<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>A ja idę pod prąd - komentarze</title>
    <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html</link>
    <description>Bellois  zakpił  właśnie w swoim blogu z kampanii NoAdBlock , która sprzeciwia się powszechnej tendencji do blokowania reklam w Internecie. Jako ekonomista z wykształcenia mam do sprawy podejście pragmatyczne i reklam z zasady nie blokuję - nie ściągam żadnych adblokerów, nie włączam takich funkcji w przeglądarkach, zawartość reklam często czytam i nierzadko z nich korzystam. Nowy film, nowy model samochodu, oprogramowanie, produkt bankowy, książki i co tam jeszcze, nie są moim wrogiem, lecz informacją. A przede wszystkim reklamy traktuję jak gwarancję, że wiele interesujących mnie rzeczy pozostanie bezpłatne.  &#xD;
&#xD;
Nie będę udawać, że nigdy nie ściągnąłem zcrackowanego software'u czy empetrójek z sieci P2P. Tyle tylko, że ostatni raz zrobiłem to z dziesięć lat temu. Zapłaciłem zresztą kiedyś ciężko za złodziejstwo, bo rzekomy crack do programu skasował mi katalog z dokumentami. Byłem wściekły, tak, ale na siebie, a nie na faceta, który mi ten numer wywinął.  &#xD;
&#xD;
Kampania przeciw DRM jest w swych generalnych zasadach szkodliwa, bo nawet mając w sobie jakieś tam elementy racjonalności (zbyt daleko, być może, posunięta restrykcyjność niektórych rozwiązań) idzie pod prąd zdrowych zasad ekonomii, dzięki którym w Internecie mam mnóstwo bezpłatnych produktów i usług. To twórca takich dóbr decyduje, co udostępnia za darmo, a co obwarowuje ograniczeniami. Jego święte prawo. Może to być pełna komercja, może to być Creative Commons , względnie dowolna inna licencja. Ale to on jest decydentem, a nie ja, gwałcąc narzucone przez niego warunki.  &#xD;
&#xD;
Sieć jest dzisiaj platformą rozwijania biznesu - dużego, takiego sobie i całkiem malutkiego. Reklamy są coraz częściej warunkiem jego istnienia. Rozpanoszone adbloki niszczą taki modus operandi . Czy chciałbyś korzystać ze świetnego manuala za cenę oglądania reklam? Pewnie tak, tyle tylko, że blokując reklamy zabijasz jego autora, który być może chce coś mieć za swoją pracę, niekoniecznie nakładając opłaty za nią.  &#xD;
&#xD;
Powtarzam, zupełnie nie rozumiem poglądów wielu osób, które chcą mieć jak najlepsze rzeczy w Sieci, ale gwałcą podstawowe zasady ekonomii, dzięki którym one nierzadko istnieją. Reklamy to najniższa możliwa cena, jaką za nie płacimy. Niszcząc je, sami podkopujemy wartość dostępnych dóbr. Nie ma darmowych obiadów, jak mawiali klasycy wolnego rynku - ktoś zawsze musi za nie zapłacić, choćby autor swoją pracą. Tak czy inaczej rozumiany zysk z pracy jest podstawowym motorem działania niemal każdego człowieka (w końcu twórcom OpenOffice też ktoś musi zapłacić), a jeśli nawet coś jest tworzone i udostępniane bezpłatnie, to i tak autor musi się z czegoś utrzymać. Lepiej, aby robił to na zdrowych ekonomicznie zasadach, bo jakość jego pracy będzie lepsza.  &#xD;
&#xD;
Ja sam przez wiele lat tworzyłem swój kurs HTML, który odegrał jakąś tam rolę w sieciowym oświeceniu polskich internautów, i udostępniałem go bez opłat. Ale było to możliwe tylko dlatego, że zarabiałem jako redaktor czasopism komputerowych. Obiad był darmowy, nawet reklamy były niepotrzebne, ale płacili za to pośrednio moi pracodawcy, choć tworzenie kursu nie było objęte zakresem redakcyjnych obowiązków. Gdy ktoś nie ma zaplecza w postaci płatnego miejsca pracy, musi w taki czy inny sposób zagwarantować sobie dochód. Nie niszczmy tego bezmyślnym podejściem do reklam. &#xD;
&#xD;
--- &#xD;
&#xD;
P.S. Akurat 31 lat temu w biuletynie komputera Altair  ukazał się głośny list Billa Gatesa oskarżający użytkowników komputera o używanie pirackich kopii języka BASIC dla Altaira, napisanego przez Gatesa i Allena.</description>
    <lastBuildDate>Wed, 13 May 2009 05:19:25 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Gość null: Na dyskusję trafiłem przypadkiem, ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k6638095</link>
      <description>Na dyskusję trafiłem przypadkiem, trawiony bezsennością. Aczkolwiek przeczytałem z zaciekawieniem. Jestem wrednym typem klienta, żadna reklama, pod żadną postacią do mnie nie przemawia. Nie darzę tego środka przekazu informacji ani szacunkiem ani zaufaniem. To ja wybieram to czego potrzebuję i kiedy mam dokonać zakupu, reklama zniechęca mnie do produktu, szczególnie upierdliwe bojkotuję (dożywotnio skreślam z listy zakupów). Moja lista blokowanych okienek ciągle rośnie, ilość odwiedzanych serwisów maleje. Zdarza się, iż podenerwowany utrudnieniami wywołanymi wszędobylskimi ogłoszeniami rezygnuję całkowicie z korzystania z tego medium. 14 lat temu żyłem bez dostępu do sieci i patrząc z perspektywy czasu oraz doświadczeń muszę stwierdzić, iż moje życie było normalniejsze, a ja spokojniejszy. &lt;br/&gt;Coraz częściej zamiast przedzierania się przez sieć wybieram spacer nad rzeką bądź wylegiwanie się w trawie. Jestem szczęśliwcem, nie muszę korzystać z internetu, gdy chcę obejrzeć film idę do kina, gdy chcę posłuchać muzyki mam swoja kolekcję płyt lub zawsze jakiś koncert wynajdę, chcę z kimś porozmawiać spotykam się z ta osobą. Przykłady mogę mnożyć w nieskończoność. Internet daje na substytut wielu wspaniałych doznań, moim zdaniem więcej odbiera aniżeli daje. Jeśli blokowanie reklam przyczyni się do nastania płatnych serwisów będę dumny z tego, że dołożyłem swoja cegiełkę. Moim zdaniem ograniczy to korzystanie z nich do niezbędnego minimum. Za każdym razem gdy zasiadamy przed monitorami zadajmy sobie pytanie "czy to konieczne?! czy nie marnujemy życia ślęcząc przed komputerami?". &lt;br/&gt;Argumenty typu "blokując reklamy uniemożliwiacie rozwój małym serwisom" są dla mnie żałosne i odbieram je jako żebracze skomlenie. Istnieje wiele darmowych stron o przeróżnej tematyce, które są prowadzone przez ludzi dla ludzi, z pasją i oddaniem. Samą reklamę stawiam na równi z bankowością komercyjną, prostytucja i zawód kata plasuje się znacznie wyżej.&#xD;&lt;br/&gt;Komentarze pod moim adresem możecie sobie darować, jestem tu po raz pierwszy i ostatni. Nie zamierzam wdawać się w dyskusje, przedstawiłem subiektywną opinię którą mam nadzieję zarazić choćby jedna osobę. To będzie wielki sukces. &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Pozdrawiam.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k6638095</guid>
      <pubDate>Wed, 13 May 2009 05:19:25 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość waltharius: Jestem komarem?  - pozwoliłem ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3137894</link>
      <description>&lt;a href="http://pattern.walth.hostdmk.net/article/54/jestem-komarem" rel="nofollow"&gt;Jestem komarem?&lt;/a&gt;  - pozwoliłem sobie ręcznie zamieścić trackbacka do wpisu na ten temat, bo jakoś jeszcze nie uruchomiłem tej możliwości u siebie :)</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3137894</guid>
      <pubDate>Wed, 14 Feb 2007 11:11:25 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość null: Ano właśnie, trafna uwaga.</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3131085</link>
      <description>Ano właśnie, trafna uwaga.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3131085</guid>
      <pubDate>Mon, 12 Feb 2007 22:04:24 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Zenobiusz: Zauważcie tylko jedno: blokując ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3129947</link>
      <description>Zauważcie tylko jedno: blokując reklamy uniemożliwiacie rozwój małym serwisom, a więc, de facto, działacie NA KORZYŚĆ wielkich korporacji. Już uzasadniam. &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Wielki serwis internetowy: Gazeta.pl, CNN, Reuters, BBC, Microsoft itp. ma miliony odwiedzających, więc i tak zarobi na reklmach górę kasy, ma inne niż reklama możliwości zarobkowania (teksty sponsorowane, sprzedaż treści, mailingi itp. itd.), ma inne niż reklama możliwości dotarcia do klienta. Ponadto ma pieniądze by zatrudnić najlepsze agencje PR, tysiące programistów itp. itd., którzy i tak opracują sposób na to, by serwis zarabiał. Tak więc takie serwisy będą się rozwijać. A co z małą, prywatną konkurencją takich serwisów? &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Ano dla takich małych, prywatnych stron WWW liczy się każde każda odsłona/kliknięcie (w przeciwieństwie do wielkich - dla nich liczą się setki tysięcy/miliony, a te i tak mają). Blokując reklamy na małych witrynach powodujecie, że nie mają one pieniędzy na rozwój i pozostaną małymi, słabo rozwiniętymi serwisami. Do rozwijania serwisu potrzebne są bowiem pieniądze. &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Nawet jeśli człowiek jest w stanie wydać z własnej kieszeni te kilkaset/kilka tysięcy złotych rocznie, nawet jeśli sam potrafi zrobić dobrą grafikę, zna się na programowaniu, czyli praktycznie w sytuacji, gdy sam jest w stanie od początku do końca stworzyć stronę to i tak spotka się z nieprzekraczalną barierą pieniędzy. Dlatego, że do pełnego zaangażowania w serwis trzeba dużo czasu. A więc albo rezygnuje z dotychczasowej pracy i żyje dla serwisu i z serwisu (co jest niemożliwe, bo ludzie blokują reklamy), albo sprzedaje swój serwis dużej firmie, która i tak na nim zarobi. Oczywiście może też serwis zamknąć. I tak się, prędzej czy później dzieje. Zobaczcie ile małych wartościowych serwisów zniknęło z Sieci. Właśnie dlatego, że nie były w stanie na siebie zarobić. A wielkie serwisy? No cóż... istnieją dalej i serwują coraz więcej reklam. Bo i tak na AdBlockerach zarobią.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3129947</guid>
      <pubDate>Mon, 12 Feb 2007 19:04:44 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: Ubocznym, niespodziewanym skutkiem ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3099272</link>
      <description>Ubocznym, niespodziewanym skutkiem akcji NoAdBlock może być upowszechnienie informacji, że istnieje coś takiego, jak blokowanie reklam. A ludzie często idą za trendem, więc po dyskusji blokowania będzie jeszcze więcej :-)&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3099272</guid>
      <pubDate>Tue, 6 Feb 2007 12:44:37 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość LukasS: Trzeba jeszcze wspomnieć panie ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3099144</link>
      <description>Trzeba jeszcze wspomnieć panie Pawle, że taki OO czy FF, nie istniałby w naszych realiach. Finansują go reklamy, w które klikają amerykanie i zachodnia europa. Polacy nie są w stanie utrzymać takiego projektu z reklam.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;YouTube wiązał ledwo koniec z końcem przed wykupieniem go, w Polsce taki serwis nie miałby racji bytu, bo ludzie u nas nie klikają ochoczo w reklamy (nie mówiąc już o stawkach za kliknięcia).&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Mam to samo podejście, musi być równowaga w tym wszystkim, ale ludzie sobie z tego nie zdają sprawy.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3099144</guid>
      <pubDate>Tue, 6 Feb 2007 12:13:29 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: @Radek - też się zgadzam, że oglądanie ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3098661</link>
      <description>@Radek - też się zgadzam, że oglądanie nie jest obowiązkowe, a blokowanie nie jest bezprawne. Blokowanie jest po prostu ekonomicznie ryzykowne i o to kruszę kopię.&#xD;&lt;br/&gt; Casus OpenOffice czy Firefoksa - no właśnie, programiści są opłacani. Czyli ktoś jednak zapłacił - nie my, a sponsor. Ale ten model nie sprawdza się na masową skalę w przypadku bezpłatnych usług w Internecie - skądś muszą się brać źródła finansowania YouTube, Fotosika, kont w Onecie etc. Wracamy więc do źródła problemu. Nie ma siły - lewa strona bilansu musi się równać prawej.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3098661</guid>
      <pubDate>Tue, 6 Feb 2007 10:27:48 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Radek Czajka: Być może przeinterpretowałem ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3098445</link>
      <description>Być może przeinterpretowałem niektóre fragmenty Twojej wypowiedzi, Pawle, te zestawienia tak różnych tematów, i te wszechobecne &amp;#8222;gwałty&amp;#8221; &amp;#8211; sądziłem, że gwałt jest raczej czymś nagannym, a nie tylko nieopłacalnym. ;)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Ja się bynajmniej nie sprzeciwiam reklamom na stronach. Ja się sprzeciwiam pomysłowi, że ich oglądanie jest obowiązkowe, a blokowanie &amp;#8211; nieetyczne czy wręcz bezprawne. Zgadzam się, że może być ekonomicznie nieopłacalne.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Natomiast w kwestii ludzi piszących wolne oprogramowanie &amp;#8211; część z nich też ma posady gdzie indziej i pisze hobbystycznie, część zatrudniają firmy zarabiające na wolnym oprogramowaniu i za to pisanie im płacą &amp;#8211; tak czy siak, obaj możemy Firefoksa i OOo ściągnąć za darmo, bez ograniczeń wolności, i bez reklam, co przeczy Twojej tezie, że są one najniższą możliwą ceną za dobry darmowy produkt. :)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Pewnie można by też utrzymywać, że reklamy są najniższą możliwą ceną za komunikator (GG wyświetla ich sporo), gdyby praktyka nie pokazywała, że ktoś napisał używanego przeze mnie Gajima, a firma Autocom utrzymuje serwer jabbera, z którego korzystam. Reklam nie każą mi oglądać, a jednak wszyscy jakąś w tym motywację znajdują.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Czyli nie ma co straszyć, że jak nie reklamy, to już tylko wszystko musi być płatne albo w ogóle niedostępne. :)</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3098445</guid>
      <pubDate>Tue, 6 Feb 2007 09:46:19 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: @LukasS - pozdrawiam również :-)</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3098196</link>
      <description>@LukasS - pozdrawiam również :-)</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3098196</guid>
      <pubDate>Tue, 6 Feb 2007 08:50:35 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: @Radek - oj, chyba pomieszałeś tekst z ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3098187</link>
      <description>@Radek - oj, chyba pomieszałeś tekst z filipiki NoAdBlock z moim. Ja nikogo nie oskarżam, ja tylko piszę o alternatywie, o ekonomicznych uwarunkowaniach.&#xD;&lt;br/&gt;Nie napisałem, że absolutnie wszystko musi mieć finansową motywację - napisałem za to, że rozmaite publiczne usługi udostępniane za darmo muszą mieć jakieś źródło finansowania. Kto tego nie widzi, ten żyje w świecie ułudy. Naprawdę myślisz, że programiści OpenOffice i Firefoksa żyją miłością i źródlaną wodą?&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3098187</guid>
      <pubDate>Tue, 6 Feb 2007 08:49:15 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Radek Czajka: Mam wrażenie, że autor ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3097935</link>
      <description>Mam wrażenie, że autor momentami się zapędza i nie do końca jest pewien, co chce powiedzieć, i kogo jaką obciążyć odpowiedzialnością.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Z jednej strony pisze o uświadamianiu ekonomicznych konsekwencji blokowania reklam. Że jak blokujemy, to może przyczyniamy się do śmierci stron, a jak oglądamy (albo najlepiej &amp;#8211; klikamy i kupujemy), to do ich przetrwania. No i ma rację. Trzeba być tego świadomym. Trzeba więc rozważyć, czy dana strona (w wersji z reklamami!) to jest coś, co jesteśmy skłonni wspomóc poświęceniem w postaci oglądania tych reklamy (albo nawet klikania w nie). Być może tak. Być może nie &amp;#8211; wtedy blokujemy reklamy, polepszając sobie odbiór. To jest nasz rachunek strat i zysków.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Ale z drugiej strony widzimy już zarzut nieuczciwości. Jakieś mętne porównania do praktyk nielegalnych, do kradzieży, nawet do rozbojów morskich, oskarżenie o łamanie jakichś warunków, na których to niby autor udostępnia treść.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Ja się na żadne takie warunki nie zgadzałem. Nikt mi ich nie przedstawiał. Ktoś wystawia coś na widok publiczny, to oglądam. Tak, jak chcę.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Nie jest prawdą twierdzenie, że ściągając stronę, mam obowiązek wyświetlić ją w całości. Autor może liczyć, że tak właśnie zrobię, ale ja nie mam obowiązku zachowywać się zgodnie z jego oczekiwaniami.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Biorąc do ręki darmową gazetę opakowaną w reklamową &amp;#8222;obwolutę&amp;#8221;, nie czuję się winny, gdy pierwsze, co robię, to wyrzucenie tej obwoluty do kosza. To samo dotyczy stron internetowych &amp;#8211; mogę je sobie lokalnie przerobić, jak mi się żywnie podoba. Nie ma żadnych domyślnych &amp;#8222;warunków dostępu&amp;#8221;, które mi tego zabraniają.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Być może tnąc reklamy jestem niemiły dla autora, może narażam stronę na zamknięcie, wreszcie działam na szkodę rynku &amp;#8211; ale moralnie jestem tak samo w porządku, jak gdy zmieniam kanał w telewizji na pierwszy sygnał przerwy reklamowej, albo gdy odzieram wspomnianą gazetę z reklamy. Mogę chcieć dbać o skuteczność reklam na danej stronie, ale nie jest to mój moralny obowiązek. Takoż nie jest moim moralnym obowiązkiem dbać o &amp;#8222;dobro rynku&amp;#8221;. Nie róbmy z tego rynku bożka, któremu konsumenci muszą złożyć w ofierze wszystkie prawa, bo jak wiadomo, po mszy ofiarę zawsze zżerają kapłani.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; I nie przesadzajmy tak z tym &amp;#8222;brakiem darmowych obiadów&amp;#8221;. Doszukiwanie się wszędzie finansowej motywacji, to, pardon, zboczenie ekonomistów. Mam GNU/Linux, Firefoksa, OpenOffice, Jabbera, Wikipedię, i tak dalej. Za pisanie tego komentarza też mi nie płacą. :]</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3097935</guid>
      <pubDate>Tue, 6 Feb 2007 06:30:50 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość syncro: Internetu z full reklamami po prostu ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3097832</link>
      <description>Internetu z full reklamami po prostu nie da się przeglądać, to zupełnie inna sieć.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3097832</guid>
      <pubDate>Tue, 6 Feb 2007 02:39:05 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość LukasS: Dziękuję za głos rozsądku w całej ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3097736</link>
      <description>Dziękuję za głos rozsądku w całej tej burzy obelg i nienawiści.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Swoje poglądy na ten temat opisałem w paru komentarzach na wykopie jak i również na swoim blogu.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Dziękuję za kurs HTML, nauczyłem się dzięki niemu wielu rzeczy :).&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Pozdrawiam</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3097736</guid>
      <pubDate>Tue, 6 Feb 2007 01:35:06 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość guest: Tak, wiem że to szczególna sytuacja, ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3097501</link>
      <description>Tak, wiem że to szczególna sytuacja, ale nie lubię jak ktoś (tu autor noadblock.pl) generalizuje i nazywa wszystkich blokujących reklamy oszustami.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;A moje połączenie z siecią prędko się nie zmieni. Nie mieszkam w bloku, więc nie mam kablówki, a &amp;TP sprawia problemy od kiedy pytałem ich (jeszcze TP) o SDI. Od tamtej chwili "nie ma możliwości technicznych".&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Co do innych modeli finansowania strony, to może dobrowolne dotacje. Na zachodzie sprawdza się świetnie, więc czemu tego nie wprowadzić u nas? Jest polski PayPal, ale chyba jeszcze niewiele osób z niego korzysta. Może to miejsce, aby stworzyć jakiś rodzimy system płatności przez mail?&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; System prosty: podoba Ci się strona, wpłać odpowiednią (wg własnego uznania) PLN na opłaty związane ze stroną, a ja będę nad nią dalej pracował. Lepsze serwisy mogą sobie pozwolić na wprowadzenie odpłatności za dostęp do części materiałów albo niewielki, miesięczny/roczny abonament.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3097501</guid>
      <pubDate>Tue, 6 Feb 2007 00:24:09 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>prwimmer: @Gość - oczywiście masz rację, tu i ...</title>
      <link>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3096975</link>
      <description>@Gość - oczywiście masz rację, tu i teraz, ale to sytuacja szczególna, bo takie trudności prędzej czy później znikną. Za chwilę będziesz mieć tę Neostradę czy jakąś kablówkę. Twoja obecna sytuacja nie zmienia istoty problemu.&#xD;&lt;br/&gt; BTW - do głowy mi nie przyszło nazywać nikogo złodziejem czy pasożytem. Te sformułowania inicjatora akcji są dość niefortunne.</description>
      <guid>http://poradnikwebmastera.blox.pl/2007/02/A-ja-ide-pod-prad.html#k3096975</guid>
      <pubDate>Mon, 5 Feb 2007 22:40:18 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


