|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Ilustracje w blogu - jak to robię
Cenię sobie wygodę. To jak stary, ukochany ciuch, który człowiek nosi, póki nie spadnie ze starości, choć często trzeba wdziewać marynarkę. Reporterski głównie charakter tego bloga, w którym prezentuję rozmaite produkty, usługi i porady dotyczące aktywnej obecności w Internecie, wymaga bardzo często publikowania ilustracji, zatem chcąc sobie do maksimum uprościć życie wypraktykowałem w ostatnich tygodniach najwygodniejszą dla mnie technikę umieszczania ich we wpisach. Ilustracje to zwykle proste zrzuty ekranowe. Kopiuję zatem ekran do schowka i uruchamiam Irfan View (drogi Bośniaku Irfanie, błogosławią cię od lat miliony ludzi), gdzie kadruję obraz do potrzebnej wielkości. Gdy trzeba coś zaznaczyć na ilustracji, naciskam F12 i wykorzystuję retuszerskie narzędzie Paint (to ta mała skrzynka narzędziowa na prawo od obrazka - prosta jak drut, a bardzo użyteczna). Uruchamiam Foldr Monitr, a następnie zapisuję obraz z Irfana w domyślnym katalogu (Irfan zapamiętuje ostatnie miejsce), skąd Foldr Monitr automatycznie kopiuje plik do Flickra (ostatnio nie korzystam ze skądinąd sympatycznego Fotosika, a właśnie z Flickra). We Flocku uruchamiam pasek mediów z Flickrem i wczytuję widoczny tam już obrazek, po czym pobieram kod do zagnieżdżenia - wielkość Medium, aby mieścił się w szpalcie wpisu. Sam wpis tworzę w Windows Live Writerze, gdzie w widoku kodu źródłowego wklejam kod ilustracji. A potem zostaje już tylko opublikowanie w blogu. Wprawdzie angażuję do tego całą baterię programów (Foldr Monitr, Irfan View, Flock, Windows Live Writer), ale inaczej się nie da. Byłoby idealnie, gdyby Windows Live Writer widział poprawnie wszystkie kategorie w Bloksie - niestety, polskie litery w nazwach kategorii nie są rozpoznawane i gdy jest to kategoria Usługi (z literą "ł") czy Narzędzia (z literą "ę"), muszę zapisać na serwerze wersję roboczą, a potem wybrać kategorię już z poziomu Bloksa. Dopiero wtedy można ostatecznie opublikować wpis. Na razie nie wygląda na to, aby edytor blogów we Flocku zyskał funkcjonalność zbliżoną do Windows Live Writera - gdyby tak było, tworzenie wpisów byłoby jeszcze bardziej ułatwione. Na razie programowi Microsoftu nic jednak nie dorównuje. Późniejszy dopisek: pnasiłowski zwrócił w komentarzu uwagę, że przecież można wykorzystać wtyczkę Flickra do Windows Live Writera - no oczywiście, po prostu o niej na śmierć zapomniałem :-) sobota, 23 lutego 2008, prwimmer
TrackBack
Komentarze
2008/02/23 14:41:22
"To jest zbędne. Gdy się uruchomi Windows Live Writera to polskie znaki w kategoriach nie są wyświetlane. Ale wystarczy wcisnąć "Odśwież listę". Wtedy polskie znaki od razu dobrze się wyświetlają, a dodatkowo nie ma problemów z publikacją."
U mnie nie działa. Próbuję regularnie. "Jeszcze jedno: dlaczego nie doinstalujesz sobie dodatku do Windows Live Writera, który umożliwia dodanie zdjęcia z flickr z poziomu programu (bez wchodzenia na stronę)?" Bo też nie działa. Przestał działać w najnowszej wersji WLW. 2008/02/23 18:13:18
Ja wklepuję posty (w Wordpresie) zwykle poprzez Firefoksa. Zdjęcia edytuję zwykle w Picniku lub Gimpie. Po przeczytaniu twojego tekstu pomyślałem, że byłoby cudownie mieć edytor grafiki dostępny wprost z panelu bloga... Znalazłem fajną wtyczkę wykorzystującą API Picnika: www.theblog.ca/wordpress-picnik - może komuś się przyda. :)
Gość: Gregor, mail22.anonymouse.org
2008/02/23 21:25:15
A ja polecam XnView. Potrafi to, co Irfan a o "niebo lepszy" - więcej przydatnych funkcji i ładniejszy wygląd. A to wszystko bez zbędnego instalowania pluginów.
2008/02/24 01:05:56
@pnasiłowski - oczywiście masz rację co do wtyczki w WLW; doznałem jakiegoś zaćmienia. Nie działa wtyczka do Picasa Web Album, natomiast wtyczka flickrowa działa, tylko po prostu o niej zapomniałem - moja kulpa. Teraz mam wygodniej :-)
|
To jest zbędne. Gdy się uruchomi Windows Live Writera to polskie znaki w kategoriach nie są wyświetlane. Ale wystarczy wcisnąć "Odśwież listę". Wtedy polskie znaki od razu dobrze się wyświetlają, a dodatkowo nie ma problemów z publikacją.
Jeszcze jedno: dlaczego nie doinstalujesz sobie dodatku do Windows Live Writera, który umożliwia dodanie zdjęcia z flickr z poziomu programu (bez wchodzenia na stronę)?