|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Ponownie o Gladinet Cloud Desktop
Szukałem ostatnio programów klienckich obsługujących SkyDrive - niestety, ciągle jedynym sensownym rozwiązaniem jest Gladinet Cloud Desktop, o którym pisałem jeszcze w ubieglym roku. Microsoft nie opracował na razie żadnych mechanizmów integrujących system operacyjny z Windows Live (inna sprawa, że pewnie ciągaliby go po sądach za wykorzystywanie monopolistycznej pozycji), zatem GCD jest produktem zdecydowanie wartym wypróbowania. W usługach Google'a czy Microsoftu możesz sobie pozakładać po kilka kont - w takim SkyDrive możesz trzymać 25 GB danych, a jak pomnożyć przez liczbę kont, życia nie starczy, by to zapełnić (w Sieci krążą żarciki, że dostawcy dysków dla serwerów Microsoftu zrobią interes życia). Poniżej widzisz obrazek z Total Commandera pokazujący widok mojego wirtualnego dysku w GCD, w którym są akurat zamontowane po dwa konta GDocs i SkyDrive - przesłanie plików następuje tak samo, jak między dyskami mojego komputera. Obrazki, wideo czy dokumenty wrzucam do publicznych czy prywatnych folderów, na jakie podzielone są składnice. Zrzuty ekranowe przerzucone do SkyDrive można szybko przeciągnąć myszką z przeglądarki do edytora blogów, co jest mniej skomplikowane niż wysyłanie do Flickra, a potem pobieranie za pomocą wtyczki - testuję to od wczoraj i wygląda na to, że to dobre rozwiązanie.
Aby pomóc zainteresowanym, w Poradniku komputerowym umieściłem ilustrowany tutorial pokazujący technikę tworzenia wirtualnego dysku za pomocą Gladinet Cloud Desktop i dołączania do niego składnic plików jako wirtualnych folderów. Polecam, naprawdę komfortowa rzecz. http://komputipsy.blogspot.com/2009/06/gladinet-cloud-desktop-wirtualne-dyski.html I jeszcze widok programu klienckiego (pasek zadań Windows mam zawsze u góry, stąd to dziwne ułożenie).
Wyścig między Google i Microsoftem trwa w najlepsze, a nam, jak temu pokornemu cielęciu, wypada jedynie śledzić, co jeszcze smakowitego dostaniemy. czwartek, 11 czerwca 2009, prwimmer
TrackBack
Komentarze
Gość: Val, gaja.tpnet.pl
2009/06/11 17:30:34
Oczywiste jest, że pasek zadań umieszczony u góry jest wygodniejszy. Dlaczego? Ano dlatego, że 99,9% programów menu i pasek narzędzi ma także u góry. Więc lokalizacja paska zadań u góry oznacza mniej machania myszką.
Jeśli chodzi o problem oknami, które otwierają się w pozycji "0, 0", to można obejść się bez minimalizowania paska, wykorzystując menu systemowe, dostępne po naciśnięciu klawiszy [Alt] + [Spacja] i następnie wybranie polecenia Move i przesunięcie okna klawiszami strzałek. 2009/06/12 06:18:12
Ja w takiej sytuacji przenoszę pasek w dół, przesuwam program, a potem ponownie pcham pasek w górę. :-)
2009/06/12 09:20:04
Task manager jest teraz dostępny w wersji PRO? Chyba mam starszą wersję, bo darmową i mam podgląd listy zadań GCD - prosty, ale bez niego czułbym się jak z zawiązanymi oczami.
|
Ja też mam "Pasek zadań" u góry... jakoś tak wygodnie. Wkurza mnie jednak gdy niektóre programy ładując się, wyświetlają swoje główne okno od "górnego prawego rogu" skutecznie ukrywająć swoją górną belkę pod paskiem. Wszelkie działania związane z przesunięciem okna, minimalizacją itp. trzeba wykonywać po uprzednim ukryciu Paska. Druga sprawa, to programy, które wyświetlają okna powiadomień nad dolnym "Paskiem zadań" pomino, że go tam nie ma. Jest na to jakaś rada? Czy tylko dobra wola programistów?