Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.



darmowe liczniki - od 17.02.2008

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
Download Day - czy to ma sens?

Blogosfera ekscytuje się właśnie zapowiedzianym biciem rekordu Guinessa w pobieraniu programu - chodzi o Firefoksa 3. Szczerze mówiąc, nie przepadam za tzw. akcjami, które nie odzwierciedlają w pełni zamiarów i nastrojów szerokiej publiczności wyrażanych w sposób spontaniczny, bez poganiania i przymusu.

Jestem zdecydowanie długodystansowcem, a jak za coś się zabieram, to potrafię czekać cierpliwie na sukces nawet i rok. A przecież Firefox, jak się przyjrzeć, jest właśnie przykładem takiego podejścia. Od paru lat cierpliwie i uparcie zbiera punkty, startując kiedyś od zera, a tu i ówdzie pokonując dziś nawet lidera. Gdyby dominował duch akcyjny, to ekipa Mozilli pewnie po roku zrezygnowałaby z prac nad przeglądarką.

Pobierzemy 50 milionów, może 100, a nawet 200, ale co to da? Ludzie i tak będą korzystać z tego, co im odpowiada. Na chwilę podniosą się tylko statystyki, zafałszowując prawdziwy obraz popularności przeglądarki. Zdecydowanie jestem za wytrwałą ewangelizacją na rzecz przeglądarek alternatywnych - oczywiście nie mam tu na myśli Internet Explorera 6, który jest w Polsce właśnie przeglądarką alternatywną :-) - ale nie drogą słomianego zapału, tylko rzeczowej argumentacji i pokazywania zalet. To właśnie w ten sposób zdołaliśmy wspólnym wysiłkiem przekonać znaczną część publiczności internetowej do zamiany IE na Operę i Firefoksa, każdy na swoim odcinku. Działajmy tak dalej.

piątek, 30 maja 2008, prwimmer

Polecane wpisy

  • Nie żyje Jurgi

    Artur Jurgawka, znany w Sieci jako Jurgi, nie żyje. Informację tę podał portal terazTurek.pl . Żył zaledwie 35 lat. Zacytuję wiadomość: Artur Jurgawka, a

  • 20 lat Supermemo

    Minęło właśnie 20-lecie firmy, o której myślę wyjątkowo ciepło - 5 lipca 1991 roku powstała firma Supermemo, która wyznaczyła standardy w dziedzinie nauki za po

  • Opowiemy im, jak żyli...

    W jednej z końcowych scen " Ostatniego samuraja " kapitan Nathan Algren przynosi cesarzowi Japonii miecz zmarłego księcia Katsumoto - cesarz prosi kapitana, aby

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Spread firefox! z Nazgul s Weblog
Bijemy rekord Guinnessa w liczbie pobrań programu komputerowego Przyłączysz się? ... »
Wysłany 2008/05/30 09:23:27
Komentarze
Gość: kid, *.icpnet.pl
2008/05/30 01:31:16
myślę, że to dobra akcja marketingowa. jeśli dzięki niej część osób *dowie się* o istnieniu firefoksa to krok w dobrym kierunku. myślę, że warto ludziom uzmysławiać to, że istnieje alternatywa z której być może nie zdawali sobie dotychczas sprawy.

tak na marginesie to wciąż aktualny jest wpis chlipa z grudnia 2002 roku:

chlip.pl/zapiski/532

pzdr, kid
-
rdkg
2008/05/30 08:34:54
Zgadzam się z przedmówcą. To akcja marketingowa. Nie zastąpi ona organicznego wzrostu, ale ma zrobić szum, który przebije się nawet do mediów mainstreamowych - to raz. Owszem, samo ściąganie jest płytkie ale to nie cel sam w sobie tylko środek do celu.
Więcej napisałem też wczoraj u siebie.
-
piotr.mikolajski
2008/05/30 08:44:58
"Szczerze mówiąc, nie przepadam za tzw. akcjami, które nie odzwierciedlają w pełni zamiarów i nastrojów szerokiej publiczności wyrażanych w sposób spontaniczny, bez poganiania i przymusu."

Tyle że udział w tej akcji jest spontaniczny - chcesz, pobierasz. Akcję ktoś zorganizował (jak zawsze przecież), ale jej udział nie jest obowiązkowy.

"Pobierzemy 50 milionów, może 100, a nawet 200, ale co to da?"

Newsy we wszystkich mediach, które na "michałki" rzucają się jak głupie. To darmowa promocja przeglądarki, o której właściwie główne media już nie mówią, bo cały temat przeglądarek nie jest atrakcyjny.

"Ludzie i tak będą korzystać z tego, co im odpowiada."

No i będą korzystać dalej.

"Na chwilę podniosą się tylko statystyki, zafałszowując prawdziwy obraz popularności przeglądarki."

Wybacz, ale to nie ma być liczba instalacji, tylko liczba pobrań programu. Nie ma takiej kategorii w księdze Guinnessa, więc jest okazja być pierwszym i to od razu z konkretnym rekordem. Niczego to nie zafałszuje, bo nie zmusi się zatwardziałego użytkownika IE czy Safari do przejścia na Firefoksa.

"Zdecydowanie jestem za wytrwałą ewangelizacją na rzecz przeglądarek alternatywnych"

Tyle że ta akcja nie przeczy wytrwałej ewangelizacji. Ba, będzie ją wspierać, bo jeśli będzie głośno o Firefoksie i biciu rekordu, to parę osób może chcieć się dowiedzieć, czym jest ten cały program, o którym tyle się mówi.
-
Gość: botmonster, *.chello.pl
2008/05/30 09:17:06
Mi sie wydaje dosc podejrzane, dlaczego Mozilla chce aby (glownie obecni uzytkownicy ff) wymienili go nagle na najnowsza wersje.
Z drugiej strony to niezle posuniecie biorac pod uwage ze od 2 lat IE 7 nie moze zastapic IE 6 (dopiero co przekroczyl polowe w statystykach uzytkownikow uzywajacych IE). Moze Mozilla korzystajac z doswiadczen Microsoftu chce, aby jej uzytkownicy szybciej i sprawniej wymieniali jej oprogramowanie na nowe? Jeden dzien i "pstryk" - wszyscy maja 3.0 :)
-
Gość: tomek, *.chello.pl
2008/05/30 12:43:21
dodatkowo będzie można do swoich argumentów ewangelizacyjnych wykorzystać, głupi bo głupi, ale przecież do wielu ludzi trafiający argument: "ten program ściągnęło najwięcej ludzi na świecie" (a ty wciąż go nie masz?) ;)
-
piotr.mikolajski
2008/05/30 12:55:00
"Mi sie wydaje dosc podejrzane, dlaczego Mozilla chce aby (glownie obecni uzytkownicy ff) wymienili go nagle na najnowsza wersje."

Ech, nie ma to jak spiskowa teoria dziejów...
Pobrali nie oznacza zainstalowali i właściwie na tym można byłoby skończyć. Ale nie


"Moze Mozilla korzystajac z doswiadczen Microsoftu chce, aby jej uzytkownicy szybciej i sprawniej wymieniali jej oprogramowanie na nowe? Jeden dzien i "pstryk" - wszyscy maja 3.0 :)"

Przecież już od długiego czasu Mozilla wysyła informację o najnowszej wersji dostępnej do pobrania i zdecydowana większość użytkowników ma "nagle" aktualizację.
-
Gość: wariat, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 14:42:45
Generalnie masz rację, ale ... moim zdaniem
- Cała akcja jest zabawą, a tych w historii firefoksa było już kilka i generalnie służyły promocji, czy jak wolisz robieniu hałasu
- Masowa akcja pobierania co by nie powiedzieć przyspieszy migrację Fx-2 - Fx-3
- Być może przy okazji uda się powiększyć grono użytkowników Fx wyciągając kilka dodatkowych promili z chwiejnego IE7 lub podupadającego IE6

A do samego wyniku akcji wagi bym raczej nie przykładał, jak zwykle w takich sytuacjach znajdą się tacy którzy z sobie tylko znanych powodów pobiorą tę samą binarkę 25 razy.
-
Gość: zbraniecki, 62.217.207.*
2008/05/30 22:30:44
Pawle, jak juz napisali inni - czemu stawiasz te dwie rzeczy w pozycji albo - albo? Przeciez jedno nie przeczy drugiemu.

Robimy cos fajnego, lubimy to, chcemy miec z tego fun. Oczywiscie moglibysmy nie robic tej akcji i raczej niewiele by to zmienilo, nie jest to dla nas Najwazniejsza Akcja Marketingowa. To po prostu kolejna proba zrobienia czegos smiesznego przy okazji prac nad przegladarka, zrobienia czegos fajnego, troche ekstrawaganckiego. Co w tym zlego?
Czy wolalbys aby smutny pan na stronie mozilli.org mowil "Mozesz pobrac nowa wersje" i tyle? Tak byloby lepiej? Nic na sile, po prostu chcemy zeby bylo fajnie i uwazamy, ze wydanie przegladarki mozna zrobic z humorem i "jajem", jesli nie trafia to do Twojego gustu, nie ma problemu, nikt Ci na sile nic wciskac nie bedzie - slowo :))
-
yez.hodowca
2008/05/30 23:48:03
Pawle, podpisuję się pod każdym Twoim słowem. U zwolenników akcji spodobał mi się argument, że ktoś przy okazji być może dowie się w ogóle o istnieniu czegokolwiek innego niż IE. Ale z drugiej strony... Ewangelizowanie ignorantów za wszelką cenę uważam za bezcelowe.
-
2008/05/31 00:37:59
@zbraniecki - Zbyszku, jak będzie Download Day, to też go przypomnę. Mnie chodzi tylko o to, żeby akcyjność nie przykrywała konieczności ustawicznej "pracy organicznej" - na zasadzie "zrobiliśmy halo i fajnie". Owszem, też lubię czasem 4fun, ale tutaj widzę po raz pierwszy szansę na detronizację w rozsądnym czasie lidera, a zatem wolę sam pisać w duchu pozytywistycznym. Między innymi służą temu te moje notki pokazujące, że jest coś fajnego, jak Zotero, jak Foxmarks itd. To bardziej przemawia do wyobraźni, jako praktyczne rozwiązanie. Zawsze wolę konkrety od haseł.
-
Gość: zbraniecki, 62.217.207.*
2008/05/31 00:43:04
@pawle: rozumiem :) I ciesze sie. Z naszej strony konkretem jest Firefox 3 :)
-
2008/05/31 10:56:35
I jeszcze jedno wyjaśnienie: mam zwyczaj pisania w pierwszej osobie, co naturalnie nie uchodzi na łamach magazynu komputerowego, jak PC World Komputer, ale jest dopuszczalne w blogu, jako osobistym pamiętniku.

Posługuję się często własnymi doświadczeniami, niekiedy wręcz na granicy ekshibicjonizmu - to oczywiście zamierzone, gdyż z ponad dwudziestu lat pracy dziennikarskiej wiem, że żywe przykłady, wsparte praktyką autora tekstu, najżywiej przemawiają do czytelnika, który główkuje na zasadzie: "facet nie opowiada bajek z kwitów, tylko wypraktykował na sobie". Wielu przeczyta, niektórzy sami spróbują, część z nich kupi wiedzę na stałe. Stąd też u mnie tak wiele własnych komentarzy, które czerpię z nagromadzonych doświadczeń - 18 lat w branży dziennikarskiej IT daje jakiś background. Co więcej, nie mając wykształcenia informatycznego, będąc praktykiem, mogę pisać o krwi, pocie i łzach, jakich doświadcza osoba przedzierająca się przez rozmaite bariery, które z kolei nie istnieją dla ludzi mających za sobą studia informatyczne.