Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.




darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS

Nowości Helionu


Blog > Komentarze do wpisu
Informatyk za parawanem

Oglądam czasem z zainteresowaniem kanał Planete, który hołduje znakomitej francuskiej tradycji świeckiego, nieco zaangażowanego społecznie dziennikarstwa. Dzisiaj pokazano pasjonujący dokument zrealizowany przez pakistańską dziennikarkę, opisujący sytuację kobiet w Arabii Saudyjskiej. Moją ciekawość podsycił fakt, że kilkoro członków mojej rodziny spędziło tam 20 lat, zatem mogłem nałożyć filmową relację na to, co już wcześniej wiedziałem na ten temat.

Arabia Saudyjska to przykład państwa o nowoczesnej fasadzie, gdzie miasta kapią od bogactwa, w którym (nie)podzielnie rządzi jednak rodzina królewska. To umiarkowanie opresyjny reżim, w którym kolosalną rolę pełni wsteczne, zacofane społecznie duchowieństwo muzułmańskie, mające bardzo duży wpływ na podejmowanie ostatecznych decyzji. Ci ludzie, niekiedy ze stopniami naukowymi (zwykle z teologii), posługujący się laptopami i telefonami komórkowymi, poglądy mają iście średniowieczne, wyrastające z literalnego rozumienia legendy sprzed prawie 1400 lat i kompletnego nieposzanowania współczesnej wiedzy (kobieta nie może sama podejmować decyzji, bo... podlega wahaniom hormonalnym - brednia ta jest wręcz oficjalną tezą).

Kobieta jest w tym kraju gatunkiem zdecydowanie gorszego sortu (nie może nawet prowadzić samochodu) i dopiero ostatnie lata przynoszą minimalne zmiany pozwalające mieć nadzieję, że w perspektywie pokolenia czy dwóch coś się zmieni. W 2005 roku po raz pierwszy dopuszczono kobiety do wyborów samorządowych, aczkolwiek mimo obietnic nie zdecydowano się przyznać im takich samych praw w wyborach parlamentarnych - inna sprawa, że parlament pełni w tym kraju zdecydowanie fasadową rolę.

W dalszym ciągu występuje ścisła segregacja płciowa. Kobiety mogą podejmować pracę w firmach i instytucjach, pod warunkiem, że jest to firma wyłącznie kobieca. Jeśli już zdarzy się mieszana załoga, wymagane jest odseparowanie mężczyzn i kobiet. Komicznym przykładem jest redakcja czasopisma, gdzie dziennikarki siedzą przy komputerach i redagują wiadomości, a nawet same składają swoje fragmenty tekstów (to był chyba InDesign + InCopy), ale z dziennikarzami-mężczyznami zza ściany mogą się kontaktować jedynie za pośrednictwem telefonu lub emaila. A już zupełnym paradoksem było nieformalne spotkanie reformatorskiej grupy dyskusyjnej, ledwie tolerowanej zresztą przez władzę, w czasie którego mężczyźni siedzieli po jednej stronie sali, a kobiety za parawanem - po drugiej. Taki kraj. Do tego dochodzi jeszcze policja religijna - paramilitarna, licząca kilka tysięcy osób formacja sprawująca pieczę nad "moralnością publiczną", która może aresztować czy wychłostać na ulicy każdego, kto nie sprosta surowym rygorom państwa wyznaniowego. Nie do pomyślenia jest, by kobieta mogła się pojawić na ulicy bez towarzystwa męskiego opiekuna i nie okutana w czarny strój zakrywający wszystko poza oczami.

W starym dowcipie, na pustyni spotyka się dwóch Arabów jadących na osiołkach. Za jednym z nich idzie kobieta niosąca na grzbiecie jakiś tobół. Drugi pyta uprzejmie: "dzień dobry sąsiedzie, gdzie się wybierasz?". Ten odpowiada: "a nic takiego, wiozę żonę do szpitala".

Aha, niech żyje Gretkowska. :-)

niedziela, 18 lutego 2007, prwimmer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/02/18 22:25:01
Cóż.. Tak to już bywa. Mówisz, że parę osób spędziło tam 20 lat ? z przyczyn osobistych czy z przyczyn zawodowych ?
-
2007/02/18 22:40:07
Zawodowych. Ciekawe doświadczenie.
-
2007/02/18 22:41:05
zmiany, które nadciągają w tamtych rejonach świata będą bardzo ciekawe z punktu widzenia socjologii... Planete będzie jeszcze ciekawsza ;)
-
Gość: jarekw, router.tvgawex.pl
2007/02/18 23:05:36
arawicz: miejmy nadzieję, że nie będą burzliwe.
Zresztą pierwsze sukcesy liberalizacji systemu już są. Kobiety mają dowody osobiste!Co prawda zamiast ich zdjęcia, jest zdjęcie ich mahrama (opiekuna: męża, ojca lub brata), niemniej postęp widać. Wczoraj były anonimową własnością mężczyzny, dzisiaj już nie :)
-
2007/02/18 23:11:16
Troszkę nie rozumiem: skoro taką mają tradycję, skoro takie są u nich obyczaje, skoro zawsze tak było, skoro 98% kobiet (strzelam!) nie uważa tego za dyskryminację - właśnie ze względu na tradycję - to w czym rzecz?
Z ich punktu widzenia my też mamy przewalone, bo jemy świnie a w świątyni ściągamy czapki ale nie buty. A ich kobiety często uważają, że nasze mają przewalone, bo muszą pracować i gadać z facetami, a w dodatku często są narażone na ich spojrzenia i zaczepki.

Mnie się tam podoba różnorodność. Cały świat nie może być taki sam. Powiedzmy, że do łowców głów z dorzecza Amazonki niechętnie się wybiorę ;-) ale nad cenzusem wyborczym Arabek nie ubolwałbym zanadto.

BTW w Szwajcarii kobiety dostały prawo głosu bodajże dopiero 1974 r. czy jakoś tak. Jako cwany student już II roku prawa jechałem stopem w Alpy przez Suisse (w 1992 r.), zabrała mnie pewna kobita, której chciałem się pochwalić moją wszechwiedzą.
A ona na to: "no i myślisz, że teraz jest lepiej? Ja tam wolałabym, żeby było jak było".
-
2007/02/18 23:13:52
=> Jarekw: a ja właśnie uważam, że posiadanie dowodu osobistego to jest totalitaryzm, dyskryminacja i średniowiecze.
Kto to widział, żeby ludzi znakować - jak hitlerowcy?
Może jeszcze numer PESEL im nadadzą, co?
-
2007/02/19 00:30:52
@Olgierd - problem w tym, że system został narzucony, a nie swobodnie wybrany.
Ale masz rację, ze większość kobiet w AS nie chce zmian - przyczyną jest strach przed odpowiedzialnością za siebie, przed nieprzygotowaniem do samodzielnego życia, głęboko utrwalony kulturowy stereotyp podrzędności kobiety wobec mężczyzny. Zmiana mentalności wymaga pokoleń.
BTW - w AS jedna osoba utrzymuje 5-6 innych. To ilustracja rynku pracy.
-
2007/02/19 02:42:40
Myślę że prawdziwy problem się zacznie, gdy za 1-2 pokolenia skończy się ropa i gaz i zabraknie pieniędzy na utrzymanie tej nowoczesnej fasady. Co wtedy? Nie ma tam przecież nic, żadnej alternatywnej dla ropy gospodarki. Obawiam się, że wszystkie kraje zatoki pogrążą się wtedy w chaosie, przy którym dzisiejszy Irak to przedszkole.
-
2007/02/19 09:20:19
Olgierd: "skoro zawsze tak było, skoro 98% kobiet (strzelam!) nie uważa tego za dyskryminację - właśnie ze względu na tradycję - to w czym rzecz? "

W tym: news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/1874471.stm

-
2007/02/19 09:24:54
@Bloody_rabbit - o tym też wspominano w tym dokumencie. Przykład przerażającego fanatyzmu religijnego.

-
sms
2007/02/19 11:22:19
Paweł,
Powiem prosto z mostu i nie owijając w bawełnę. Jak czytam takie jak Twoja opinie, to przypomina mi się Bronisław Malinowski i jego "Życie seksualne dzikich". Nasz wielki naukowiec pokazał w niej, że dzicy wcale nie są dzicy i nawet kulturkę mają :-) Malinowski był pierwszym, który pokazał, że nie powinniśmy swoimi miarami oceniać innych.
Dlatego jak widzę hasła "zacofane społecznie", "fanatyczne" itp. wygłaszane przez przedstawicieli cywilizacji europejskiej, to od razu zapala mi się czerwone ostrzegające światełko. Pokolenie 68 (które niestety ma jeszcze olbrzymie wpływy w wielu krajach w tym w Polsce) daleko odeszło od głoszonych prawie 40 lat temu poglądów na temat np. tolerancji, wolności czy pacyfizmu. Twój stosunek do niektórych aspektów życia społecznego w Arabii Saudyjskiej jest tego koronnym przykładem.

Wszystkim, którzy wypowiadają się na temat islamu i np. o prawach kobiet w państwach muzułmańskich, polecam lekturę Koranu, a w szczególności jedną z sur poświęconą prawom i obowiązkom kobiet i mężczyzn. Swoją drogą, to naprawdę ciekawa książka.

Pisze to Pawle, jako religioznawca, uradowany, ze choć nie pracuję w zawodzie, to jednak studia nie poszły na marne :-)
-
2007/02/19 12:34:08
@Staszek - słusznie zauważyłeś, że dotyczy to "niektórych aspektów".
Ale czyżbyś uważał, że takie traktowanie kobiet jest czymś godnym pochwały? Czy wahabicka odmiana islamu ma być przedmiotem naszej admiracji?
Dla mnie osobiście ważniejszy jest szacunek dla kobiet niż szacunek dla religii, jaka by nie była, a tutaj taką właśnie alternatywę mamy. To, jak sądzę, bardziej uniwersalna wartość.
-
2007/02/19 15:01:16
sms: "Wszystkim, którzy wypowiadają się na temat islamu i np. o prawach kobiet w państwach muzułmańskich, polecam lekturę Koranu"

A wszystkim, który krytykują chrześcijan za krucjaty, polecisz lekturę Ewangelii? Koran sobie, fanatycy sobie.
-
Gość: romus, bfc216.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/20 23:35:10
Przepraszam ale dlaczego autor nazywa Koran bajką? przecież róznie dobrze można by nazwać mitologią Biblię
-
2007/02/21 00:48:06
A czyż nie jest?
-
2007/02/23 13:32:53
a może tak pozwólmy żyć innym ich własnym trybem i sposobem? jeśli uznają, że czas na zmiany, to je wprowadzą taką czy inną rewolucją. w naszym kręgu kulturowym przecież było dokładnie tak samo - rewolucja i zmiana. tyle że do takiej zmiany czy rewolucji trzeba dojrzeć, także jako społeczeństwo. kiedy im się wizja życia cokolwiek odmieni - zmienią ją. wcześniej czy później.

można oczywiście z niedowierzaniem kręcić głową i dziwić się ichnim zwyczajom. ja tak na ten przykład robię. niemniej nie mam najmniejszego zamiaru narzucać siłą swoich zwyczajów, tak jak nie życzyłbym sobie narzucania siłą ich. i tyle.
-
Gość: , dql84.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/23 14:57:45
Problem w tym, że decyduje garstka osób, a nie społeczeństwa. To oni "uznają", albo i nie.