|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Nie ma tego złego...
Choć z usług telewizji publicznej w zasadzie już od dawna nie korzystam, nie mogę zaprzeczyć, że nieustająco obchodzi mnie jej kondycja, bo w człowieku siedzi wieczna tęsknota za porządnymi, publicznymi mediami, spełniającymi ważne funkcje społeczne. Obecna sytuacja jest horrendalna - teraz będą nią rządzić dwa polityczne trupy, a jak znam życie, zaraz zacznie się ściąganie na opróżnione stanowiska kolesiów "zamawiających piwo", ze stażem w jakichś neonazistowskich organizacjach. Choć odczuwam nieco złośliwej satysfakcji, to jednak trudno nie użyć najgorszego epitetu: to jest nieestetyczne. A jednak, paradoksalnie, sytuacja jest wręcz komfortowa. PiS stracił swoje medium (zostały mu jedynie ojcaszkowe), a zatem - jestem przekonany - zagłosuje za nową ustawą o mediach, a przynajmniej jej nie zablokuje, bo został głęboko upokorzony i rządy nowej władzy będą dla niego nie do zniesienia. Wreszcie jest okazja do wyrzucenia polityków z telewizji i oddania jej fachowcom. Do Rady trzeba powołać znanych i szanowanych dziennikarzy (dolna granica wieku - 60 lat), a zarząd oddać 40-50-letnim, rzutkim menedżerom, niezależnym od układów politycznych. W Radzie widziałbym chętnie takie nazwiska, jak Stefan Bratkowski czy Bogdan Miś, którzy potrafiliby stworzyć i zachować właściwy profil mediów. Problem tylko w tym, czy po przyjęciu ustawy obecna władza nie ulegnie pokusie przejęcia telewizji i ukształtowania jej po swojemu. Mam nadzieję, że nie zechce jednak utracić twarzy. wtorek, 30 grudnia 2008, prwimmer
TrackBack
Komentarze
Gość: , dynamic-87-105-236-191.ssp.dialog.net.pl
2008/12/30 12:45:30
Jak przeczytałem o tych 60 latach to przypomniało mi się zdjęcie zarządu zaiksu, ludzie starsi, którzy nie rozumieją aktualnych trendów, czasów i mediów. Fktycznie jednak trzeba coś zmienić w mediach publicznych. Teraz mówią jedynie o zyskach, mi wystarczyłyby filmy z lat 60tych ;p
2008/12/30 12:54:47
Witam,
Starsi ludzie z racji wieku będą zachowawczy i konserwatywni. Przydaliby się "lordowie", jednak w Polsce chyba brak takiego sposobu klasyfikacji społeczeństwa. Sam z usług telewizji polity...ublicznej nie korzystam, ale z radia jednak tak - i jest o wiele lepsze. Może to po prostu fakt odbiorców (bo klientami mediów są agencje marketingowe ;) )? Telewizję zazwyczaj oglądają ludzie pewnego rodzaju (znów klasyfikacja?) i dla nich jest taka papka a nie inna. Przyznam, że podobałyby mi się niezależne media publiczne, które opłacałbym z dumą. Jednak nie wierzę w to - jesteśmy "młodą nibydemokracją" i politycy mają pragnienie zawłaszczania. I tak się stanie ponownie, a media publiczne powoli przejdą do poziomu błędu statystycznego. Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku :) 2008/12/30 13:48:14
Problem w tym, że jeśli Izba Lordów będzie obierana przez jakiekolwiek inne gremium -- wybór zawsze będzie wynikał z poglądów tego gremium. Vide wybory w PZPN, emocje wokół niedawnych zmian w związku szermierczym... i pewnie wszędzie indziej.
Najprościej przestać śnić i zapomnieć o takich niestworzonych rzeczach jak "porządne publiczne media, spełniające ważne funkcje społeczne".
Gość: , 83.238.196.17*
2008/12/30 14:26:57
Projekt ustawy, o której Pan pisze jest po prostu katastrofalny. Jakie to mechanizmy on wprowadza, które miałyby zapezpieczyć telewizję przez kolejnymi upartyjnieniami? Osłabia on "misyjność" TVP, gdyż stwarza możliwość dofinansowywania i to przez ciała zależne od polityków (Fundusz Misji Publicznej), telewizji prywatnych, które i tak dodatkowo są uprzywilejowane na rynku reklamowym. Po co tworzyć kolejne pokusy na styku biznesu, mediów i polityki - tak bardzo Polsce potrzebny jakiś Berlusconi? To wszystko doprowadzi tylko do dalszej tablioidyzacji TVP, a zupełnie nie wnosi nic nowego w palącej kwestii wyrwania jej z łapsk polityków.
2008/12/30 19:27:23
Czytając dyskusję o mediach publicznych w Polsce, przestaję cokolwiek rozumieć. Bowiem czy w Polsce występuje gatunek który można by nazwać homo non politicus?
Czy może gdzieś są nawet jakieś zorganizowany grupy takich osobników. Ale jeżeli są to przypadkiem nie stają się "stronnictwem nie polityków" co też przecież jest też robieniem polityki. Zresztą nawet jak się znajdzie poszczególnego osobnika, to już w tydzień, w jego rodzinie i tak kogoś się znajdzie i już będzie można stwierdzić, że jest pod czyimś wpływem. Zresztą, czy bezpłciowa (politycznie lub tylko społecznie) telewizja byłaby do przyjęcia? Zdaje się, że iluzją jest stworzenie coś apolitycznego (zdaje się IPN miał być apolityczny?), bo i tak zaraz może być w centrum polityki (Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa). Zdaje się, że w większości krajów Europy, obywatele składają się na telewizję publiczną i ..... jej nie oglądają. Tyle, że nie krytykują tak zawzięcie, bo jednak płacą za to i ..... jest im głupio krytykować to za co płacą. Oddaje się, że politykom oddaje się (i po to się ich wybiera) coś bardziej cennego, co na dodatek nie nie ma klawisza ON/OF, jak np. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwo Oświaty i inne zagadnienia równie ważne, o ile nie ważniejsze jeżeli chodzi o "zdrowie psychiczne" narodu. Chyba z godzinę temu dowiedziałam się od Macieja Łętowskiego via program Skaner polityczny, że obecnym wydarzeniom w TVP winny jest rząd, "bo jakby coś, tam coś tam". To by to nie nastąpiło, ale jakby Rząd "coś tam, coś tam" w swoim czasie to byłby zamach na media publiczne. Czyli i tak jest za TVP odpowiedzialny. W przeciwieństwie do gospodarki, która reaguje z opóźnieniem i trudno się połapać czyja to jest wina, jak rząd chce się wygłupiać w telewizji to jest to szybko dostrzeżone, a rozliczenie bywa okrutne, więc ???? Berlusconi ma telewizję, Sarkozy chce wziąć telewizję, tylko kogo to obchodzi jak ma pilota w ręku i do wyboru ok 100 kanałów z całego świata, poza tym swoją polityczną lub nie, prasę, portal etc, etc?
Gość: paw_, 90-156-60-54.as.kn.pl
2008/12/31 00:45:40
jestem młody, tamte czasy mnie na szczęście tylko w dzieciństwie sięgły, ale z tego co już się dowiedziałem i wciąż dowiaduję (z omawianych mediów także) to nie widzę szansy aby wsród gremium tak "dojrzałych" ludzi nie znalazły się osoby z partii czy jej (konspiracyjnej często, a poza parlamentarnej) opozycji minionego ustroju. A dowiadujemy się wszyscy, że pozytywna weryfikacja (chociażby przez IPN) nie zawsze jest bezbłędna, a negatywna często niezbyt dyskwalifikująca
2008/12/31 06:49:46
@prwimmer: Myślę, że granica wieku 60 lat to kiepskie rozwiązanie. Znam mądrych trzydziestolatków i głupich siedemdziesięciolatków. Zapewne wśród dziennikarzy też tak to wygląda.
Pan Bogdan Miś dosyć dziwnie wypowiadał się w komentarzach do blogu Aleksa Barszczewskiego. Chyba, że ktoś się pod niego podszywał. 2009/01/01 08:57:33
@prwimmer: Komentarze Bogdana Misia pojawiły się pod tym wpisem:
alexba.eu/2008-12-06/tematy-rozne/komu-wierzyc-i-na-jakie-rzeczy-patrzec/ i wzbudziły moje (ale też i Aleksa) zdziwienie dotyczące stylu argumentacji. Weżmy jako przykład taki cytat: "Toć to-to nie jest pisane dla smakosza Prousta, ale dla szeregowego (specjalnie amerykańskiego) biznesa, który jest na ogół zwykłym przypadkiem wzbogaconym kretynem. Klasa średnia: średnio czyta, średnio pisze. Jeśli tym debilom wbije się do prostackich łbów pewne zasady, wydające się oczywistością dla średniointeligentnej małpy, to - panie i panowie - alleluja!" 2009/01/01 18:53:26
@prwimmer: Uważam, że obraźliwe generalizacje są bardzo nieskutecznym narzędziem w dyskusji i dziwię się, że jest to poetyka Bogdana Misia. Gdyby nie szacunek, jakim darzy go i Alex, i ja, to nie zostałaby sucha nitka na takiej wypowiedzi (bez żadnego obrażania, tylko merytorycznie).
|