoś specjalnie wartościowy, większość internautów nie wraca do strony, bloga, RSS-ów.
Gość: p, aaba151.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/26 10:57:53
Jaka ładna dyskusja się rozwinęła, pewnie 95% dyskutujących to z RSS, a nie wykopu :)
Jakość trafficu dla stron bookmarkowych jest różna. Takie Yahoo Buzz ma bardzo dobry traffic (bo głównie mało obeznani użytkownicy) Digg już bardziej zaawansowani, ale jak zobaczą ciekawa treść do subskrybują bloga. I co w diggu fajnego? Że jest tam masa różnych rzeczy, plus często na głównej ciekawe badania naukowe co na wykopie by chyba cudem było... A jaki jest wykop? w 60% rozrywka, w 40% sensacje typu brukowce. Co do linków (linków do strony/wpisy). U nas z tym jest marnie bo nie ma kultury linkowania i nie ma milionów blogów różnej maści, również nie ma twittera który też potrafi dać niezły traffic przez retweet. Więc temu głównie linki z forów które są takiej sobie jakości.... 2009/06/26 13:19:50
piotrbgw 'Mały sprawdzian - pamiętasz jakiś tekst z Newsweeka czy Polityki. A czy pamiętasz autora? :-) '
Polityki nie czytam, Newsweeka raczej rzadko, i bardziej od tytułów pamiętam autorów. Teraz ostro: przestałem zaglądać do PCWK po Twoim odejściu, i śmiem twierdzić, że jeszcze parę takich osób by się znalazło. 2009/06/26 14:31:53
"Trudno rozpoznać zasady rządzące dość kapryśnymi wyborami internautów w Wykopie, niemniej jest oczywiste, że to jeden z najbardziej opiniotwórczych serwisów, który potrafi niespodziewanie wynieść jakiś tekst do nieba."
Mógłby pan podać link do wykopu www.wykop.pl/link/202153/wykonaj-17-mirrorow-jednym-kliknieciem Wykop opiniotwórczy? Ja bym powiedział, że łatwo sterowalny. Odpowiadając na powód takiego, a nie innego wyboru. To jest zdanie-klucz: "TVN znowu się skompromitował i usunął kolejny niewygodny dla siebie materiał? Zrób backup na 17. serwisach! Akceptowane są pliki do 500 MB!". Zdanie to podzieli ludzi na dwie grupy. Na piratów oraz na bojowników o nieprzefiltrowane treści. Akurat wczoraj tworzyłem sobie stronę, na której kolekcjonuję manipulacje medialne oraz podłe zachowania dziennikarzy. Zbierałem informację z Wykopu. 2 na 3 przypadki zostały pozbawione oryginalnego źródła, jednak w "Powiązanych" było kilka kopii Przykład: www.wykop.pl/link/156105/bedzie-dramatycznie-jak-zrobic-profesjonalny-material-w-tvn Dziennikarka TVN-u wraz z operatorem kamery chodzi po spalonym mieszkaniu. W pewnym momencie dziennikarka mówi do operatora: "Czekaj miśka ci przerzucę - będzie dramatycznie", po czym podrzuca dziecięcego misia. Wideo było pierwotnie dostępne na stronie TVN24.pl, jednak już zostało zdjęcie. W powiązanych jest jedna kopia, i to na prywatnym hostingu, który służy jako platforma dla bloggera. Z żywotnością takich mirrorów jest różnie. Wrzuciłem kopię na swoje konto SkyDrive, jednak to zdecydowanie za mało. I wtedy właśnie w kliencie RSS zobaczyłem nowy wpis na poradniku webmastera. :) Teraz kwestia wynoszenia do nieba. To wcale nie jest łatwe. Musiałem się troszkę nagimnastykować, aby wybić ten wykop na główną. Wiadomo, że wykop tworzą zróżnicowani ludzie, którzy różnie spędzają czas przed komputerem. Link należy dodać w odpowiedniej porze, gdy większość będzie online. Druga sprawa to chwytliwy nagłówek i opis. Nagłówek jest oczywiście przekłamany, bo jednym kliknięciem nie zrobimy 17 kopii, ale to tylko uproszczenie mające zwrócić uwagę. Druga rzecz to opis - Wykop jest podzielony na tych, którzy wykopują i zakopują za opis. W opisie odniosłem się właśnie do pragnień ludzi. Wykopali ci, których boli cenzurowanie RapidShare (pragnienie ukryte), oraz ci, których okłamują media, a którzy chcą z tym walczyć (pragnienie jawne). Kolejna rzecz to czas spędzony w wykopalisku. Przeciętny użytkownik nawet go nie odwiedza. Ponad przeciętny przegląda tylko pierwszą stronę wykopaliska. Aby wykop nie zginął w odmętach sieci, i aby nie stał się nieaktywny po trzech godzinach istnienia, musiałem pospamować paru znajomych, którzy mają tam konto. Potem już było tylko łatwiej. Na wykopie istnieje syndrom grupowego myślenia i ludzie wykopują, to co już jest na głównej. Tak więc, aby pański wpis pojawił się na głównej, musiałem zaangażować w to paru ludzi, oraz skłamać w tytule - i chyba nikt się nie zorientował. A i tak dostałem 3 zakopy za spam. :) Ps. "Tempo wpisania komentarza wskazuje, że być może jesteś automatem spamującym. Poczekaj chwilę i spróbuj wysłać ponownie." Ten filtr jest idiotyczny. Już nie można napisać komentarza w gEdicie i go przekleić. ;/ 2009/06/26 14:54:06
@Quest - własnie to TVN mi zaimponowało jako pomysł. Tak czy owak, dostałem wiele tysięcy wejść, za co dziękuję :-)
Ubawił mnie jeden z komentatorów, który wściekle zaatakował zarówno Questa, jak i mnie. Zdumiewające, ile w ludziach jakiejś niezrozumiałej żółci. |
Warto również zobaczyć na czas spędzony na stronie bo 85% to mistrzowie polski w szybkim czytaniu.
Co można dodatkowo ocenić jeśli już się rozwodzić nad tematem....np.
- wzrost w rss?
- wzrost odwiedzin pare dni pozniej i dalej...
- wzrost linkow?
- wzrost w reklamie tego dnia? o ile? i jaka % tej strony, z wykopu pewnie zadna....