|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Pdfgeni - wyszukiwarka ebooków
Pdfgeni.com (beta, a jakże) to wyszukiwarka plików PDF - moim zdaniem wygodniejsza niż Google, gdyż koncentruje się na plikach PDF, a zatem zapewne szybciej do nich dotrzesz. Działanie jest proste - wpisujemy wyrazy kluczowe (wyszukiwarka podpowiada w okienku możliwe wyrazy) i naciskamy Enter lub klikamy Search. System najprawdopodobniej opiera się na koniunkcji (iloczynie logicznym) wyrazów kluczowych, natomiast zastanawiam się, skąd one pochodzą. Na pewno nie z tytułów plików, bo ukazują się też takie, które nie zawierają tych wyrazów, nie wykluczam więc, że może tam być użyta głębsza technologia oparta o skanowanie zawartości. Na stronie wyszukiwarki nie ma wyjaśnienia, jak to działa, nie podano między innymi składni. Uzyskujemy zatem listę pozycji odpowiadających podanym wyrazom. Mamy teraz dwie możliwości - kliknięcie ikony lupy otwiera podgląd publikacji w formacie Flash Paper, zaś kliknięcie ikony PDF powoduje pobranie pliku lub też wczytanie go do przeglądarki z użyciem wtyczki PDF, zależnie od ustawienia w przeglądarce użytkownika. Poniżej możesz zobaczyć flashową wersję mojej książeczki o OpenOffice Math, którą też tam znalazłem. Mamy jeszcze dalsze dobra. Kliknięcie w Firefoksie odsyłacza Download Firefox Search Plugin (u góry, po prawej) powoduje dodanie definicji wyszukiwarki Pdfgeni do zestawu wyszukiwarek w FF, natomiast w lewym górnym rogu jest odsyłacz iPhone Edition, który prowadzi do wyszukiwarki dla tego smartfona. Niestety, nie mam iPhone'a, zatem nie wiem, jak to tam działa. sobota, 22 listopada 2008, prwimmer
TrackBack
Komentarze
Gość: loqeek, sala110.pjwstk.edu.pl
2008/11/22 13:58:24
Szkoda, że nie pokazuje ilości stron i screen'a pierwszej stronki pdf'a ;)
2008/11/22 14:06:40
Chłe, chłe (jak mawiał Kopalny), przeczytałem w pierwszym zdaniu "beta, a jakże" i się zaśmiałem. Czemu? Bo właśnie przed sekundą zamknąłem tekst, który otwarłem z RSS razem z tym; a nosił on tytuł "Kultura wersji beta zniszczy Web 2.0?".
Gość: bogmis, 86-83-n1.aster.pl
2008/11/22 16:17:50
Pawełku: mam iPhone'a. Działa genialnie. Trzeba wejść poprzez Safari na stronę tej wyszukiwarki, kliknąć wskazany przez Ciebie odnosnik i zabukmarkować w telefonie jako ikonę. Potem masz już bezpośredni dostęp i możesz czytac pdf-y. Uwaga: zalecają nie otwierać w telefonie plików większych niż 1,5 Mb.
2008/11/22 19:00:50
@Bogmis - o, dzięki serdeczne. Pewnie większość plików mieści się poniżej tej granicy.
2008/11/22 19:15:11
Szczerze mówiąc nie widzę w tej wyszukiwarce niczego poza nowym interfejsem do amerykańskiego googla. Dzięki napisowi "powered by google" nie musimy zastanawiać się na jakich iloczynach logicznych słów kluczowych opiera się wyszukiwanie i co jest przeszukiwane. Przeszukiwana jest cała treść.
Różnica interfejsu moim zdaniem nie daje przeciętnemu użytkownikowi nic. O ile wpisanie w polu wyszukiwania sowa kluczowego i komendy filetype:pdf może dla niektórych być skomplikowane, to menu wyszukiwania zaawansowanego daje nam możliwość wyszukania samych pdfów... i nie tylko. Nie wiem za bardzo jaką korzyść miałby mieć z tej wyszukiwarki polski użytkownik. Wyniki będzie miał takie same, albo zbliżone do tych w googlach (różnić się będą te wyniki, które podlegają geolokalizacji)... 2008/11/22 19:49:15
@Wojtek84 - rzeczywiście, tego małego Powered by Google nie dostrzegłem; mam ekran 1920 i czasem czegoś nie widzę. Ale, jak sam zauważasz, zaawansowana składnia jest raczej poza zasięgiem normalnego internauty.
Natomiast sam z kolei nie doceniłeś oryginalnego wkładu wyszukiwarki, czyli podglądu zawartości w formacie Flash Paper. Niby nie jest to kluczowa cecha, ale przydatna.
Gość: chwed, 83.230.34.9*
2008/11/23 13:29:19
ta wyszukiwarka działa beznadzieje, wpisując np. tytuł jakiejś książki dostajemy w wynikach masę nikomu nie potrzebnych pdf'ów w których tylko padł ten zwrot - beznadzieja
2008/11/23 13:52:39
Zauważyłem, ale nie byłem nim jakoś szczególnie zachwycony. Z dwóch powodów:
1. W większości przypadków nie potrzebuje pełnego podglądu pdfów. Oczywiście - jest jakieś 5% przypadków kiedy szukam pdfów z obrazkami i wtedy googlowy podgląd html jest niewystarczający. Podgląd pdfów dla mnie przynajmniej ma być szybką formą dostępu do materiału. Dlatego podgląd html jest świetny, bo mogę pdfa otworzyć, przeczytać tekst i w razie potrzeby skopiować jakąś część tekstu, który chce zacytować. Flashowy odtwarzacz serwisu PDFMENOT nie pozwala na to. 2. W googlach widać, które pliki mają podgląd, a które muszę pobrać i otworzyć klasycznie. PDF Geni wszędzie dodaje ikonkę lupy, co się kończy tym, że w części wyników próba otwarcia pdfu w przeglądarce kończy się komunikatem o błędzie. A przecież można było pobrać z googla razem z innymi informacjami danych o możliwości wykonania podglądu dokumentu. Google też nie są idealne. Idealnie byłoby gdyby oba serwisy umożliwiały dwa rodzaje podglądów (w przypadku plików, których podgląd jest możliwy). Wtedy to rozwiązanie byłoby funkcjonalne i wygodne. Teraz zostanę chyba przy googlach. Z jeszcze jednego powodu zresztą - nie znalazłem w PDF Geni opcji wyświetlania fragmentu tekstu wyszukanego dokumentu. Dla mnie to jest bardzo istotna opcja. 2008/11/23 16:32:56
@Chwed - tak samo beznajdziejnie działa Google. Wpisujesz wyrazy i dostajesz masę niepotrzebnych stron, na których padły te słowa. Dostrzegasz śmieszność?
Na wyszukiwarki semantyczne to sobie jeszcze poczekamy. 2008/11/26 02:16:39
@chwed - a powiedziałeś wyszukiwarce, że szukasz książki a nie komentarza do niej ;)
|