Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.




darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
Fmix.pl – na razie na dorobku

Z opóźnieniem dotarłem wreszcie do Fmix.pl - polskiego serwisu dla miłośników fotografii w portalu o2.pl.

Wrażenia z wstępnego oglądu są w miarę pozytywne, choć na mój gust to dopiero początek. Po szybkiej rejestracji wymagającej potwierdzenia konta przez e-mail dostajemy nieograniczone miejsce na zdjęcia, z limitem wielkości pojedynczej fotografii w wysokości 100 MB.

Zdjęcia mogą być oglądane w różnych rozmiarach, są też kody do pobrania, jednak niech nie zmyli nikogo zróżnicowanie kodów dla różnych wielkości, gdyby chciał zagnieździć fotkę w blogu - sam uległem temu złudzeniu, kiedując się nawykami z Flickra: otóż odmienne kody prowadzą do różnych wielkości zdjęcia w samym Fmix, natomiast miniatura w blogu jest zawsze taka sama. W Flickrze z kolei dostajemy kody do wyświetlania w blogu miniatur o różnych wielkościach. To dość istotne ograniczenie funkcjonalności w stosunku do Flickra czy Fotosika. Poniższa miniatura pokazuje, co możemy wyświetlić w blogu.

fmix

Ładowanie odbywa się przez formularz, natomiast na razie nie mamy jeszcze żadnego programu klienckiego - takiego jak np. w Flickrze czy Fotosiku. Fotografie można organizować w albumy, oznaczać jako prywatne lub publiczne, inni mogą je oceniać i zaznaczać jako ulubione, jest też wyszukiwarka i mechanizm wyróżniania na stronie głównej.

W sumie, podstawową zaletą jest nieograniczone deklaratywnie miejsce, a nie inne cechy - Fmix może przyciągać stałych użytkowników portalu, na zasadzie plemiennej solidarności, ale dla innych osób jest w tej chwili raczej alternatywą drugiego rzędu, przegrywającą w tej konkurencji z zasiedziałymi serwisami. Nie znaczy to wcale, że twórcy serwisu nas czymś nie zaskoczą.

Na marginesie, jak czasem jakaś konkretna cecha może decydować o wyborze - sam korzystałem przez długi czas z Fotosika, który oferuje m.in. wygodny program kliencki, ale zabrakło mi w tym serwisie jednej konkretnej wielkości miniatury, która jest mi potrzebna w blogu. Dlatego właśnie przeniosłem się ostatecznie do Flickra, którego miesięczny limit w zupełności mi wystarcza. Zdjęcia przesyłam dedykowanym klientem, a do Windows Live Writera wstawiam za pomocą wtyczki Flickr4Writer.

sobota, 04 października 2008, prwimmer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Rafał, bxu163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/04 14:36:41
Dziękuję za informacje o tym serwisie. Zapoznałem się z jego możliwościami. Wszystko jest super poza dwoma rzeczami. Nie podoba mi się strasznie zawiły regulamin, który czyta się bez końca i sposób traktowania zdjęć publicznych. Z tego co zrozumiałem z regulaminu, usunięcie zdjęcia, które miałem oznaczone jako publiczne nie usuwa zdjęcia z serwera fmix, tylko zdjęcie przestaje być własnością moją/mojego konta i nie mam wpływu na jego dalsze istnienie w serwisie. Co więcej, jeśli którekolwiek z moich prywatnych zdjęć kiedykolwiek choćby przez chwilę miało status zdjęcia publicznego, jego usunięcie skutkuje tym samym co usunięcie zdjęcia publicznego - zostaje w serwisie i tracę nad nim kontrolę.
Nie wiem, jak sprawa jest traktowana w innych serwisach tego typu (flickr, fotosik), ale niestety traktuję to jako bezczelne przywłaszczanie sobie moich zdjęć. Zmiana statusu z publicznego na prywatny ma chyba jakiś swój cel, dlatego nie powinny być - moim zdaniem - po usunięciu traktowane jako własność o2.pl i dalej pozostawać w serwisie.
-
2008/10/04 21:21:33
Fmix sam w sobie jest przyjemny, a brak ograniczeń miejsca to wartościowa cecha - ja zwróciłem uwagę na aspekty związane z blogowaniem.
-
2008/10/16 00:44:50
Witam, a spróbujcie skorzystać z Fotohub.pl. Miejsce bez ograniczenia, zarządzanie albumami/zdjęciami, licencje, wyszukiwanie kolorów itd. Ciekaw będę Waszych wrażeń.