|
Nowości Helionu
|
Blog > Komentarze do wpisu
Dobrze być geniuszem
Chciałbym dziś odnotować 48. urodziny Stephena Wolframa, którego nazwisko być może niewiele mówi szerszej publiczności, ale zapewne większości czytelników obiła się przynajmniej o uszy nazwa Mathematica - to najpopularniejszy w środowisku naukowców i inżynierów program do matematyki symbolicznej. Wolfram, syn brytyjskiego powieściopisarza i profesor(ki) filozofii, już w wieku 16 lat napisał pierwszy artykuł o fizyce cząsteczek (zaraz, co ja w tym wieku robiłem? aha, grałem w kosza i w siatkę...), a w wieku 20 lat miał już doktorat z tej dziedziny w Caltechu, zaś rok później MacArthur "Genius" award. W 1988 r. pojawiła się właśnie Mathematica, która dzierży do dzisiaj palmę pierwszeństwa, zaś sponsorowany przez Wolfram Research portal MathWorld, prowadzony przez Erica Weissteina, to najbardziej znana internetowa encyklopedia matematyczna. Mathematica (w tym roku ukazała się wersja 6.0) to najczystszy przykład niepodważonego niczym sukcesu, o jaki trudno w świecie niesłychanie dynamicznego rynku oprogramowania. Może dałoby się z nią tylko porównać TeX. Popularności tego narzędzia nie umniejsza nawet abstrakcyjna cena - 2500 USD za licencję (chociaż licencje Edu są znacznie tańsze). Ciekawe, ile mamy w Polsce legalnych kopii tego pakietu. środa, 29 sierpnia 2007, prwimmer
TrackBack
Komentarze
Gość: vampiur, limbo.altec.pl
2007/08/29 09:00:37
Pewnie ilość takich legalnych pakietów w Polsce można na palcach policzyć... sądząc po cenie.
2007/08/29 09:02:48
Typowy przykład debilizmu prawnego; łoże proukrustowe, w którym przykrawa się rzeczywistość do urzędniczych wyobrażeń.
A przede wszystkim niewykonalne, bo sądom zajęłoby megazyliony lat, aby wykonać tak absurdalną wykładnię prawa. Blogi są najlepszą demaskacją tej bzdury. Jak chcą, to mogę być pierwszym więźniem posadzonym za taką zbrodnię. 2007/08/29 09:26:33
Warto dodać, że Wolfram jest autorem "A New Kind of Science" - koncepcji będącej próbą pogodzenia apriorycznych z definicji badań nad systemami matematycznymi z empirią. Dokonuje się to poprzez ich graficzną prezentację w postaci np. tak zwanych automatów komórkowych. Wolfram tworzy wzorem Linneusza coś w rodzaju systematyki automatów.
W sumie pomysł jest prosty. Dzięki komputerom możemy bardzo szybko wykonywać proste obliczenia. Pozwala to iterować obliczenia i niejako obserwować co się stanie. Wyniki są ciekawe, udaje się nawet wyprowadzić z badań w ramach "NKS" pewne twierdzenia. Tyle, że część z tych "twierdzeń" jest dyskusyjna, a część sprawia wrażenie prezentacji wyników już znanych (na przykład tezy Churcha-Turinga). Opinie na temat "nowej nauki" Wolframa" są rozpostarte pomiędzy: "oszust, wariat, kabalista" a "geniusz, odnowiciel nauki, nowy Turing/Kopernik/.... Kontrowersie wokół pomysłu Wolframa przyczyniły się do osiągnięcia przez jego książki statusu bestselleru. Sam określiłbym się mianem ostrożnego entuzjasty "Nowej Nauki". Z jednej strony jest to szalenie interesujące. Z drugiej trudno cokolwiek z taką wiedzą zrobić, a zastosowania proponowane przez samego Autora (w rodzaju "problem wolnej woli", ewolucjonizm) są niekiedy mocno dyskusyjne. 2007/08/29 09:40:15
"Jak chcą, to mogę być pierwszym więźniem posadzonym za taką zbrodnię".
Gwarantowane pierwsze miejsce na liście 100 najpopularniejszych blogów na świecie;). A poważniej, to ręce opadają... 2007/08/29 09:48:03
Marcin, dziękuję za wątek, który pozwolił mi się powściekać w kolejnym wpisie :-)
Gość: Moherowy Ludek, host-81-190-80-138.gdynia.mm.pl
2007/08/29 18:56:10
Cena jak cena... Dla mnie ceną abstrakcyjną jest cena za pakiet oprogramowania do grzebania w danych firmy SAS Institute. 89000EUR za rok.
Gość: Wojtek Myszka, adsl-dyn62.91-127-33.t-com.sk
2007/08/29 19:04:26
Od kilku lat Ministerstwo Nauki (pod różnymi nazwami i przez różne agendy) sposoruje zakupy i Mathematici i wspomnianego SASa i innych programów.
Bonusem posiadania licencji wielostanowiskowej licencji jest prawo do korzystania na domowym komputerze z osobistej licencji Mathematici. Więc mam... 2007/08/29 19:56:29
@W.Myszka - o, widzę, że jednak władza nie zawsze działa głupio i bezmyślnie. :-)
Gdyby jeszcze tak 15 mln euro dla Rydzyka dało się przenieść na zakupy dla prawdziwych uczelni...
Gość: kasia55424, bzy245.internetdsl.tpnet.pl
2007/08/30 23:03:39
Zamiast karać ludzi, którzy chcą coś w sieci zrobić to może zajęliby się tym co już mają? Np. technika informatyczne ... ? Od 3go idę do takiego i zaczynam się bać... Nauczycielka od programowania w php, myli BHP z PHP. Pani po prostu zatrzymała się przy dos-ie.
Są młodzi, którzy chcą się uczyć w takich szkołach, no ale co mi z tego jeśli zmarnuję parę godzin w tygodniu/miesiącu na niepotrzebne lekcje? Z innymi przedmiotami zawodowymi jest podobnie, gdyż szkoły nie stać na legalne oprogramowanie, a z tego, że się boją korzystać z nielegalnych kopii np. do grafiki używają Paint-a. Szkoda, że nikt nie wpadł na to, żeby GIMP-a zainstalować. Wracając do łapanek, ech to dosyć dużo osób stanęło by przed sądem za swoje 'dzienniki'. Nawiasem mówiąc to gratuluję kursu! 3lata temu dzięki temu kursowi nauczyłam się podstaw HTML-a ;) Tak mi się to wszystko spodobało, że teraz postanowiłam iść w kierunku informatycznym! ;] Pozdrawiam, kasia55424 2007/08/31 05:35:54
Kasiu, dzięki za ciekawy komentarz i miłe słowa :-)
A swoją drogą, zróbcie bunt i zmuście wapniaków do myślenia - jest tyle świetnego softu za friko.
Gość: kasia55424, bzy245.internetdsl.tpnet.pl
2007/08/31 16:24:21
Bunt w szkole był, ale dyrekcja nieugięta. Zobaczymy jak będzie w tym roku 'na własnej skórze' :)
Wydaje mi się, że problem jest w nie wyedukowanych nauczycielach. Pewnie jeśli ktoś znałby się na rzeczy, zainstalował by GIMP-a :)
Gość: kkasia, 83.168.106.2*
2007/09/01 11:27:47
Mój tata jest wspaniałym szalonym matematykiem. I pamiętam, ile trudu kosztowało go zdobycie oryginalnej wersji tego programu. Tego i wielu innych. "Ciekawe, ile mamy w Polsce legalnych kopii tego pakietu." Niewiele.
2007/09/03 01:44:08
Ech - łza się kręci w oku. Mathematica używałem do pracy mgr. To była chyba wersja 2.0. W każdym razie dawno to było.
A co do nauczycieli informatyki, to czego się spodziewać skoro tymi są panie od WF lub polskiego po studiach podyplomowych w ODN, gdzie przyjmowani są po kursie podstawowej obsługi komputera, a i tak nie odróżniają folderu od pliku. A jak już się pojawi pan od ZPT, to jest wielce uczony w informatyce. Niestety informatyka w szkole sprowadza się li tylko do obsługi komputera i pisania tekstów w edytorze. O programowaniu nikt nie mówi. To śmieszne, bo to tak jakby na języku polskim mówiło się, w jaki sposób otwierać i zamykać książkę, ale słowem by się nie zająknięto, jak napisać esej. Nawet nie wiedziałem, że tak szybko piszę, że : Tempo wpisania komentarza wskazuje, że być może jesteś automatem spamującym. Poczekaj chwilę i spróbuj wysłać ponownie. 2007/09/03 12:17:51
No cóż - mam córkę w gimnazjum i niestety tak. Najbardziej mnie rozbawiło, jak opowiadała, gdy próbowali pisać w HTML listy numerowane i nie wychodziło im. Nauczycielowi też nie wyszło :)
A w pracy mam niestety do czynienia z wytworami polskiej myśli edukacyjnej, czyli z absolwentami liceów. Na pytanie czego uczono ich na informatyce większość odpowiada WORDa :) Jeśli język programowania, to jednostki i z własnego dokształcania się. |
Co sądzisz o tym: wiadomosci.onet.pl/1596282,11,item.html
Bardzo jestem ciekaw Twojego zdania.