Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.




darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
Antyweb zmienia profil

Antyweb jest blogiem, który dorobił się solidnej pozycji w polskiej blogosferze. Ostatnio Grzegorz umiescił u siebie wpis anonsujący powrót do korzeni, odejście od formuły newsowej spółki autorskiej, którą uprawiał przez ostatnie kilka czy kilkanaście miesięcy. Blog będzie już wyłącznie sygnowany przez niego.

Zwracam na to uwagę nie bez przyczyny, kontekst jest tu szerszy - sugeruję przeczytanie wpisu razem z komentarzami do niego, gdyż obrazują one wieczny problem, czym tak naprawdę blog ma być. Sam odnosiłem się do tej kwestii we wrześniu (Blog Day - od siebie, panie i panowie) i listopadzie (Blogi i blogoidy), zajmując stanowisko zgodne z "kanonicznym" rozumieniem bloga, który jest osobistym dziennikiem internetowym. W którym wyrazisty profil i zauważalna osobowość autora jest tym, co przyciąga stałego (bardziej niż okazjonalnego) czytelnika.

Niektóre blogi mają tendencję do przekształcania się w wieloosobowe platformy publicystyczne, starając się nawet konkurować z serwisami informacyjnymi, na co raczej nie mają szans. Pozostają więc zawieszone między klasycznym blogiem, rezygnując z osobistego charakteru wpisu, a serwisem newsowym, którego nie dościgną ze względu na brak dostatecznego wsparcia materialnego.

W komentarzu do Antyweba napisałem: "Do serwisu informacyjnego przychodzi się po newsa, do bloga - raczej po zdanie jego autora." Ciekaw jestem, jak inni widzą tę kwestię.

I jeszcze na zakończenie - z pisania w blogu zrezygnował, po 2,5 roku, Marcin Jagodziński. Szkoda, bo jego netto był wyrazistym miejscem w polskiej blogosferze, ostatnio rzadko pielęgnowanym, ale zazwyczaj budzącym jakieś emocje. Ale Marcin nie zarzeka się, że już nigdy nie będzie pisał. I dobrze, bo z jego wiedzą i naprawdę świetnym językiem (jako redaktor zamawiałem u Marcina kilka tekstów) szkoda by było, gdyby całkiem zniknął w tej roli.

sobota, 17 stycznia 2009, prwimmer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/01/17 11:05:17
Kiedy zaczynałem pisać (czyli niedawno), pogrzebałem trochę w polskiej blogosferze i znalazłem kilka blogów pisanych błyskotliwie, z pasja i znajomością rzeczy - nic tylko czytać, moje wypociny do kosza. Tylko, że te blogi już tylko wisiały w necie, bez nowych wpisów od miesięcy... Wygląda to na normalną kolej rzeczy czy też "typową ewolucję" amatorskiego bloga.
Inna droga to pewnie ta, której próbował Grzegorz - rozwój "wszerz", w stronę rozbudowanego i kompetentnego serwisu newsowego, zarabiającego na siebie. Mam nadzieję, że to się kiedyś uda.
-
2009/01/17 11:08:51
Niektóre blogi mają tendencję do przekształcania się w wieloosobowe platformy publicystyczne, starając się nawet konkurować z serwisami informacyjnymi, na co raczej nie mają szans. Pozostają więc zawieszone między klasycznym blogiem, rezygnując z osobistego charakteru wpisu, a serwisem newsowym, którego nie dościgną ze względu na brak dostatecznego wsparcia materialnego.

Nie do końca się z tym zgadzam. To znaczy owszem, platforma w zasadzie wyklucza osobiste podejście, ale konkurowanie z serwisami newsowymi jest możliwe.
Wydaje mi się, że problem zależy od omawianej tematyki oraz poziomu (w tym merytorycznego) autorów. Ważne jest też podejście RedNacza / właściciela całego interesu, przyjętego minimum jakościowego oraz zrozumienia, że tworząc taką platformę tworzy się serwis, a nie blog. Jeśli ktoś będzie się upierał, że nadal prowadzi bloga, to oznacza jedno: nie przeskoczył pewnej poprzeczki mentalnej, a bez tego nie uda się stworzyć serwisu tematycznego.
-
2009/01/17 11:14:19
@Piotr - to byłaby oczywiście prawda, gdyby udało się zgromadzić duży zespół ludzi (np. dziesięć osób w Mashable) i pisać o tym, co nie wymaga dużych inwestycji - sprzęt odpada. U nas chyba nikomu się to nie udało. Oczywiście, w niektórych zachodnich blogach/platformach ludzie piszą ciekawe rzeczy o gadżetach, które firmy im podrzucają - ale na to trzeba mieć markę i kontakty, u nas człowiek co najwyżej opisze, że kupił sobie smatfona i jest fajny. Czyli znowu nie ta liga.
-
2009/01/19 19:53:23
I tak nic by z tego nie było. W naszych (czyt. bloksowych) warunkach, bardzo częstym komunikatem byłoby słynne "The server is temporarily unable to service your request due to maintenance downtime or capacity problems. Please try again later."
Dzisiaj bardzo regularne. To jest gorsze niż problem spółka kontra jeden autor. To problem dostarczenia treści czytelnikom.
-
2009/01/21 00:36:25
mam koszulkę "nie płakałem po jagodzińskim"
-
Gość: would, bdy13.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/25 12:00:33
Jak dla mnie, to np. takie Niezłe kino to przykład świetnego bloga informacyjnego.