Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.



darmowe liczniki - od 17.02.2008

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
List Otwarty Społeczności Open Source

Na stronie akcja.jakilinux.org zamieszczony jest List Otwarty Społeczności Open Source skierowany do wicepremiera Ludwika Dorna, dotyczący zastosowania Linuksa i otwartych standardów w administracji publicznej - nie komentuję, odsyłam zainteresowanych do przeczytania i ewentualnego podpisania, a także do prześledzenia komentarzy w wortalu Jakilinux.org.

niedziela, 01 kwietnia 2007, prwimmer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/04/01 17:49:31
ponieważ chodzi o Open Source, więc zdecydowanie polecam otwieranie strony w FF - w IE nie daje się przeczytać pod żadnym kodowaniem:)
-
Gość: jarekw, router.tvgawex.pl
2007/04/01 18:33:40
Jak przeniesiesz pracujące na Windowsach systemy informatyczne?Np. Exchange? Środowisko Open Source napisze swoją własną wersję?Czy ci pryszczersi pracowali kiedyś w większej firmie? Czy tylko przy swoim biurku a system informatyczny to dla nich: system operacyjny + procesor tekstu + przeglądarka + program pocztowy?
-
Gość: Mikołaj Bartnicki, 088156081191.wro.vectranet.pl
2007/04/01 21:59:56
jarekw - bardzo mądry komentarz. Szkoda, że do pryszczersów raczej to nie dotrze.
-
Gość: Gac, orunia.nsm.pl
2007/04/02 01:42:09
A nie mozna uzywac czesciowo darmowego, a czesciowo platnego oprogramowania?
-
2007/04/02 09:02:40
@jarekw: najwyraźniej nie raczyłeś przeczytać, listu, ale i tak masz gotowe zdanie na ten temat. Jeśli Francja, Niemcy, a nade wszystko Chiny rozwiązały jakoś niezwykle ważki problem MS Exchange, to nasz kraj też może sobie poradzi?

Swoją drogą - wielkie korporacje coraz częściej biorą pod uwagę to, że ich oprogramowanie może działać na innych systemach niż jakaś wariacja Windows. W szczególności chodzi mi Macromedie (zakupioną przez Adobe) i jej produkt Flash. Najnowsza wersja Flasha (a właściwie Flexa) działa w oparciu o platformę Eclipse, dzięki czemu może być uruchomiona na zarówno na Windows i Macu, jak i Linuksie.
-
Gość: jarekw, router.tvgawex.pl
2007/04/02 23:23:56
"Nasz szczególny niepokój wzbudził przetarg ogłoszony w dniu 14.12.2006 przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych na zakup 25.000 licencji pakietu Biurowego Microsoft Office 2003 oraz takiej samej liczby licencji dostępowych do serwerów firmy Microsoft i aktualizacji systemu Windows „do wersji najbardziej aktualnej przez 36 miesięcy”, którego wartość wyniesie od 62 do przeszło 66 milionów złotych. Jesteśmy świadomi, że wymiana i rozbudowa oprogramowania jest konieczna. Pytamy jednak: Dlaczego pieniądze podatników przeznaczane są na drogie rozwiązania firmy Microsoft w sytuacji, kiedy istnieje znacząco tańsza alternatywa jaką jest Wolne Oprogramowanie?"

@aphollo: skąd wiesz do czego MS Office w ZUSie jest używany? Czy autorzy apelu wzieli pod uwagę, że mogą istnieć aplikacje napisane pod Officem (np. raporty tworzone przy pomocy Excela i Accessa)? Jak je przeniesiesz pod OpenOffice?Automatycznie czy będziesz musiał wynająć ludzi do ponownego napisania aplikacji? Czy autorzy apelu analizowali koszty takich przenosin?Ktoś wziął pod uwagę koszty szkolen?Koszty wdrozenia? A może zusowskie bazy danych przeniesiemy na MySql?Takie apele sugerują ideologiczne podejście do problemu, uznanie, że pracownicy działów IT dużych firm i instytucji to kretyni, którzy siedzą w kieszeni MS i za nic mają "korzyści" jakie daje WO. Koszt zakupu oprogramowania to zazwyczaj nikłe koszty w porównaniu z utrzymaniem całości.
System informatyczny inaczej wygląda z punktu widzenia użytkownika a inaczej z punktu widzenia administratorów. Dla tych pierwszych to system operacyjny na PC, pakiet biurowy + aplikacje firmowe. Dla tych drugich to kompleksowe, złożone rozwiązanie, budowane w konkretnym czasie z użyciem narzędzi które wtedy najlepiej były dostosowane do potrzeb. O wyborze rozwiązan rzadko decyduje tylko cena. Liczy się wiarygodność partnera, zgodność z istniejącymi wdrożeniami, łatwość w przenoszeniu istniejących aplikacji, wewnętrzne standardy, bezpieczenstwo danych (nie tylko backupy ale także ich ochrona przed dostępem niepowołanych osób, co w przypadku ZUSu jest sprawą b.ważną) i parę innych spraw.W przypadku instytucji panstwowych należy wziąść pod uwagę konieczność wprowadzania zmian wymuszanych przez zmianę obowiązującego prawa.
Może autorzy apelu opiszą nam w jaki sposób wyobrażają sobie migrację co najmniej 25000 desktopów i setek serwerów na Linuksy?Zamkniemy ZUS na 6 miesięcy?Programistom Prokomu przystawimy pistolet do głowy i zażądamy by napisali od nowa cały system w 3 miesiące?Czy w Polsce jest firma która byłaby w stanie tego dokonać?Czy gdziekolwiek na świecie dokonano takiej migracji w ciągu kilku miesięcy czy też było to realizowane przez lat kilkanaście?

Podpieranie się raportami o ilości dziur w Windowsach to zwykła demagogia. Większość z nich (właściwie wszystkie)nie mają żadnego znaczenia pod warunkiem zatrudnienia sensownych administratorów.Lamerskość adminów nie zależy od używanego systemu operacyjnego.

@gac: W teorii tak. W praktyce trudno powiedzieć bez dokładnej znajomości dotychczas używanych rozwiązan.
-
2007/04/03 00:53:28
Moim zdaniem kluczowe aplikacje, jak Excel i Access, zbyt odbiegają możliwościami od konkurencji, by dało się bezboleśnie przestawić dużą firmę. Tu trzeba pisać wszystko na nowo.

Ja widziałbym raczej zmniejszenie zakupów o te stanowiska, które ograniczają swoje aspiracje do klepania tekstów i tabelek w arkuszach. Aczkolwiek pozostaje problem kooperacji w ramach przepływu zadań. Jak firma ma rozbudowaną infrastrukturę serwerową opartą na oprogramowaniu Microsoftu, wydzielenie stanowisk klienckich mogących posługiwać się wolnym oprogramowaniem nie będzie łatwe. Nie dziwię się, że administratorzy nie palą się do brania na siebie dodatkowych i ryzykownych zadań.

Natomiast można poważnie rozważać zaopatrywanie w WO powstających dopiero instytucji.
-
2007/04/03 01:07:08
@jarekw
"Czy ci pryszczersi pracowali kiedyś w większej firmie?"

"Takie apele sugerują ideologiczne podejście do problemu, uznanie, że pracownicy działów IT dużych firm i instytucji to kretyni, którzy siedzą w kieszeni MS i za nic mają "korzyści" jakie daje WO."

"Programistom Prokomu przystawimy pistolet do głowy i zażądamy by napisali od nowa cały system w 3 miesiące?"

Przepraszam, nie wiem kto tu jest ideologiem albo (nie)zręcznym retorem. Osobników takich łatwo rozpoznać, gdyż używają emocjonalnie naładowanego języka, który ma zdyskredytować partnera w dyskusji. Skoro korzyści płynące ze stosowania oprogramowania Microsoft są tak znaczące i oczywiste, to skąd biorą się Twoje emocje?

Argumenty które przytaczasz opierają się na niewiedzy ("skąd wiesz do czego...").
Równie dobrze ja mógłbym zapytać: skąd wiesz, że takie aplikacje rzeczywiście istnieją, a w szczególności ile osób z nich korzysta? i przyjmując je za pytanie retoryczne, argumentować, że przecież nic to kosztować nie będzie.

Mógłbym spekulować, że na podstawie swoich "obserwacji", że większość przysłowiowych Pań w ZUSie nie wie jak zaznaczyć dokument w całości za pomocą skrótu klawiszowego, to tym bardziej nie wie jak skorzystać z makr, ale nie będę, bo wolę skupić się na Twojej argumentacji. Tożto prawdziwa rozkosz.

"A może zusowskie bazy danych przeniesiemy na MySql?" No tak, to świetnie wzmacnia Twoją argumentację, ale jakoś nie widzę związku z tym co zostało napisane w apelu. O bazach danych można tutaj mówić wyłącznie w kontekście MsAccess, ale jakoś nie wydaje mi się, żeby "zusowskie bazy danych" były napisane w Accessie.

Na koniec weźmy na warsztat stwierdzenie, że "Większość z nich [dziur] (właściwie wszystkie) nie mają żadnego znaczenia pod warunkiem zatrudnienia sensownych administratorów."

To ciekawe. Czyli kiedy słyszę, że jakiś wirus zaatakował na świecie tysiące systemów biurkowych, na których działał Windows, to jest to wina kiepskich administratorów, a nie faktu, że system ten jest dziurawy. A poza tym "sensowni administratorzy" dziurawego systemu mogą kosztować więcej od zwykłych administratorów systemu szczelnego.

Reasumując - w Twojej argumentacji znaleźć można mnóstwo "argumentów", które ni jak się mają do dyskutowanego problemu albo opierają się na wątpliwych przesłankach.

Jeszcze raz przypomnę, że na świecie takie migracje udały się i przyniosły oszczędności, a to jest dla mnie najlepszy i najbardziej wiarygodny argument.
-
2007/04/06 10:54:07
jarekw:
"Zamkniemy ZUS na 6 miesięcy?"

A nie lepiej zlikwidować tego krwiopijcę w jasną cholerę i dać ludziom decydować na co idą ich pieniądze? :)
-
Gość: Budyń, bbi253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/07 23:00:51
@jarektw

Brakuje argumentów merytorycznych, to zaczynami z kompleksami, ale za to osobiście ? ;O)

[1] Nikogo nie obchodzą prywatne firmy. Jeżeli bank stać na to, by maszyna z P4 i Windowsem XP PRO obsługiwała puTTYtel (tak tak !) jako narzędzie dostępu do starego systemu - to jest problem danej firmy.

[2] SKANDALEM natomiast jest stawianie takiej samej maszyny w PAŃSTOWEJ SZKOLE po to, aby np. dzieliła dostep do sieci pomiędzy kilka komputerów. SKANDALEM jest kupowanie n-licencji na Windowsy (i resztę niezbędnych narzędzi)

Na poleasingowym sprzęcie i WO grupa entuzjastów w weeknend, za cenę dobrej stacji roboczej, zbuduje pracownię szkolną zdolną służyć ładnych kilka lat i bezproblemowo. Ba, ew. problemy tylko się przydadzą do rozszerzenia horyzontów.

Analogicznie ZUS - 80% maszyna tam powinna być WYŁĄCZNIE zdalnymi terminalami. Tu WO da spore oszczędności bez żadnych kompromisów.

Jasnym jest że decyduje profesjonalizm administratorów - to właśnie to określa kluczową sprawę, czyli koszty utrzymania całego systemu. Natomiast oznaką profesjonalizmu NIE JEST zacietrzewienie - czy to Twoje, czy autorów petycji.

Zresztą, o ZUSie i większości problemów (także tych, które tworzysz ) trafnie wypowiedział się Maverick. Nie mnożyć bytów.