|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Śledztwo na miejscu zbrodni
W ostatnich miesiącach pojawiło się wiele ciekawych seriali telewizyjnych (zwłaszcza w kanale AXN), z których najbardziej przypadły mi do gustu serie CSI (Crime Scene Investigation - odsyłam do dokładnego opisu w angielskiej Wikipedii, bo w polskiej jest tylko ogryzek), złapane zresztą ochoczo przez różne polskie telewizje. Wyjątkowość tego serialu polega na kapitalnie pokazanych technikach śledczych, które momentami zbliżają się granic nieprawdopodobieństwa, choć zapewne znaczna większość z nich jest stosowana w nowoczesnych laboratoriach kryminalistycznych. Nieprawdopodobna jest zapewne technika przybliżania i wyostrzania obrazu, zakrawająca na próbę robienia jajka z jajecznicy - w jednej ze scen kamera przemysłowa łapie obraz kartki papieru umieszczonej na masce samochodu, widzianej z odległości jakichś 20 metrów, pod kątem ok. 30 stopni; operator znacznie przybliża i prostuje obraz, a za pomocą technik wyostrzania uzyskuje wyraźny obraz kodu kreskowego na bilecie lotniczym. Stąd już szybki skok do stosownych baz danych i odczytanie informacji, kto, z kim, dokąd i jakim samolotem się wybiera. To oczywiście fikcja (wyśmiał ją ostatnio mój redakcyjny kolega, dr Marek Czapelski, w artykule Największe komputerowe nonsensy w filmach umieszczonym w witrynie IDG), ale fikcja nie tak chyba odległa od zbliżającej się szybko przyszłości, w której techniki inwigilacji będą niebotycznie bardziej skuteczne niż dzisiaj. Niezależnie od tego, czy mikroskopijna garsteczka opiłków jest w stanie jednoznacznie wskazać mordercę i stanowić pewny dowód w sądzie, czy też nie, serial ten (dość zresztą brutalny w swoim naturalizmie) budzi szacunek dla specjalistycznej wiedzy, dla faktów, dla dowodów, dla logiki myślenia. Może właśnie dlatego jest tak fascynujący - na pewno znacznie bardziej niż nurzające się w oparach absurdu Archiwum X. Na marginesie: chyba polska policja nie będzie jednak w stanie tak wyostrzyć obrazu z ulicznej kamery na Różanej, aby wyraźnie ujrzeć twarz podpalacza samochodu minister Pitery :-) wtorek, 04 grudnia 2007, prwimmer
TrackBack
Komentarze
2007/12/04 14:59:31
Ejże, czytasz niedokładnie - przecież napisałem o robienia jajka z jajecznicy :-)
Gość: Brech, bgi246.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/12/04 16:27:47
homokaasu.org/rasterbator/
Rasterbator taki program jakby linka wycielo. Malutkie zdjecie po wydrukowaniu robie sie nawet kulkumetrowe;p moze najpierw ta fotke wydrukowali w CSI;]
Gość: Piotr, 194.181.0.16*
2007/12/05 07:01:50
Faktycznie serial jest fascynujący, ale niestety od czasu do czasu... ostatnio polsat puścił dwa odcinki i nie dałem rady...
Chciałbym jednak wiedzieć jak mają się do CSI laboratoria polskiej policji (CBA, ABW czy dowolnej innej służby)? pozdrowienia ps. Niesamowita jest też gra CSI - czytałem gdzies poradnik jak rozwiązać zagadkę, naprawdę warto dla samego poczytania... ps. Tak obok. Warty zastanowienia jest wysyp dobrych seriali telewizyjnych, przy jednoczesnym zmniejszeniu ilości dobrych, rozrywkowych filmów. Może wszyscy twórcy kręcą juz seriale tańsze od filmów długometrażowych? 2007/12/05 08:39:26
CSI jest naprawdę dobrym serialem, a co do Archiwum X mam podobne odczucia do Twoich, Pawle.
2007/12/05 08:54:56
CSI rozwiązuje zagadki, ponieważ używa maszyny "ryba-miecz" wywiezionej z zamku Czocha przez dziadka Tuska.
2007/12/05 14:48:56
@Piotr
Budżet sezonu dobrego serialu jest porównywalny z budżetem filmu długometrażowego. Nawet 1 odcinek Sopranos potrafił kosztować 5mln $.
Gość: Piotr [PMD], chello081018206078.chello.pl
2007/12/05 15:24:31
Nie bardzo rozumiem naigrywanie się z "Gier Wojennych" - jak na pacifystyczny film dla dzieci z definicji ocierający się o s-f (inteligentny komputer itp), to akurat technika jako taka była tam przedstawiona całkiem nieźle, z uwzględnieniem realiów epoki - w tym ogromnego 'overratingu' sowieckiego sprzętu. Obawiam się, że technika samego "włamu" też ma ręce i nogi a że jest wyłącznie ilustracją....
Gość: , c176-90.icpnet.pl
2007/12/05 16:13:25
Jak zwykle filmy wyprzedzają rzeczywistość o kilka "generacji".
Aczkolwiek zarejestrowany postój pojazdu na ul.xxxx a nie ul.yyyyy jak zgłaszał poszkodowany, czy też przejazd skradzionego pojazdu (określenie wektora podróży) jest już praktykowane. I jedynie ręczna obróbka danych a nie superkomputera spowalnia uzyskanie totalnej inwigilacji obywatela (a może podsądnego) K z "Zamku" Kafki. Czy ktoś jeszcze pamięta serial "Kosmos 1999" z bazą na Księżycu ? |
Zauważ również że to tylko w filmach przestępca któremu pokazuje się dowód jego zbrodni (który w rzeczywistości byłby tylko poszlakowy) od razu się przyznaje i opowiada całą historię