Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.




darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
Wykopowa potęga

Wczoraj umieściłem wpis z animacją ilustrującą techniczne początki Internetu. Ktoś umieścił to w serwisie społecznościowym Wykop.pl i dzisiaj, do godziny 18, odnotowałem stamtąd ok. 7 tys. wejść.

Jeśli w jeden odsyłacz, prowadzący do technicznego bloga, klika w ciągu 18 godzin tyle osób, to ciekaw jestem, jakie statystyki notują jakieś naprawdę sensacyjne "wykopaliska", i ile w ogóle osób zagląda do tego użytecznego serwisu. Co ciekawe, Wykop nie jest wcale zawalony reklamami, choć zapewne byłby w stanie mocniej zdyskontować swoją popularność. W każdym razie teraz przekonałem się, jaki tkwi w nim potencjał marketingowy.

czwartek, 08 stycznia 2009, prwimmer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/01/08 18:19:21
Naprawdę wykop ma az taką skuteczność? Fascynujace.
-
2009/01/08 19:34:55
Jesli posiada Pan statystyki Google, to prosze sprawdzic % tzw. odrzutow w tym czasie, pewnie bedzie z 99%, co oznacza, ze ruch z Wykop-peel jest totalnie bezuzytczeny ... przynajmniej dla mnie.
-
2009/01/08 21:08:05
Dokładnie tak jak pisze Rafał i pisało już o tym bardzo wiele osób... Tzw. Wykop-effect to bezwartościowy, jednorazowy pik, który co najwyżej może mniej odpornym skutecznie zabić na jakiś czas serwer ale pożytku nie ma z tego naprawdę żadnego. 99,9% osób z tych wejść nigdy więcej nie wróci na stronę, a 90% z nich nawet nie spojrzało na adres lub nazwę bloga.
-
2009/01/08 21:57:57
Pawle, sensacyjno-wartosciowe wpisy maja mniej :)

Napisalem artykul o ludobojstwie w Rwandzie i zdemaskowalem rolę księży w nim. Ktoś dodał na wykop i zaliczylem w jeden dzien okolo 6tys wpisow.

Natomiast jak napisalem o tym ze Rwandyjczycy chodza trzymajac sie za rece (faceci) to w jeden dzien dostalem prawie 12tys wejsc

(to dwa przyklady, bo bloga mi kopano wiele razy)
-
2009/01/08 22:09:02
@Rafał, Dominik - wcale nie zaprzeczam, sam kiedyś też pisałem tutaj, że ludzie czytają nie blog, tylko konkretne informacje. Podobnie jest z prasą - reklama w telewizji daje pik, a potem jest spadek do poprzedniej wielkości.
Mnie chodziło nie o efekt dla mnie, bo będzie rzeczywiście zerowy, lecz o fakt, jak potężny potrafi być Wykop.

-
2009/01/08 22:10:09
@Kkarpieszuk - sam bym zajrzał raczej na ten pierwszy :-)
-
2009/01/09 12:13:37
@Dominik: 0,1% to przy 7tys. jest 7 osób, jeśli one staną się aktywnymi czytelnikami to jest to z pewnością jakaś satysfakcja dla autora.
Z wykopu można trafić często na ciekawe blogi i np. dodać je GReadera (mi samemu się to zdarza i to niekoniecznie dla wpisów popularnych, na blog Pawła trafiłem akurat przez 10przykazan) więc nie jest tak, że wszelkie "diggoefekty" są bezwartościowe.
-
2009/01/09 16:07:05
A czy przypadkiem procent odrzuceń (czy jak to tam sie zwie w Google Analytics) nie oznacza po prostu wyłączenie strony bez kliknięcia w jakąś podstronę/inną stronę serwisu?
-
2009/01/09 19:38:38
Właśnie, dokładnie biorąc jest to chyba tłumaczone jako wskaźnik odrzuceń (bounce rate). Żeby skomplikować sprawę - jest jeszcze wskaźnik porzuceń.
Jak zwał, tak zwał, ale chyba część użytkowników zauważa i konotuje w (pod)świadomości, na jaką mniej więcej stronę wchodzą - szczególnie, jeżeli strona ich zaciekawi.