Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.




darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
PDF to Word

Na stronie www.pdftoword.com znajdziesz udostępniony właśnie publicznie konwerter plików PDF do formatu DOC lub RTF. Wystarczy załadować plik z dysku (limit bodaj 8 MB dla wysyłanego do nas załącznika, choć nie mam pewności, jak to precyzyjnie rozumieć), podać adres e-mail, na który plik zostanie wysłany, i kliknąć Convert. Zadałem serwisowi bolesną torturę, zlecając konwersję komputerowego słownika angielsko-esperanckiego, a więc zawierającego te "dziwne" znaki diakrytyczne pomysłu doktora Zamenhofa. Po pół godzinie (pewnie wszyscy rzucili się do testowania i serwis się nie wyrabia) dostałem zdumiewająco dobrze wykonany plik Worda. Wprawdzie tu i ówdzie (ale z rzadka) widnieją osobliwe przerwy między literami, ale po skopiowaniu tekstu do schowka i wklejeniu do Notatnika okazało się, że wszystko jest w porządku. Tak więc polecam, choć można się domyślać, że zabezpieczonych PDF-ów raczej nam nie odkodują.

PDF2Word

czwartek, 12 marca 2009, prwimmer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/03/12 22:09:08
Przydarne, bardzo przydatne:)
-
2009/03/12 22:49:54
Ok. 40 minut mieliło mi książkę (ok. 500 stron). Przemieliło całkiem dobrze, więc ta strona będzie dla mnie przydatna przy drukowaniu dłuższych fragmentów książek, które zostały wydane w kartko-żerny sposób (wole sobie wyedytować tekst przed drukiem aby zaoszczędzić trochę lasu i grosza).

Jednym słowem, dzięki za linka :)
-
2009/03/13 00:30:19
Rewelacja. Akurat bardzo potrzebowałem czegoś takiego w poniedziałek...
-
Gość: Wiese, inet20907ng-0.eranet.pl
2009/03/13 08:45:45
Jeżeli ten soft nie obsługuje formatowania lub lepiej je olać (vide kopiowanie do notatnika) oraz nie zdekoduje zabezpieczonych pdfów to czym się różni od Ctrl+A, Ctrl+C w Adobe Readerze i Ctrl+V w Wordzie?

Wimmer, za stary już jesteś na technologię, kiedyś rżnąłeś zagraniczne kursy html, teraz tylko machasz łapkami bezradnie w tym skomplikowanym świecie :(
-
2009/03/13 09:27:24
@Wiese - w sprawia kopiowania kursów bezczelnie łżesz, to po pierwsze.
W sprawie softu - doczytaj, zamiast pleść głupstwa.
W sprawie machania łapkami - zostawiam czytelnikom do oceny kulturę komentarza, jak również fakt tchórzliwej anonimowości takiej wypowiedzi.
-
Gość: , erd229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/13 09:59:50
Pamiętacie kawał o radzieckiej maszynie do obierania kartofli? No więc tu też pewnie siedzi taka babcia robi "ctr A" w pdf a potem "ctrl v" w wordzie. I dlatego mają taki poślizg :-). A co sobie natrzaskają adresów mailowych to ich, i nikt im nie zabierze. Ku chwale redoktora prowadzącego!
-
2009/03/13 10:07:35
@erd - jasne, i jeszcze dokładnie sprawdzi i poprawi formatowanie, a zwłaszcza szpaltowanie :-)
-
Gość: nafutnubu, 94.254.204.13*
2009/03/13 11:09:13
Moim zdaniem to dosyć lamerski sposób konwertowania, biorąc pod uwagę czas potrzebny do realizacji, wymagane podanie maila i brak przenoszenia bardziej złożonego formatowania. Myślę że ciekawszą propozycją byłoby zrecenzowanie darmowego softu robiącego dokładnie to samo, a nawet więcej.

Oczywiście można wszystko robić naokoło, tylko po co...
-
2009/03/13 11:22:56
@nafutnubu - lamerski? Bój się Boga! :-)
A masz jakieś konkretne propozycje?
Poza wszystkim, to po prostu wygodna alternatywa.
-
2009/03/13 12:30:46
Ciężka sprawa - o ile wiele programów pozwala TWORZYĆ pliki w formacie PDF, o tyle brak praktycznie darmowych programów do edycji tych plików czy konwersji (porządnej...) w drugą stronę. Można się pobawić trialami.
Do tych "odbiegających od normy i dobrych zwyczajów" komentarzy filtr by się może jakiś przydał... Społeczeństwo się frustruje kryzysem? Machnij na to łapką :-)
-
Gość: Piotr, 89.108.215.*
2009/03/13 20:30:01
Przekonwertowałem jedną stronę (trwało z 5 godzin - widać są chętni :), ale za to troszkę zagmatwaną. Kilka tabelek, śmiesznie wyrównany w niej tekst, podkreślenia.
zamzar.com sobie z nią nie radził. Słono kosztujący ABBYY PDF Transformer radził sobie zadowalająco, ale nie do końca poprawnie. Natomiast tutaj przeanalizował wszystko bardzo ładnie (jeden, malutki, nieistotny błędzik z obramowaniem tabelki ;))

Wniosek - ląduje na stałe w zakładkach. Podobnie jak i zamzar.
Lamerstwo? Czysta wygoda - konwertuję cokolwiek sporadycznie, mogę poczekać. Ale dzięki temu komputer na co dzień uruchamia się i pracuje sprawniej, bo jak wiadomo mniej zainstalowanych programów = mniej spowalniaczy maszyny :) Po co trzymać program, którego używam kilkanaście razy w roku?