|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Żyje się lepiej, żyje się weselej
Już tu się chyba do tego odwoływałem - to bodaj Sołżenicyn pisał w "Archipelagu Gułag", jak to w latach 30. batiuszka Stalin wymordował ćwierć rosyjskiej inteligencji, połowę klasy politycznej i trzy czwarte kadry oficerskiej, po czym z typowym dla siebie poczuciem czarnego humoru stwierdził, że "żyje się lepiej, żyje się weselej". To wtedy właśnie powstało kilka świetnych rosyjskich komedii, bo było oficjalne przyzwolenie. Ale to tylko pretekst. Ja z uporem godnym lepszej sprawy penetruję rozmaite narzędzia, usługi, gadżety i co tam jeszcze, bo uprzyjemniają pracę, czynią ją bardziej efektywną, bawią - generalnie, sprawiają, że te niezliczone godziny siedzenia przy komputerze są przyjemniejsze i ciekawsze. Te wszystkie wspominane przeze mnie Google Labs, adnotacje w YouTube, czy opisany właśnie przez One.Jacka serwis SuperLame to takie użyteczne/ciekawe/przyjemne/zabawne drobiazgi, które można wykorzystać dla własnej czy cudzej satysfakcji. Niedawno w czasie spotkania blogerów z Mozillą w Warszawie Gandalf mówił z przekonaniem, że oni to robią w dużej mierze 4fun, że im to sprawia autentyczną frajdę - zmienianie i kształtowanie rzeczywistości, czynienie jej lepszą. No właśnie, informatyka, ta na "konsumenckim" szczeblu, nie musi być śmiertelnie poważna - wręcz przeciwnie, powinna być też, lub przede wszystkim, przyjemna. Już parę razy przekonywano mnie, że powinienem pisać wyłącznie poważne komentarze, jakieś sążniste analizy, że przecież po tylu latach pracy w tej branży powinno się grzebać w wyższych szczeblach abstrakcji. A ja mówię, że traktuję te wszystkie drobiazgi śmiertelnie poważnie, bo to z nimi styka się przeciętny człowiek ślęczący przy maszynie, to one ułatwiają i uprzyjemniają życie. Żyje się lepiej, żyje się weselej. piątek, 06 czerwca 2008, prwimmer
TrackBack
Komentarze
one.jack
2008/06/06 21:57:57
Ja też doszedłem już po kilku tygodniach do wniosku, że pisanie rzeczy na jeden temat i bardzo serio byłoby nudne i męczące - dla czytającego, a przede wszystkim dla mnie. Poza tym - podziwiam specjalistów, którzy wiedzą wszystko o np. C++, ale jeżeli będzie wysyłał komunikaty wyłącznie o klasach, operatorach i dziedziczeniu wielobazowym - nie pogadamy... Na szczęście to rzadkość.
|