|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Chello ultra - więcej doświadczeń
Po kilku tygodniach korzystania z Chello ultra mogę się podzielić kilkoma doświadczeniami, co być może przyda się zainteresowanym. Maksymalna szybkość 20 Mb/s jest oczywiście tylko górną, teoretyczną granicą, co usługodawca przezornie zastrzega w swojej ofercie. Tylko raz udało mi się przekroczyć 10 Mb/s, czyli transfer na poziomie 1,25 megabajta na sekundę. Szybkości są ogromnie zróżnicowane, co wynika po prostu z rozmaitych ograniczeń narzucanych przez serwisy czy warunków w Sieci - raz jest to 1, innym razem 6 Mbps - loteria. Z kolei wysyłka na poziomie 1,5-1,7 Mbps (zbliżona zatem do nominalnej szybkości 2 Mbps) jest normą. Zdarza się niekiedy utrata bezprzewodowego połączenia - trzeba przyznać, że klasyczna Neostrada, z której korzystałem przez kilka lat, jest pewniejsza, aczkolwiek nie wykluczam, że Chello przewodowe może być bardziej niezawodne. Oczywiście to tylko drobne przeszkody, bo zwykle wystarczy wyłączyć i włączyć ponownie urządzenie do gniazda USB, aby połączenie ponownie się pojawiło. Regułą jest utrata połączenia po ponownym starcie, w razie awaryjnego zamknięcia komputera. W sumie, za największy plus tego rozwiązania uważam przede wszystkim bardzo szybki upload, dla mnie z różnych przyczyn szczególnie istotny, a także możliwość podpięcia w razie potrzeby kilku maszyn. Minusem jest siła sygnału - zwykle niska, czasem średnia, wynikająca z odległości komputera od routera i modemu, a także przeszkód po drodze. No i niemała cena, niestety. Per saldo jestem jednak zadowolony. czwartek, 27 grudnia 2007, prwimmer
TrackBack
|