Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.




darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
Google Chrome 1.0.154.36

Zgodnie z przedpołudniową zapowiedzią, punkt 19.00 dotarł mailem oficjalny komunikat prasowy o wyjściu Chrome z fazy beta - z www.google.com/chrome możesz już pobrać najnowszą wersję, oznaczoną jako 1.0.154.36. Nie wiem, jakie zmiany zaszły od 0.4.cośtam.cośtam (pewnie żadne lub tylko kosmetyczne), ale to oczywisty znak, że Chrome przestaje być zabawką, a staje w szranki z konkurentami.

Nietrudno było zauważyć, że seria 0.4 była, paradoksalnie, mniej stabilna niż 0.3 - doświadczałem szczególnie zamrażania programu przez Flash. Ale nie zmienia to mojego stosunku do niej - szybkość jest kluczem, a tę cechę cenię w przeglądarce chyba najbardziej. Mam nadzieję, że w miarę poprawiania funkcjonalności i ergonomii nie ucierpi na tym właśnie ta cecha przeglądarki.

I jeszcze parę słów w oficjalnym blogu Google'a:

www.googleblog.blogspot.com

czwartek, 11 grudnia 2008, prwimmer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: r.k., host-89-230-146-250.inowroclaw.mm.pl
2008/12/11 20:46:11
Taaaa, Chrome stabilna...
Coś im się pokręciło, no chyba, że to nowy chłit mantetidowy. Gmail "wieczna beta", a Chrome stabilna. Prawdopodobnie myślą, że przez taktykę zaskoczenia zapewnią sobie na starcie połowę sukcesu w ataku na rynek: zdezorientowani userzy dadzą się naprać i zaczną masowo instalować. Możliwe, że chcą jeszcze przed świętami podpisać umowy oemowe z producentami komputerów, a niepolitycznie byłoby wciskać im "niegotową" przeglądarkę ;)
-
2008/12/11 21:43:17
hm, chromu nie uzywam bo nie moge, ale w sumie jako chłit to sie moze sprawdzic... w koncu obecnie połowa web2.0 jest własnie beta; wypuszczenie mniej lub bardziej polatanego chromu z etykietka 1.x.y. moze zmylic uzytkownikow, ktorzy zaloza, ze to NA PEWNO bedzie stabilne ;)
-
Gość: Galaktyczny Edek, adck98.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/11 22:33:29
Zgodzę się z przedpiszcami - sam używam SRWare Irona (zachowana prywatność, adblocker) plus bardziej sensowną skórkę (pomarańczowo-czarną), ale uważam że ruch był przedwczesny. Chrome nie wyszło z bety, może wyszło co najwyżej z alphy.

PS Google - producent "wiecznych bet" nagle się spiął i w pół roku wygotował wersję finalną. Nawet zabawne, jak ktoś ma angielskie poczucie humoru.
-
2008/12/12 00:55:44
To jest tak, jak kiedyś przeskok Winworda z 2.0 na 6.0, aby psychologicznie zrównać się z WordPerfectem :-)
Ale tak naprawdę to ewidentnie dowód na to, że coś się szykuje, a trudno by było startować z Chrome'em w postaci 0.4 beta.
-
Gość: one.jack, 78.133.214.9*
2008/12/12 07:06:21
Tempo imponujące - 14 tygodni i już wyjście z alfy. I 10 mln aktywnych użytkowników. Albo coś szykują, albo byli rozczarowani efektami - 10 milionów i wygrywają z Operą, ale do Liska daaaleko... Nawet Safari jest lepsze.
-
Gość: Galaktyczny Edek, adck98.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/12 08:53:49
Tak trochę OT - zauważyłem że pada coraz więcej przedsięwzięć 2.0. Wiem że upadek przedsiębiorstw jest tak naturalny jak ich powstawanie, ale jakoś zawsze się czuję nieswojo o tyle, że sam parę razy w życiu miałem okazję pozostawać bez pracy i wiem że nie jest w takiej sytuacji łatwo, więc potrafię wykrzesać z siebie trochę empatii. Co prawda branża IT (głównie w Stanach) to nie to samo co humanistyka w Polsce, ale pewnie dla wielu nadchodzące święta wesołe nie będą.
Jednak zwróciłem uwagę na zupełnie coś innego - padające serwisy Web 2.0 dają coraz mniejszą ilość czasu na przeniesienie/zapisanie swoich danych. AOL likwidując niektóre serwisy dał mi trzy miesiące. Taki Stikkit stikkit.com dał mi tydzień, a były serwisy które dały mi połowę tego czasu co Stikkit. Z punktu widzenia użytkownika to chyba jakiś znak, że należy wiązać się z serwisami o ugruntowanej pozycji, bo wszystkie te wschodzące firmy - choćby nie wiem jak fajne miały serwisy - padając mogą nie dać czasu na zabranie własnej twórczości intelektualnej czy generalnie czegoś co należy do mnie. Jeśli są to serwisy społecznościowe to jest jeszcze gorzej - tam właściwie nie ma szans na odbudowanie rozbudowanych więzi społecznych z innymi użytkownikami, którzy rozpraszają się po róznych serwisach. jest jednak zasadnicza różnica różnica pomiędzy "Web 1.0" od "Web 2.0". Kiedyś używałem komunikatora Sonork, mimo że nie był wspierany od ładnych paru lat. Znajomy tak do dziś używa Konnekta. Stosunkowo niedawno zrezygnowałem z IBM/Lotusa Organizera - mimo że nie był rozwijany od dłuższego czasu to jednak służył mi wiernie. Przypomina mi to rozmowę ze znajomym profesorem, który nakłaniał mnie do kupna dobrego zegarka mechanicznego zamiast kwarcowego: "Jak cię pochowają to zegarek mechaniczny umrze wraz z tobą, zaś kwarcowy będzie chodzić jeszcze parę lat w twojej trumnie. Tylko komu on będzie odmierzać czas?" Web 2.0 - w przeciwieństwie do programów - jakoś zadziwiająco przypomina zegarki mechaniczne.
-
2008/12/12 09:02:15
To chyba dosc naturalne, w koncu web2.0 to bardzo mlode...srodowisko? podejscie do internetu?(co to jest???:)), eksplozja uslug wszelakich jest zrozumiala. Pytanie, czy jest szansa na okrzepniecie rynku(wydaje mi sie, ze tak), czy bedziemy skazani na nieustajace leki o to, czy przypadkiem nasz serwis nie padnie.

@prwimmer: Czyzby przymiarki do gOSa?W koncu ostanio coraz o nim głosniej, a bez "stabilnej" przegladarki nie bedzie systemu stowrzonego przede wszystkim do obsługi chmurek.
-
2008/12/12 10:01:11
@Operowa - no więc na to by wyglądało. Przyzwyczaiłem się, ze Google potrafi naprawdę zaskakiwać. Zresztą ostatnio wprost szaleją z mniejszymi i większymi z nowościami.
-
2008/12/12 10:06:16
@Edek - nazwałbym to zjawisko mianem "hipoteczna bańka internetowa" :-)
Ja lubię penetrować rozmaite usługi, ale tak naprawdę mam zaufanie do tych wielkich - postawiłem na Google'a i mam nadzieję, że podstawowym usługom nic się nie stanie. Podobnie, mam zaufanie do Windows Live i jeszcze paru innych rzeczy.
-
2009/01/12 05:29:03
Ech Chrome, Chrome. Tylko co komu po szybkości i etykietce "1.0" jak nadal nie można wyłączyć automatycznego resizingu jpgów, i nadal trzymają się kretyńskiego pomysłu połączenia paska adresowego z wyszukiwarką.