Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.




darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
Przeprośmy za nasze grzechy...

Cóż może być lepszą zbroją dla gorliwie wierzącego katolika niż nawiedzenie całej galerii sanktuariów maryjnych i powrót z pieśniami religijnymi na ustach w towarzystwie trzech księży. A jednak słabe hamulce okazały się w tym sporze argumentem mocniejszym od wiary i ufności. Dziwne.

Za kilka dni księża rozpoczną msze pogrzebowe od żarliwego przepraszania Pana Boga za grzechy. Ze smutnym uśmiechem wytłumaczą nam, grzesznym prostaczkom, że przecież nie znamy boskich zamiarów. A na koniec wszyscy zgodnie podziękują za doświadczane codziennie obfite łaski - rodziny zmiażdżonych i spalonych ludzi też będą za nie dziękować. Pan Prezydent już dziś - ze szczerego przecież serca - wstawiał się za zmarłymi, ugniatając sobie kolana na feralnym zakręcie.

Podobnie jak ten Ali, który wygrzebawszy się spod stosu trupów zabitych w zamachu na bazarze, z potarganą jedynie koszulą, strząsnąwszy z siebie krew i szczątki, pod niebiosa będzie wynosił Allaha litościwego i miłosiernego, bo przecież to, że żyje, jest dowodem nadzwyczajnej wprost łaski i miłosierdzia boskiego. I on, i wszyscy inni dalej będą rozkładać dywanik pięć razy dziennie, ani razu mniej.

A panie w beretach parasolkami będą wybijać grzech z głów bezbożników i wyzywać pismaków od żydów i folksdojczów.

A może Dawkins ma rację?

poniedziałek, 23 lipca 2007, prwimmer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/07/23 16:31:09
mam podobne zdanie w tej sprawie. W sumie zginęli ludzie, nie można się z tego śmiać, ale ja, jako fan Pythonów, mam chwilami wrażenie, że to był jakiś okrutny dowcip Boga.
-
2007/07/23 16:33:08
Jestem jak najdalszy od śmiechu. Wkurza mnie tylko obłuda i bezrefleksyjny upór.
A Pythonów też namiętnie oglądałem.
-
2007/07/23 16:49:41
Czyja obłuda Cię wkurza? Upór w czym?
-
2007/07/23 17:13:02
Obłuda Kościoła i prokościelnych instutucji państwowych, upór w wierze w boską ingerencję w ziemskie życie.
To przecież oczywiste.
-
2007/07/23 17:42:42
Jak widać nie tak bardzo oczywiste. W czym się wyraża ta obłuda? Bo z treści wpisu to nie wynika.

Bywa, że niektórzy z nas cechują się "uporem w wierze w boską ingerencję w ziemskie życie". Dziwi mnie, że Tobie się to nie podoba. Domyślam się, że Twoje poglądy są liberalne. Tak więc powinna cieszyć Cię różnorodność opinii. Ty masz swoją, a inni mają swoją. Czy może jednak zasady Twojego liberalizmu są inne?

Jeszcze jedno. Wkurza Cię "bezrefleksyjny" upór. A może w nim jest więcej refleksji niż w braku uporu? Może (podkreślam: może) Ciebie i Dawkinsa metafizyka przerasta?
-
2007/07/23 18:31:43
Syntetycznie.
Po pierwsze: ludzie u władzy (w tym księża) to przeważnie są showmani, hedoniści, albo psychole. Po drugie: religie są dla tych, którym łatwo zbłądzić, dla tych, którym trudno w życiu. Od zawsze tak było.
Gdzie nie ma obłudy i zakłamania? Moim zdaniem są wszędzie. Nie mówię, żeby nie było czego piętnować, to potrzebne.
Polacy i ich polska polskość nauczyli mnie bardzo dokładnie jednego: nie podoba się, to proszę się oddalić. Mi się narazie podoba - ale jak długo?
-
2007/07/23 18:51:37
Posługując sie Twoją argumentacją (czyli jej brakiem): anonimowi internauci to zakompleksieni nieudacznicy, którzy swoje niepowodzenia życiowe starają się usprawiedliwić szukaniem nieprawidłowości w otaczającej rzeczywistości.

Najbardziej mi się jednak podoba inna teza. Mianowicie: "religie są dla tych, którym łatwo zbłądzić, dla tych, którym trudno w życiu.".

Dowód: "Od zawsze tak było." Przydalby sie cykl wykladow z logiki.
-
2007/07/23 19:08:07
1. Bardzo Ciekawy punkt widzenia (dość mi bliski)
2. Jednak mam wątpliwości "czy to wypada" naigrywać się z cudzych przekonań religijnych.
3. To, że czegoś nie umiemy wytłumaczyć nie znaczy, że trzeba się z tego śmiać.
-
2007/07/23 19:15:07
""czy to wypada" naigrywać się z cudzych przekonań religijnych."

A dlaczego akurat przekonania religijne mają być wyłączone ze zbioru możliwie podlegających drwinom?

"To, że czegoś nie umiemy wytłumaczyć nie znaczy, że trzeba się z tego śmiać."

To, że nie trzeba się z czegoś śmiać nie znaczy, że nie można się z tego smiać:)

-
Gość: , dqd100.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/23 19:17:25
@pawel l. - Pawle, to żadne wyśmiewanie. Jeśli już coś irytuje, to raczej brak tolerancji osób religijnych dla tych, którzy kierują się rozumem. Najbardziej zatwardziałe dewotki nigdy w życiu nie widziały Boga, ale gotowe są pobić w jego imieniu. A gdzie indziej niektórzy nawet zabiją. To ateiści (i agnostycy) padają ofiarą nietolerancji, a nie wierzący.
-
2007/07/23 19:26:30
@pnasilowski - być może i mnie, i Dawkinsa (miło mi znaleźć się w dobrym towarzystwie) metafizyka przerasta, jednak tak się składa, że jej wyznawcy mogą tylko spekulować, bo wykracza to poza jakiekolwiek rozumowe zasady.
Po drugiej stronie barykady obowiązują znane od dawna zasady rozumowania i sprawdzalność tez. A zatem w miarę twardy grunt, w przeciwieństwie do oponentów, gdzie są tylko ruchome piaski.
Dziwne, że media rozpisują się o niezliczonych mszach, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie.
-
2007/07/23 19:40:19
"jednak tak się składa, że jej wyznawcy mogą tylko spekulować, bo wykracza to poza jakiekolwiek rozumowe zasady."

Mylisz metafizykę z teologią.
-
2007/07/23 19:53:24
@pnasilowski - wyrażasz się nader oszczędnie, co nie stwarza żadnej podstawy do dyskusji; nie mogę się ciągle domyslać, "co poeta miał na myśli", i z tym dyskutować.
A przy okazji - czyżby metafizyka odbiegała tak znowu w metodologii od teologii, przynajmniej w rozumieniu nie-arystotelesowskim?
-
2007/07/23 20:05:55
Ty też wyrażasz się oszczędnie. Nie odpowiedziałeś na szereg moich pytań. Zresztą w tym jednym zdaniu zawarłem wszystko o co mi chodziło. Tym co przede wszystkim odróżnia metafizykę od teologii jest przedmiot badań.
-
Gość: niewierny tommasz, byh82.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/23 20:51:33
nie macie sie co sprzeczac, fakt pozostaje faktem, osoby wierzace sa w zdecydowanej przewadze agresywne i nietolerancyjne w imie swego boga; niewazne jak ten bog ma na imie... przykladow mozna mnozyc na peczki z codziennego zycia... pozdrawiam
-
2007/07/23 20:55:22
Nie zauważyłem...
-
2007/07/23 21:09:29
@pnasilowski - w rozumieniu arystotelesowskim, zgoda, w tym drugim, raczej powszechniej przyjmowanym, to mocno zbliżone domeny.
A dlaczego nie odpowiedziałem na niektóre pytania? Bo byłoby to jak tłumaczenie dowcipu. Problem nie leży w nietolerancji wobec wierzących, bo jest raczej na odwrót.
A sam jestem agnostykiem. Nie teistą, nie deistą (choć to dość atrakcyjna koncepcja), nie ateistą (przynajmniej na razie), lecz właśnie agnostykiem, wewnątrz tej kwarty.
-
Gość: msg, ip-84-201-212-186.it-net.pl
2007/07/23 21:23:40
Zupełnie nie rozumiem "ataku" na osoby wierzące z powodu tego wypadku. Nie widzę absolutnie nic złego w tym, że ludzie jeżdżą na pielgrzymki. Nie znał Pan zapewne tych osób, zresztą tak samo, jak i ja, ale to nie jest powód, żeby zakładać z góry, że były to osoby "zdewociałe", jeżdżące na pielgrzymki "bo tak ksiądz proboszcz kazał", pozbawione jakiejkolwiek refleksji intelektualnej dotyczącej swojej wiary.

Po drugie, nie wiem czemu, większość osób niewierzących przyjmuje, że jak się jest osobą wierzącą i jeździ się na pielgrzymki, bądź też uczestniczy w różnych formach kultu religijnego to tylko dlatego, żeby życie było piękne, usłane samymi różami (bez kolców, dodam), pozbawione wypadków etc. To jest jakieś nieporozumienie.

Po trzecie, prezydent, jak każdy wolny człowiek w tym kraju, ma prawo wstawiać się za kim tylko mu się podoba. A jeżeli jest osobą wierzącą, to tylko chwała mu za to, że się tego nie wstydzi.

Po czwarte, popełnia Pan ten sam błąd co Dawkins, a mianowicie myli religijność z wiarą oraz stawia Pan znak równości między osobą wierzącą i fanatykiem (fundamentalistą) religijnym.

Po piąte, porównywanie "moherowych beretów" do islamskich terrorystów, to mi jakoś do Pana w ogóle nie pasuje, zakładam że to jakiś potworny skrót myślowy.

I w końcu, po szóste, wcale nie jestem przekonany, czy trudniej demonstrować swoją niewiarę czy też wiarę. Ja, jako osoba wierząca, uczestnicząc w życiu internetowym bardzo często czuję się poniżany, wyśmiewany etc. i zazwyczaj spotykam się z brakiem tolerancji i poszanowania dla moich poglądów ze strony osób niewierzących. A jakoś nikogo z tego powodu nie wysadzam w powietrze, nie biadolę, jaki to z nich motłoch, Żydzi i folskdojcze. Z ogromnym trudem, nie ukrywam, staram się szanować każdego człowieka, chociaż często nie rozumiem jego postępowania. A myślę, że takich jak ja jest dużo więcej, którzy nie ograniczają swojej wiary jedynie do religijności, którzy nie boją się przeczytać Dawkinsa i mu podobnych, a nie z góry rzucać ich publikacje na stos, jako szkodliwe, a wszystkich niewierzących, w-coś/kogoś-innego-wierzących mieszać z błotem za ich światopogląd.

Mogę przypuszczać, że gdyby to był wypadek "zwykłej" wycieczki autokarowej to prezydent tak samo "by się wstawiał", księża tak samo odprawialiby msze, wszyscy pytaliby się "dlaczego", ponieważ wszyscy szukają przyczyny, jak i sensu, wszystkiego co się wokół nas dzieje.

Naprawdę nie rozumiem skąd i po co ta "wyprawa" pod adresem osób wierzących, traktuję ją jako wypadek przy pracy.

pozdrawiam.
msg
-
Gość: andrzej, bec119.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/23 21:30:34
apage prosze pana.
-
2007/07/23 21:35:04
@Gość:msg - ależ to wcale nie atak na osoby wierzące - zresztą praktyka pokazuje, że w życiu publicznym mają się dość dobrze.
To tylko pokazanie okrutnej sprzeczności między powszechnie pojmowaną wiarą (czytaj: teizmem - wiarą w stałą obecność Boga w codziennym życiu), a samym życiem, które pokazuje co krok, że albo wiara jest błędem, albo Bóg nie jest tak litościwy i miłosierny. Bo nie rozumiem, jakim to cudem w jednym autobusie jechało 50 grzeszników, których za coś trzeba było ukarać śmiercią lub cierpieniem.
I tylko o to mi chodzi.
-
2007/07/23 21:38:07
@prwimmer: "Problem nie leży w nietolerancji wobec wierzących, bo jest raczej na odwrót."

I śmierć grupy katolików skłoniła Cię do takiej refleksji? Okazali swoją nietolerancję tym wypadkiem? Czy jednak czymś innym? A jeżel czymś ininym to czym? Nietolerancja polega między innymi na uogólnianiu. I właśnie to robi więszkość tutaj piszących. Nikt jeszcze nie podał żadnego konkretnego przykładu, a padło już tyle słów.

P.S. Gdybym poprosił o przykład to zaraz by ktoś mi odpowiedział "Rydzykiem". Jeżeli już ktoś chce jakiś podawać to niech się bardziej wysili.
-
2007/07/23 21:42:50
@pnasilowski - odmawiam dalszej dyskusji, bo zaczynasz pogrywać nie fair.
-
Gość: msg, ip-84-201-212-186.it-net.pl
2007/07/23 21:48:04
@prwimmer: no a ja właśnie nie rozumiem, dlaczego śmierć to kara (może jechał tam ktoś śmiertelnie chory i świadomość tego była dla tej osoby nie do wytrzymania??), a po drugie - to, jak jest powszechnie pojmowana wiara, nie oznacza, że jest ona właściwie pojmowana vide wszelkie radykalizmy
-
2007/07/23 21:50:52
Miło będzie jak napiszesz w którym miejscu. Dzięki temu w przyszłości będę umiał zachować się poprawnie.
-
2007/07/23 21:52:57
OK. Załapałem. Przepraszam. Uniosłem się. Tak czy inaczej komentarz przykry dla katolików związany z takim wydarzeniem może być odebrany w ten sposób.
-
2007/07/23 22:25:26
Robi się naprawdę niebezpiecznie. Zamiat żalu, żałoby i smutku - masz Pawle średnio mądry flame na bieżące polityczno-religijne tematy (ach, jak to się lubi mieszać ostanio!) - do tego na niby-akademickim poziomie.
O wzorowe, katolickie rozumienie i przeżywanie śmierci może spytaj jakiegoś wybitnego przedstawiciela kościoła.
Mogło być tak, że pokazałeś nam coś "cudzymi oczyma" (jaka to figura retoryczna Mądrzy Panowie?). Mam na myśli hipotetycny punkt widzenia stereotypowej mohrerową babci, mówiącej, że kogoś "w końcu bóg pokarał".
-
2007/07/23 22:46:44
@qx - no i właśnie chodziło mi o uniknięcie kolejnego, sztampowego wyrażenia żalu i smutku. Są tacy, którzy potrafią to zrobić dużo lepiej.
Ale nie mogłem się powstrzymać od wykazania tej dziwnej sprzeczności między religijną codziennością a brutalnością życia - już nie będę tu przytaczał przykładów rzezi i ludobóstwa, w które nikt z zaświatów nie ingerował. Po prostu wierzący nie wyciągają z tego żadnych wniosków.
Przedstawicieli Kościoła nie mam zamiaru angażować, bo rozmnowa odbywałaby się na dwóch oddzielnych płaszczyznach, bez możliwości porozumienia. Tam, gdzie nie ma logicznego rozumowania, albo raczej gdzie przesłanki są zupełnie niesprawdzalne, dyskusja ma pozorny charakter. To dwie proste równoległe, które w geometrii euklidesowej się nie przecinają.
-
Gość: migawka, r.escom.net.pl
2007/07/24 00:10:28
(komentarz do artykulu) Ty, stary, masz jakis problem? po przeczytaniu artykulu mam wrazenie ze wcale nie chodzi Ci o to co w nim piszesz.
pozdrawiam
-
2007/07/24 00:14:38
Ty, migawka, jak coś piszesz, to wyraźnie, a nie niezrozumiałymi aluzjami.
bez pozdrowień.
-
Gość: migawka, r.escom.net.pl
2007/07/24 00:15:06
i zapomnialem dodac PSa ze odnosilem wrazenie ze ten blog jest o tematyce internetowo-technologicznej
-
Gość: migawka, r.escom.net.pl
2007/07/24 00:18:43
jakimi aluzjami? to _Ty_ piszesz tekst z ktorego wyziera cos innego niz jest na pierwszy rzut oka.
"bez pozdrowien" - no coz, nie zycze Ci zebys kiedys byl w sytuacji kiedy bedziesz pragnal aby ktos Cie normalnie w swiecie pozdrowil
-
2007/07/24 00:32:18
No no, widzę, że kolega migawka reprezentuje toruńską szkołę retoryki;).
-
Gość: migawka, r.escom.net.pl
2007/07/24 01:12:19
nie wiem o co chodzi. nie stosuje zadnej retoryki :) mowie co widze.
-
2007/07/24 01:40:52
@migawka - po tej serii ubocznych uwag napisz wreszcie, o co chodziło. Bo dalej nie rozumiem.
-
2007/07/24 01:45:52
@Polihistor - tak mnie ten nick zafrapował, że poszukałem i znalazłem uroczą definicję po chorwacku, oczywiście w Wikipedii:

"Polihistor je osoba koja posjeduje općenito znanje u mnogim područjima znanosti. Ponekad se koristi i latinski naziv Homo universalis".
-
Gość: migawka, r.escom.net.pl
2007/07/24 01:52:29
ale co mam Ci pisac?? przeciez juz napisalem. mam Ci zacytowac wlasne komentarze? masz jakis problem ze swoim zyciem. atakujesz ludzi i tematy, ktore nie powinny Cie dotyczyc. piszesz o rzeczach, ktore z Twojego punktu widzenia nie powinny miec znaczenia. ogolnie z tekstu przeziera jakaś taka niechęć i rozgoryczenie.
-
2007/07/24 01:53:59
@migawka:
"i zapomnialem dodac PSa ze odnosilem wrazenie ze ten blog jest o tematyce internetowo-technologicznej"

I dalej jest, w jakichś 95%, ale, jak mawiają, mój cyrk, moje małpy - wolno mi pisać o różnych sprawach, które mnie akurat nurtują. Tak jak czytelnikom wolno czytać albo nie czytać, zależnie od nastroju i stopnia sympatii/antypatii wobec mnie.
Wolny kraj, wolni ludzie.
-
2007/07/24 01:56:22
@migawka - oj, czytaj ze zrozumieniem, bo ciągle nie rozumiesz, co chciałem powiedzieć; a przecież wyłożyłem rzecz łopatologicznie, także w komentarzach.
-
2007/07/24 02:01:57
I jeszcze jeden przykład retorycznej obłudy:

"To byli święci, ludzie gotowi na spotkanie z Oblubieńcem" - mówił o zmarłych ks. Żarski. "Ci pielgrzymi są już w niebie, bo Boga odnaleźli, kończąc swoją pielgrzymkę na Ziemi" - dodał.
Zwrócił się też do bliskich ofiar niedzielnego wypadku: "Pamiętajcie, przez łzy, ból, który będzie jeszcze długo trwał, (...) oni są w Niebie i będą za wami orędować. I chwała Panu, że w ten czas powołał ich do siebie".

Czy ktoś tych ludzi, zwłaszcza dzieci, zapytał, czy chcieli tego. Czy ich rodziny myślą tak samo?
-
2007/07/24 02:02:01
@prwimmer

To wszystko prawda sam zobacz:):

polihistor.blox.pl/html
gloriousjunkshop.blox.pl/html
aphorism.blox.pl/html

Pozdrawiam


-
2007/07/24 02:06:08
@Polihistor - to już wszystko rozumiem.
I widzę, że masz sympatię dla szanuarów, co jako stary miłośnik ogonów odnotowuję z satysfakcją :-)
-
Gość: migawka, r.escom.net.pl
2007/07/24 02:11:29
co do bloga - pewno ze tak (Twoj blog, Ty decydujesz), tylko podejrzewam ze czytelnicy ktorzy korzystaja z tego bloga, wchodząc tu szukają informacji ze swiata IT.

przeczytalem artykul - napisalem co mysle. jesli chcesz dalej zaprzeczac - prosze bardzo, rob to.
-
Gość: migawka, r.escom.net.pl
2007/07/24 02:15:02
"I jeszcze jeden przykład retorycznej obłudy:"

a co Cie to obchodzi? dlaczego o tym mowisz? czemu to poruszasz?
-
2007/07/24 02:15:12
Ani nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam, bo dalej nie wiem, co chciałeś napisać - z czym się nie zgadzasz i takiego leży "pod spodem", co rzekomo chciałem przemycić.
-
Gość: , dqo254.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/24 02:16:52
Migawka, a po co się w ogóle wcinasz? Nie wolno autorowi bloga tego napisać? W czym problem, bo ja też nie rozumiem?
-
Gość: migawka, r.escom.net.pl
2007/07/24 02:25:35
a co chesz mi potwierdzac albo zaprzeczac?
"pod stolem" Ty lezysz, a nie jakies info ktore niby chciales przemycic.
nie mam juz sily na te dyskusje.

@Gość: , dqo254: nie wcinam sie, @prwimmer mi odpisal.
-
2007/07/24 02:27:41
@prwimmer

"stary miłośnik ogonów"

Uważaj, zaraz szatana zobaczą:)
-
2007/07/24 02:29:08
@prwimmer

"stary miłośnik ogonów"

Uważaj, zaraz szatana zobaczą:)
-
2007/07/24 02:34:28
@prwimmer

"stary miłośnik ogonów"

Uważaj, zaraz szatana zobaczą:)
-
2007/07/24 04:14:30
Migawka, oto dyskusja w stylu "nieznajomy milczy za sceną" - w następnym komentarzu zapominasz, co powiedziałeś w poprzednim.
Ja też nie mam siły, zatem zakończmy ten osobliwy wątek, choć nawet wątkiem to trudno nazwać, bo to jakaś magma bezpostaciowa.
-
2007/07/24 10:28:35
Tragedia pozostaje tragedią, niezależnie od przekonań religijnych. Trudno się dziwić, że wierzący klękają i modlą się i chwalą Pana, skoro _nie mają nic innego_. Mówiąc slangowo: nie mają żadnych lepszych narzędzi do poradzenia sobie z paradoksem Boga czyniącego zło.

"być może i mnie, i Dawkinsa (miło mi znaleźć się w dobrym towarzystwie) metafizyka przerasta, jednak tak się składa, że jej wyznawcy mogą tylko spekulować, bo wykracza to poza jakiekolwiek rozumowe zasady."

Pawle, w miejsce opozycji wiara-rozum proponuję układ trzech opozycyjnych postaw: wiara-rozum-mistyka. Wiara mówi: nie rozumiem, nie doświadczam, ALE wierzę. Rozum mówi: nie rozumiem, nie doświadczam WIĘC nie wierzę. Mistyka mówi nie rozumiem, nie wierzę LECZ doświadczam. Podejście racjonalne nie daje się stosować do wszystkich zjawisk doświadczanych w życiu, bywa, że jest podejściem najmniej efektywnym. Te trzy postawy: wiara, racjonalizm i mistyka mają niewielką część wspólną.

"To byli święci, ludzie gotowi na spotkanie z Oblubieńcem" - mówił o zmarłych ks. Żarski. /../I chwała Panu, że w ten czas powołał ich do siebie".

Każdy kapłan i wiara/religia stają wobec problemu niezawinionego cierpienia. Nie da się go wyjaśnić racjonalnie, pozostając przy wierze. Zwróć Pawle uwagę na znamienne słowa księdza: "I chwała Panu, że w ten czas powołał ich do siebie". Takie słowa przyjmie wyłącznie człowiek wierzący, czyli nie-rozumiejący i nie-doświadczający, lecz przyjmujący na wiarę, iż to co się stało, to dobry uczynek Boga.

I znowu, podejście do takiego tragicznego wydarzenia zależy od przyjętej postawy. Wierzący powie: wierzę, że to dobry Bóg uczynił, zgodnie ze swoją bożą i tajemniczą wolą. Wierzący nie rozumie, bo nie zamierza rozumieć. Zrozumienie doprowadziło by go do mistyki albo do racjonalizmu, daleko poza religię.

Racjonalista powie: skoro coś takiego się stało, to albo Bóg nie jest dobry (tzn. nie można go określać ludzkimi określaniami istoty czyniącej rzeczy słuszne, a tylko takie określenia posiadamy), albo Bóg nie istnieje.

Co ciekawe, zarówno konsekwentne podejście WIARA jak i konsekwentne podejście RACJONALIZM wykluczają RELIGIĘ.

Dlaczego wiara wyklucza religię? Jeśli bowiem Bóg istnieje i czyni dobro czyniąc zło, to religia jest niepotrzebna, bo nie potrafi wyjaśnić paradoksu Boga czyniącego dobro poprzez rzeczy niegodziwe. Skoro to "boża tajemnica", to religia przyznaje się tym samym do braku narzędzi mogących opisywać ludzkie relacje z Bogiem, stąd - jest nieprzydatna. Skoro każdą nielogiczność i każdy bezsens można wyjaśnić "bożą tajemnicą", wszelka teologia jest zbędna...
-
2007/07/24 10:59:43
Przepraszam za powtarzanie się - to nie moja natarczywa chęć trzykrotnego powiedzenia tego samego, ale połączenie mulastego łącza i braku cierpliwości do mulastego łącza.

Pozdrawiam serdecznie
-
2007/07/25 09:06:12
hmm.. poniekąd zgadzam się - skoro 95% Polaków to katolicy dlaczego zamykamy drzwi na klucz? Obłuda jest i niestety trzeba się z tym pogodzić, jednak nie oceniał bym tak szybko zmarłych. Jak to ładnie napisałeś (a jednak ja ubiorę w inne słowa) jesteśmy zbyt ograniczeni, żeby dobrze odczytywać wszystko co się wokół nas dzieje.

Jeśli chodzi o samą wiarę to sam miałem kiedyś pogląd prawie, że identyczny - agnostyk, ateista - zwał jak zwał. I nigdy nie byłem fanatykiem religijnym, żeby to zmieniać, lub żeby na ślepo mówić "wierzę!" gdy się nie wierzy. Jednak przyszedł taki moment w moim życiu, w którym powiedziałem zwyczajnie: "Boże.. jeśli jesteś - to ja Ci powierzam moje życie. Jeśli dasz mi się doświadczyć to będę w Ciebie wierzył." I Bóg dał mi się doświadczyć empirycznie (nie będę psuł zabawy i nie powiem jak.. to jest dopiero piękna sprawa). Odważ sie i pogadaj z Bogiem podobnie jak ja - daję głowę, że się zdziwisz.

A i jeszcze jedno - to, że w Polsce najliczniejszy jest katolicyzm to nie generalizujmy wrzucając do jednego worka takze innych wierzących. Ja jestem protestantem aczkolwiek byłem katolikiem i szanuje ten kościół.
-
2007/07/25 12:00:47
@perdurabo

"agnostyk, ateista - zwał jak zwał" - Wypraszam sobie, to nie jest to samo!

A co do empirycznych doświadczeń - dopóki nie powiesz, jak doszło do owego "empirycznego doświadczenia", jesteś niewiarygodny.
-
2007/07/25 13:38:13
A księgę Hioba autor bloga czytał?
-
2007/07/25 14:31:14
@Jack - nie, bo nie sądzę, by już wtedy znano odpowiedzi.
-
2007/07/25 14:35:51
@pawelbragoszewski - nie potrafię podchodzić do sprawy inaczej niż rozumowo, a wszelkie inne postawy każą mi przestać myśleć, czego nie lubię.
-
2007/07/25 20:02:21
Ba! Ja też do wszystkiego praktycznie podchodzę racjonalnie, ale tchórzę. Tchórzę, albo faktycznie jestem wierzący. Choc w rzeczy samej nigdy nie łykam wszelkich "wyjaśnień sprawy" podawanych przez księży w takich sytuacjach, tak jak o tym P.Wimmer wspomniał.
-
2007/07/25 22:30:04
Dzięki za tego Dawkinsa. Dzisiaj przesłuchałem w aucie audiobook "The God Delusion" i naprawdę było to coś, czego mi było potrzeba :-)
-
2007/07/25 23:44:11
@mmaly - Marcin, jeśli masz w kablówce Planete, szukaj powtórek dwuczęściowego filmu "The root of all evil". To właśnie filmowy skrót książki, z Dawkinsem w roli narratora.
-
2007/07/26 01:39:49
Jutro [26 lipca] na Planet powtórka "Źródła wszelkiego zła?". O 22:20 "Bóg Urojony", a 23:25 "Wirus Wiary".
Jedyne wady to fakt, że film jest zbyt krótki i momentami tak sobie przetłumaczony [vide historia o czajniczku, tłumaczonym tutaj jako filiżanka, wiem czepiam się ;-)]