Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.




darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
Krytycznie o EEE PC

Od znajomego internauty, który pragnie pozostać anonimowy (inicjały PK), otrzymałem komentarz na kanwie wzmianki o MSI Wind, z prawem opublikowania całości lub fragmentów. Jako że netbooki są teraz na fali, ten ważny tekst publikuję w całości, jako przyczynek do dyskusji i informację dla potencjalnych nabywców. Oczywiście zawarte tu opinie w całości pochodzą od mojego korespondenta - sam Asus EEE PC nie znam, zatem powstrzymuję się od jakichkolwiek komentarzy.

Byłem przez miesiąc posiadaczem netbooka EEE PC 900 20G z Linuksem, obecnie zaś - od ponad tygodnia - używam MSI Wind U100. Uprzedzając fakty - przesiadłem się na MSI z wielką ulgą po ciężkich doświadczeniach z EEE.

Wymienię poniżej główne wady EEE, zwłaszcza w odniesieniu do MSI:

  1. Słaba wydajność, nawet pod "firmowym" Linuksem. Dawało się to zauważyć szczególnie pod Firefoksem, który często "zastygał" podczas klikania / przewijania stron. Taktowania procesora podczas pracy na baterii spada z 900 MHZ do 450 MHz, co ww. efekt jeszcze bardziej potęguje.
  2. Ekran jest niekontrastowy, nawet przy ustawieniu maksymalnego podświetlenia. W porównaniu do MSI z jego podświetlaniem w technologii LED to niebo a ziemia. Widoczność ekranu EEE jest problematyczna nawet w niezbyt intensywnym oświetleniu zewnętrznym, gdzie MSI radzi sobie świetnie.
  3. Mały i słaby ekran - wbrew pozorom różnica 1,1" cala na korzyść MSI jest zasadnicza. Tekstów na typowych stronach internetowych (np. dziennik.pl / tvn24.pl) nie sposób czytać na EEE bez powiększania czcionki w Firefoksie. W MSI nie ma takiej potrzeby. Dodatkowo, czcionki w standardowym Linuksie / Xandrosie są o wiele gorszej jakości niż w Windows - antyaliasing wygląda tam wręcz chałupniczo, co dodatkowo utrudnia czytanie.
  4. Mała i tandetna klawiatura - klawisze są zbyt małe, zatem pisanie na EEE musi odbywać się uważnie z patrzeniem na palce, nie na ekran. W każdym razie pisanie bez ciągłych błędów absorbuje na tyle, że trzeba się skupić na trafianiu w klawisze, a nie na pisanej treści. Klawiatura w MSI jest przy tym zdecydowanie wygodniejsza, zbliżona do normalnej klawiatury laptopa. Smaczku dodaje fakt, że spacja reagowała na klawiaturze EEE chimerycznie - konieczne było zdecydowane naciskanie pośrodku lub z prawej strony. Problem jest znany i opisywany na forum eeeuser.com, gdzie użytkownicy radzą sobie różnymi podkładkami pod ten klawisz.
  5. Twardy dysk - w EEE zastosowano pamięć flashową typu SSD, co jest kompletna pomyłką, jako że wykazuje on dużo gorsze parametry niż tradycyjny twardy dysk, zwłaszcza jeżeli chodzi o prędkość zapisu. I tutaj producent dał upust swojej ułańskiej fantazji, oferując pamięć w postaci dwóch fizycznych dysków, jednego o pojemności 4 GB. drugiego o pojemności 16 GB (przed sformatowaniem, wielkość różna w zależności od modelu). W efekcie system i aplikacje mogą praktycznie rezydować wyłącznie na pierwszym dysku. W przypadku Linuksa zostaje na nim ok. 1,5 GB wolnego, w przypadku Windows sprawa ma się dużo gorzej. Cóż bowiem z tego, że wersje instalacyjną można okroić (nLite), skoro zostaje plik wymiany. Jego wyłączenie lub zmniejszenie powodowało doświadczalnie problemy z systemem, wbrew różnym poradom na forach typu eeeuser.com. W efekcie na programy użytkownika zostaje na dysku "systemowym" niewiele miejsca, które w dodatku kurczy się, w miarę jak Windows "żyje", czyli m.in. instaluje aktualizacje itd. Ponadto, dyski dodatkowy jest bardzo wolny, jeżeli chodzi o zapis - kopiowanie pliku o objętości kilkuset megabajtów powoduje "zastygnięcie" systemu na długą chwilę, w skrajnym przypadku nawet zawieszenie się komputera.
  6. Instalacja Windows - oferując komputer z Linuksem - producent dostarcza sterowniki do Windows XP, ale to tylko marketingowa iluzja, bowiem m. in. z przyczyn jw. EEE nie radzi sobie z Windows - zbyt mała moc obliczeniowa, zbyt słabe parametry dysku SSD, problem z zajętością dysku. Fora pełne sa porad, jak jednak zainstalować Windows z sukcesem, ale to zaiste kwadratura koła. Nieszczęścia nie koniec - kto zainstalował Windows i chciałby powrócić do Linuksa, może być skazany na długotrwałe zmagania z własnym cieniem. Otóż, reinstalacja Linuxa (poprzez płytę image recovery) powodować może czasami, że drugi dysk nie jest montowany w systemie. I na nic zdają się linuksowe czary w linii komend, aplikowane przez różnych guru. Konsultacja z wpisami na forum eeeuser.com pogłębia rozpacz - użytkownicy miewają podobny problem i zrozpaczeni oddają maszynę do serwisu (sic!), chociaż żadne uszkodzenie fizyczne nie nastąpiło. Wielogodzinne medytacje doprowadziły mnie dopiero do tego, aby zastosować menedżera partycji, wykasować wszystko na obu dyskach i dopiero rozpocząć instalację. Czy program instalacyjny Asusa nie mógłby tego łaskawie sam zrobić? Chyba że to celowy zabieg karania użytkownika Linuksa za próbę zbratania się z Windows i surowe traktowanie syna marnotrawnego, co to chce (musi) powrócić na linuksowe łono?
  7. System operacyjny - Asus dostarcza EEE PC z preinstalowanym Linuksem, dystrybucja Xandros (odnoga Debiana), którego dodatkowo zmodyfikował. Efekt? Loteria (nie)szczęścia, jeżeli chodzi o instalację programów, a z kolei w repozytoriach domyślnych Xandrosa-Asusa, programów jak na lekarstwo. Najlepiej przyjąć, że EEE PC z Linux to "black box", będąc szczęśliwym z tym, co jest w standardowej ofercie programów. A że programów pod Linuxa jest w ogóle niezbyt wiele, przekonałem się właśnie przy okazji przygody z EEE - chciałem kupić legalny słownik polsko-angielski. Cóż, fora były pełne zachwytów nad słownikami jednojęzycznymi, odsyłały do słowników online, albo też proponowały nakładki na bazy słownikowe programów pod Windows. Zupełne kuriozum to niemożność zainstalowania Firefoksa w wersji 3.x bez konieczności ryzykownego dla stabilności systemu "drutowania". Okazuje się bowiem, że Asus nie dostarcza dla swojej dystrybucji Xandrosa aktualnej systemowej biblioteki graficznej GTK, wymaganej przez Firefoksa w wersji 3.x.
  8. Brak wbudowanego interfejsu Bluetooth, niezbędnego do łącznia się z Internetem przez modem w telefonie komórkowym - przecież WiFi nie jest wszędzie, a to w końcu netbook. Próba z kilkoma "donglami" na interfejsie USB pokazała, że obsługa Bluetooth pod Linuksem to niestabilna, amatorska implementacja. Pomijam tutaj moje minimalne doświadczenie z Linuksem, ale problem poprawnej obsługi Bluetooth pod Linuksem zgłębiali moi koledzy z pracy, linuksowi profesjonaliści. Cóż, już samo skojarzenie (pairing) urządzeń to woltyżerka - w Linuksie zabrakło poprawnej obsługi PIN-u autoryzującego (zestaw narzędzi bluez-utils). Dopiero maksymalna "hakeryzacja" i "druciarstwo" dało na poły zadowalający efekt, ale do stabilności było mu daleko. A zmiana "dongla" lub telefonu uruchamiała diabli młyn kombinacji od nowa.

Podsumowując EEE PC 900 to zabawka dobra dla majsterkowiczów, albo szpanerski gadżet wyrosły na histerii marketingowej rodem z USA, podobnie jako iPhone z jego możliwościami odwrotnie proporcjonalnymi do pożądania. Jeżeli ktoś lubi nieustannie buszować po forach w poszukiwaniu rozwiązania coraz to nowego problemu, to EEE jest dla niego.

czwartek, 28 sierpnia 2008, prwimmer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/08/28 18:13:20
Bardzo pożyteczny wpis, bo byłem bliski kupienia tego czegoś.
Ale chyba w takim razie zdecyduję się mój obecny laptop zastąpić czymś podobnym, piętnastocalowym, i zainstaluję sobie na nim starą dobrą Mandrivę. :-)
-
rmk
2008/08/28 18:42:47
Nie używałem Winda, ale od 2 miesięcy mam EEE 900 XP i jestem zadowolony. Czytając wypowiedź korespondenta stwierdzam, że chyba mamy inne komputery :-)

Ad1) Nie zauważyłem by po przejściu na baterię prędkość taktowania procesora spadała do 450MHz, spada do 630MHz przy której dość swobodnie mogę pracować [FireFox z otwartymi 10-20 zakładkami, do tego Total Cammander, czasem StarOffice lub Eclipse i wszystko działa znośnie, nawet przez kilka dni używałem EEE 900 jako "głównego" komputera podpiętego do zewnętrznego monitora i klawiatury i też było miło]

Ad2) ???? U mnie wszystko działa miło, możliwe że w Windzie wygląda ekran lepiej, ale z drugiej strony nie widzę różnicy między ekranem mojego EEE, a moją służbową Toshiba Tecra M5, czy Acer Aspire albo California Access. Pracuje i w ciemnościach i przy oświetleniu i wszystko działa dobrze, nie do końca więc rozumiem problem.

Ad3) Możliwe, że ekran 10 cali jest lepszy, nie próbowałem, ale też nie narzekam, przy rozdzielczości 1024x600 te 8.9" się świetnie sprawdza. Zarzut co do czcionek to chyba zarzut w stosunku do Xandrosa a nie EEE, u mnie w XP wyglądają dobrze :-)

Ad4) Ocena wykonania to sprawa subiektywnego odczucia, ale twierdzenie, że trzeba patrzeć na klawiaturę to fałsz. Nie muszę patrzeć, swobodnie piszę bezwzrokowo [OK, bezwzrokowo to by było pisanie z patrzeniem na kartkę obok z tekstem ;-), ale w trakcie pisania nie patrze na klawiaturę]. Wydaje mi się, że po przejściu do etapu gdy człowiek zaczyna używać 2-3 klawiatur wymiennie żadna klawiatura nie powoduje problemów. Aha, piszę dość szybko, więc nie chodzi tu o pisanie jednym paluszkiem, pisze praktycznie wszystkimi [poza małymi palcami bo one się nie mieszczą ;-)]. Problemu ze spacją nie zauważyłem, a piszę często na EEE.
Ad5) Co kto lubi, mnie SSD nie przeszkadza, a dzięki temu EEE jest cichszy i mniej podatny na uszkodzenia. W moim EEE jest 4GB + 8GB i na 4 mam system operacyjny (XP Home Eng z SP3) i trochę softu (katalog Program Files na C ma 520MB) i na dysku ciągle mam wolne 1.3GB. Windows jest normalny, taki jaki przyszedł z EEE.
Nie zauważyłem by system mi zawisał w trakcie kopiowania plików.
Ad6) Można kupić EEE z Windows XP, ja tak zrobiłem
Ad7) Dostarcza też z XP, choć przyznam, że chętnie pobawiłbym się Xandrosem
Ad8) W życiu nie użyłem na żadnym laptopie Bluetootha do łączeniia z Internetem [zdarzyło mi się w przypadku PocketPC], do Internetu używam WiFi albo modemu HSDPA na USB, jak ktoś chce Bluetooth to może kupić dongla za 30 złotych, lub 901 który ma Bluetooth wbudowany

Chyba jestem zmanipulowany bo jestem bardzo zadowolony z zakupu Asusa EEE 900 XP :-)
Jedyną wadą jaką w nim widzę to standardowa bateria 4400mAh, 2-2.5 godziny to za mało jak na coś ultraprzenośnego.
-
Gość: Galaktyczny Edek, adcc191.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/28 19:51:17
No przyznam, że ja od trzech tygodni uzywam czarnego MSI Winda, wraz ze specjalną dziewięciokomorową baterią (dokupioną oddzielnie). Przyznam, że to świetne uzupełnienie dla mojej stacji roboczej w domu i telefonu komórkowego. Przyznam też że dokupiłem sobie abonament na Internet w Playu i to jest własnie to! Troche z innej beczki - to co w Windzie lubię to podejście konstrukcjne - widać, że to i owo inzynierowie sobie przemyśleli, np. przy zasilaniu z sieci i wduszeniu Fn+F10 uaktywnia się firmowe przetaktowanie procesora do 1920 megaherców. Takich smaczków jest wiele - nie wiem dlaczego w polskim necie o tym ani huhu (czytam tylko 1600 albo tyryb energooszczędny).
-
rmk
2008/08/28 19:59:11
Ten tryb turbo jest chyba jakimś specjalnym ficzerem procesorów Intel Atom, bo EEE 901 używający Atoma też ma coś takiego.
Swoją szosą, ciekawe po co to, tzn. czemu nie użyto trybu pracy 1920 jako domyślnego z późniejszym zmniejszaniem taktowania? Choć te 1600 Atoma to to samo co 900 Celerona M i może właśnie taka moc obliczeniowa została uznana przez konstruktorów za najlepszą.
-
Gość: Galaktyczny Edek, adcc191.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/28 20:31:03
rmk, podejrzewam że tu ma miejsce efekt podobny do overclockingu - zwiększenie zegara częstotliwości zegara o 20% wcale może nie oznaczac zwiększenia zapotrzebowania na energie o 20% a na przykład o 40%. W przypadku zasilania bateryjnego, gdy liczy się każda miliamperogodzina to może byc istotne. Dzięki za zwrócenie uwagi, że to zwiększanie zegara to cecha wszystkich netbooków opartych o Atoma - mówiąc szczerze nie wiedziałem.

Szkoda, że muszę używac Huaweia 220 na kablu USB. Co do pracy urządzenia nie mam żadnych zastrzeżeń (a nawet jestem mile zaskoczony), tyle że ja mam "talent" do łamania kabli, więc podskórnie czuję że i w tym przypadku tak się stanie :-(
-
rmk
2008/08/28 21:06:14
Fakt, 20% wzrostu prędkości może oznaczać 40% wzrostu poboru mocy, to nie musi być liniowe :-) [nie wiem jak to wygląda w Atomie, ale pewnie napięcie zasilające procesor też jest podnoszone w momencie zwiększenia częstotliwości i ten 20% wzrost wydajności rzeczywiście przekłada się chyba na wzrost poboru mocy wyższy niż 20%]
Co do samego Atoma to poczytałem o samym procesorze i jest to dowód na to, że w Intelu nie pracują idioci :-) Mają świetną linię procesorów mobilnych z rodziny Pentium M i Celeron M, ale postanowili nie osiadać na laurach i zrobić coś jeszcze bardziej energooszczędnego i powstał Atom, który jest niemal modelowym procesorem dla netbooków [to widać w EEE 901, który potrafi pracować około 6 godzin na standardowej baterii]. Ciekawe jak Atom wygląda w porównaniu do AMD Geode

Ja z moim EEE używam właśnie E220 i kable mi trochę przeszkadzają, ale nie jest to coś szczególnie tragicznego.
-
2008/08/28 21:23:42
PK? Czy to ten PK o którym myślę? Jeśli tak, to podanie inicjałów w zdaniu o anonimowości brzmi jak ironia :)
-
rmk
2008/08/29 00:30:25
Tak przy okazji, to czy to nie wygląda jak zaczątek nowej świętej wojny? ;-)
Kiedyś były wojny między Commodorowcami, Atarowcami i ZX Spectrumowcami, później doszły wojny między Amigowcami, a Pececiarzami [aka Blacharzami], a teraz będą wojny między EEEarianami, Windianami, AcerOnami i tak dalej ;-)
-
2008/08/29 00:52:20
Jurgi, tak, PK, ale czy ten sam, to nie wiem :-)
-
2008/08/29 09:58:14
Abstrahując od jakości obu produktów (nie mam, nie używałem), to jaki jest sens porównywania EEE 900 do zupełnie innego MSI Wind i ekstrapolowania swoich doświadczeń na całość rodziny EEE?
Marudzenia z punktów 3-5 idą do kosza, gdy bierze się pod uwagę EEE z serii 1000, który ma większy ekran, większą klawiaturę i (w modelach 1000H i 1000HD) dysk twardy. Trochę mi to przypomina kierowcę, który kupił sobie Matiza czy Smarta i narzeka, że nie może pojechać z 4-osobową rodziną i psem na 2 tygodnie po Europie...
-
Gość: mt3o, dpw254.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/29 14:31:05
Z moich doświadczeń: Bez większych problemów dodałem repozytoria od Debiana, zainstalowałem openssh, kadu, kompilator. Próbowałem zainstalować kdetv ale liczba zależności mnie przeraziła. Odłożyłem to na później.

Wyświetlacz jest nawet znośny - nie mam z nim aż takich problemów jak PK.

Dysk ssd jest przede wszystkim cichy. Nie porównywałem czasu, jaki zabierze mu skopiowanie dużego pliku (w sumie, to ten netbook nie jest do dużych plików), ale nie odczuwam dyskomfortu w porównaniu do asusa f3f.

Jeśli będę miał z xandrosem problemy to zmigruję go albo do debiana, albo wgram poczciwego archa.

Z bt problemów nie miałem - system rozpoznał dongle'a. Wgranie normalnych linuksowych narzędzi do bt rozwiąże. Uwaga dotycząca nazewnictwa to jest już przegięcie ;)

Problemy z klawiaturą - są do obejścia. Na Eee nie mam zamiaru pisać. Do administrowania systemem stanowczo wolę ssh i normalny komputer. Na Eee będę KLIKAĆ!
Zresztą - problemy z pisaniem bezwzrokowym ma chyba każdy, kto zmieni layout klawiatury, mylę się?
-
rmk
2008/08/29 16:57:57
@mt3o, sam nie mam problemów z bezwzrokowym pisaniem na klawiaturze EEE, jak zresztą na prawie żadnej. W momencie gdy codziennie swobodnie przełączasz się między 2-3 albo i więcej klawiaturami to już trzeba poważnych utrudnień by nie dało się pisać ;-) I piszę na EEE dość dużo. Jedyne problemy mam gdy piszę zwieszony z łóżka tak, że komputerek leży na podłodze, a większość mnie na łóżku - i tak wtedy są problemy.
-
2008/08/30 00:05:59
Ja tak z innej beczki, pod postami jest trackback, próbowałem go użyć jako linka gdy wspominałem o tym wpisie [a kiedyś o innym] w swoim blogu, ale trackback zaprowadził mnie do ślicznego dokumentu XML, a nie do wpisu. Czyżby trackback był jakąś magią bloxa niedostępną dla prostych użytkowników bloggera?
-
Gość: maniekq, 90-156-84-141.magma-net.pl
2008/08/31 02:29:27
Nie będę sie sprzeczał co do samej jakości czy wygody użytkowania EEE PC, bo nie korzystałem z nich na tyle, ale jeśli chodzi o preinstalowanego tam Linux'a to widać, że PK nie ma o tym systemie zbyt dużego pojęcia co powoduje falę krytyki pod jego adresem, z którą nie mogę się zgodzić. Szanowny Pan PK piszę: "A że programów pod Linuxa jest w ogóle niezbyt wiele" co jest kompletną bzdurą. I to tylko przykład, takich kwiatków jest w tekście więcej. Proszę nie pisać rzeczy, których Pan nie wie, a tylko domyśla się, sam nie wiem po jakich przesłankach.

--
Pozdrawiam,
ManiekQ
-
Gość: hasos, r6.ists.pl
2008/09/03 17:56:16
a ja mam od wczoraj eee 904hd i jest całkiem fajny. poinstalowałem mu już parę rzeczy i nadal śmiga szybko. zainstalowałem mu firefoxa 30 i jest ok, na moim acerze TM 2350 nie działał za szybko.

pytanie: czy zmiana taktowania procka skrótem fn f10 jest również możliwa na moim modelu? i czy można jakoś sprawdzić w jakim taktowaniu jest w tej chwili procek?
-
Gość: dobeer, mail.c3imaging.ie
2008/09/11 17:18:36
Moim zdaniem ktos popelnil blad w porownywaniu dwoch laptopow z roznych polek. Jesli juz, trzeba by bylo porowanac MSI Wind z Eee PC 1000H.
Poza tym wiekszosc problemow troche ponaciaganych. Co by nie bylo, ze idealizuje, dla mnie eee ma za mala pojemnosc standardowej baterii i TYLKO NA POCZATKU klawiatura sprawia problemy, przez zmiane polozenia kilku klawiszy, ale to jak wspomnialem tylko na poczatku. Eee PC z zalozenia mial wypelnic luke miedzy laptopem i palmtopem, o tym chyba autor krytyki zapomnial.
-
Gość: kobretti, public-gprs107346.centertel.pl
2008/09/16 14:42:45
opis tego pana krytykującego eee jest trasznie naciągnięty. Jak ktoś już kupi pc 900 to niech zainstaluje sobie xp, partycje sformatuje nai fat 32, zainstaluje wszystkie najnowsze sterowniki ze strony asus.pl i wyłączy pamięć wirtualną. polecam też wymiane pamięci na 2Gb. i cały system działa płynnie i sprawnie (parametry eee nie są super). jeśli chodzi o dysk to można go wymienić na np. dysk z ipoda. w modelu pc900 trzeba kupić odpowiednią przejścówke. oczywiście jesli ktoś ma taka potrzebe. ogólnie ten notebook jest świetny do internetu jakiejś muzyczki i filmów. jest niewiele droższy od odtwarzacza dvd i telefonów kom. wiec jest ok. no i waga i rozmiary sąimponujące. ja w tej chwili mam 901 z win xp sp3. jak ktoś ma wybór pomiędzy 900 a 901 to polecam 901. wygląd i parametry troszkę lepsze. pozdro.
-
Gość: Gosc, net.security.pl
2008/10/15 23:14:48
Cóż.. to chyba jakaś "strategia marketingowa" MSI.. i pewnie gdyby nie "szeptana krytyka" Asusa, to nikt by o nich nie usłyszał...

A ten wpis tu, to czysta propaganda!
Przede wszystkim to, o czym już tu pisano - dlaczego nie porównałeś U100 z 1000H? Co? Może wtedy U100 wygląda dość mizernie..?

Na Eee 1000H nawet OS X śmiga jak złoto:
www.youtube.com/watch?v=xOfZ0cPoZFY

Safari w 2 "hopkach"?! To na Macu nie każdym tak jest!
-
Gość: blagas, zmp-226-63.ray.net.pl
2008/12/08 11:14:53
Witam nie mam pojęcia jak jest z 900 ale model 1000H moge polecić karzdemu kto chce być mobilny wszędzie mam wersje z WinXP Home i lapek sprawuje się wyśmienicie nic dodać nic ująć super sprawa !!
-
Gość: pawelniezapomnij, 87-205-230-14.adsl.inetia.pl
2008/12/15 15:29:21
Porównanie u100 z 1000H jest tutaj. tiny.pl/612z
Jestem zaskoczony że u100 działał dłużej na baterii niż eee 1000h.


-
Gość: Marduk919, abao214.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/02 14:48:31
Nie jest z nim tak źle jak to tutaj ujęto.
Ja mam ten laptop i go lubię.
Jeśli komuśsię nie podoba linux to proszę zainstalować xp jak to zrobiłem.
-
Gość: jerzorek, nat-195-205-97-8.helionet.pl
2009/05/16 18:26:47
Porównywanie eee900 ileś tam do msi wind? To tak jakby porównywać miejski, malutki samochód do kompakta! Co poeta miał na myśli...? Ile kosztuje jeden a ile drugi? Bez sensu, logiki, ładu i składu.
-
Gość: jacek, 139.1.128.5*
2009/06/03 15:26:13
PK to chyba jakiś odosobniony przypadek. Pierwszy raz spotykam się z taką opinią, a o PC 900 przed zakupem czytałem dużo. Po zakupie jak dotąd jestem miile zaskoczony. Z czystym sumieniem gorąco polecam zakup tego notebook'a jako 2-gi komputer. Jeśli ktoś planuje instalację windows na eee zakupionym z Linuksem, lepiej od razu kupić atom'a 1.6 (w Selgross 100zł więcej niż 900-tka) z preinstalowanym XP - to tańsze rozwiązanie niż zakup XP. Osobiście jestem bardzo zadowolony z Xandros'a. Masa aplikacji do wyboru na stronie asusa, banalna obsługa (instalacja/deinstalacja), niezła prędkość, wszystko działa ... no i oczywiście bezpieczniej. Mam wrażenie, że PK jest sprzedawcą z konkurencyjnej dla Asusa firmy. Polecam przed podjęciem decyzji sprawdzić samemu. Uważam, że to na prawdę udany notebook
-
Gość: , 198.28.69.*
2009/06/19 16:24:04
Mam dwa egzemplarze 901, polecam.